W comiesięcznym cyklu „Polacy poza PLK” Damian Puchalski już trzeci sezon z rzędu będzie się regularnie przyglądał na naszych łamach wszystkim zawodnikom i trenerom z polskimi paszportami, którzy kontynuują kariery w zagranicznych ligach. Sezon 2026/27 właściwie już wystartował.
Pierwszy pełny raport zawierający przegląd występów polskich zawodników powstanie dopiero za kilka tygodni. Póki co czas najwyższy podsumować to, co wydarzyło się podczas minionego lata – okres transferowy!
W naszym zestawieniu pojawi się kilka nowych twarzy, a kilka z niego zniknie. Wszystko wskazuje na to, że przynajmniej na razie pracy w reprezentacji Polski z etatem w klubie nie będzie łączyć trener Igor Milicić. Do PLK wrócił Szymon Wójcik (F/C, 208/27), a kilku naszych młodych koszykarzy zakończyło kariery uniwersyteckie. Ale po kolei…
NA TRENERSKIEJ ŁAWCE
Przemysław Frasunkiewicz – Rostock (Niemcy / EuroCup)
Należy do tych postaci naszego zestawienia, które rozpoczęły już sezon od oficjalnych meczów. Niestety, w 1/16 finału Pucharu Niemiec lepszą od ekipy polskiego trenera okazała się drużyna z Hamburga (81:90). Seawolves zaczynają sezon Bundesligi już w ten weekend od domowego starcia z Hagen, a sezon EuroCup za niecałe dwa tygodnie – od rozgrywanego w Belgradzie meczu z Hapoelem. Europejski sezon na pewno będzie dla niemieckiej drużyny wyzwaniem. Jest to również pierwsza sytuacja, kiedy polski trener prowadzi drużynę na tym poziomie.
W dziewiątej drużynie poprzedniego sezonu Bundesligi doszło do sporych zmian kadrowych – do Australii przeniósł się jeden z liderów z rozgrywek 2025/26 D’Shawn Schwartz, a Łukasz Kolenda i Andy Van Vliet znaleźli pracodawców w Hiszpanii. W zespole nie będzie też znanych z PLK Phila Greene’a i Kassima Nicholsona. Nowe nabytki, które pokazały się już w meczu pucharowym, to obwodowy Jonathan Stove oraz skrzydłowi Todd Withers i Artur Konontsuk. Obwód wzmocni jeszcze Zach Copeland.
Cele? Ambitne. W Rostocku w ostatnich dwóch sezonach rozgrywki kończyły się na fazie play-in. Władze klubu i trener zapowiadają walkę o dokończenie misji, czyli awans do fazy playoff!
POLACY W TOPOWYCH LIGACH
Jeremy Sochan (F, 203/23) – Portland (NBA)
Aktualny mistrz NBA podpisał w sierpniu roczny niegwarantowany kontrakt z Trail Blazers opiewający na ok. 2.5 miliona dol. – czyli minimum ligowe dla zawodnika z jego stażem. Na skrzydłach w zespole prowadzonym przez debiutującego na ławce trenerskiej Micah Nori zwolniło się sporo miejsca – latem Jerami Grant i Kris Murray trafili do Grizzlies, a w składzie drużyny ze stanu Oregon na ten moment próżno szukać naturalnych skrzydłowych, którzy mogliby być zmiennikami liderów tej formacji – Deniego Avdiji i Toumaniego Camary.
Na ten moment nie można dać jednak gwarancji, że Sochan w ogóle rozpocznie swój piąty sezon na parkietach NBA, nie mówiąc już o przewidywanym dla niego wymiarze minut. Ale mocno w to wierzymy!
Igor Milicić jr (PF, 208/24) – Westchester (G League)
Syn trenera naszej kadry nie rezygnuje z marzeń o NBA, a znakomite występy w sierpniowym okienku reprezentacyjnym (31 pkt., 11 zb., 6 as., 5 prz. w meczach przeciwko Izraelowi i Niemcom) na pewno nie przeszkodziły mu w realizacji tego celu. Po krótkim kontrakcie typu Exhibit 10 (drugim takim w karierze) w Knicks skrzydłowy wylądował w filialnej ekipie mistrzów NBA – Westchester Knicks.
Sytuacja kadrowo-budżetowa nowojorczyków sprawia, że nie należy spodziewać się znaczących wzmocnień drużyny na pozycji, na której występuje Polak, za to wciąż pozostaną otwarte miejsca dla zawodników z G League na kontraktach two-way.
Aleksander Balcerowski (C, 218/26) – Barcelona (Hiszpania / Euroliga)
Przenosiny reprezentacyjnego centra z Malagi do Barcelony to chyba najgłośniejszy transfer minionego lata z udziałem polskiego zawodnika – a przynajmniej spośród tych występujących już wcześniej w Europie. Kataloński klub od trzech sezonów nie zdobył żadnego trofeum i oczekiwania zarówno wobec drużyny, jak i Balcerowskiego są ogromne.
Polak o minuty rywalizował będzie w Barcelonie przede wszystkim z Joshem Nebo i Yoanem Makoundu. Cała trójka – włącznie z Balcerowskim – to nowi zawodnicy katalońskiego klubu. Amerykanin trafił do Barcelony z Mediolanu, a Francuz z Monaco. Barcelona rozpocznie oficjalny sezon od sobotniego meczu z ekipą z Walencji w ramach hiszpańskiego Superpucharu.
Łukasz Kolenda (G, 195/27) – Manresa (Hiszpania / EuroCup)
Obwodowy po udanym ostatnim sezonie w Niemczech trafił do najlepszej ligi Europy, na dodatek do zespołu nie byle jakiego. W pięciu z ostatnich siedmiu sezonów Manresa grała w BCL lub EuroCup. W kolejnym sezonie również wystąpi na zapleczu Euroligi. Dla polskiego obwodowego angaż w katalońskim klubie to wyraźny awans sportowy. Konkurenci do minut? JD Notae (ex-Trabzonspor), Rafa Villar (ex-Baskonia), Lucas Beaufort (z 2. ligi francuskiej) i przedłużający kontrakty miejscowi gracze Ferran Bassas i Hugo Benitez.
Wierzymy, że nie jest to grono, w którym nie można rozpychać się łokciami!
Andrzej Pluta (G, 190/26) – Girona (Hiszpania)
Na wyjazd najlepszego gracza PLK ostatniego sezonu czekaliśmy już od jakiegoś czasu – w Polsce osiągnął właściwie wszystko, co było do osiągnięcia. Świetnie się stało, że Pluta trafił do ACB – w czym na pewno pomógł mu status gracza lokalnego w Hiszpanii.
Klub braci Gasol to być półka niżej niż Manresa Kolendy – bez playoffowych sezonów w ostatnich latach i bez pucharów najbliższej jesieni – ale konkurencja na obwodzie będzie tu również spora. Głównie za sprawą słynnego Maca McClunga, zawodnika, który przerastał G League, a w NBA wygrał prawie tyle konkursów wsadów, ile zagrał meczów. Teraz będzie skupiał na sobie uwagę obserwatorów ACB.
Mimo że Girona nie należy do hiszpańskich potentatów, będzie budzić swoją grą spore zainteresowanie. Nie tylko w Polsce!
Mateusz Ponitka (G/F, 198/33) – Bahcesehir (Turcja / EuroCup)
Kapitan naszej kadry przedłużył kontrakt z klubem ze Stambułu o kolejny rok. Będzie to dla niego trzeci sezon w Bahcesehirze i trzeci pod wodzą trzeciego trenera – tym razem Sasy Djordjevicia. Drużyna prowadzona przez nowego trenera ma postawione naprawdę ambitne cele – dwa ostatnie sezony zakończone na półfinale EuroCup pozostawiły wrażenie niedokończonej roboty.
Michał Sokołowski (F, 196/34) – Cayirova (Turcja)
Bohater Karsiyaki z ostatniej kolejki poprzedniego sezonu przeniósł się do beniaminka tureckiej BSL, który zapewne też będzie walczył o utrzymanie. Spodziewamy się dużej roli „Sokoła” w tej drużynie!
Dominik Olejniczak (C, 213/30) – Tortona (Włochy / EuroCup)
W ostatnim sezonie Dominik ugruntował swoją pozycję w Europie, notując niemal identyczne wskaźniki (ok. 10 pkt. i 7 zb. na mecz) w drugim sezonie z rzędu, po zamianie ligi francuskiej na włoską. Olejniczak potwierdził też swoją wielką wartość dla naszej kadry w ostatnich okienkach eliminacji do MŚ 2027 – zwłaszcza pod nieobecność Olka Balcerowskiego.
Nowy sezon w Tortonie to nowe wyzwania – klub wraca do pucharów, ale tym razem zagra w EuroCup zamiast w Lidze Mistrzów. W drużynie ćwierćfinalisty poprzedniego sezonu Lega Basket na pozycji środkowego nie doszło do większych przetasowań. Partnerem Olejniczaka na „piątce” będzie weteran Paul Biligha, o 13 cm niższy od Polaka. Zawodnicy dzielili się w poprzednim sezonie minutami w proporcji 23 do 15 na korzyść reprezentanta Polski.
Teo Milicić (PG, 192/18) – Ulm (Niemcy / EuroCup)
Poprzedni sezon był przełomowym dla nastolatka, który nie zdefiniował jeszcze swojej przyszłości reprezentacyjnej. Nie bez znaczenia były tu zeszłoroczne problemy zdrowotne obwodowych w ekipie trenera Ty Harrelsona, ale najmłodszy z braci Miliciciów udowodnił, że nawet przy pełnym składzie i w szerokiej rotacji może już dziś być przydatnym graczem zadaniowym. Szczególnie, gdy Ulm będzie grać na dwóch frontach.
Zoran Milicić (G, 194/20) – Ulm (Niemcy / EuroCup)
Dwa lata starszy brat Teo, poprzedni sezon spędził w Orange Academy – rezerwach Ratiopharmu, rywalizujących na trzecim poziomie rozgrywek. Przed sezonem Bundesligi, który w przypadku Ulm rusza w niedzielę, anonsowany jest w składzie pierwszego zespołu jako jeden z 18 graczy Spodziewamy się jednak, że większość sezonu spędzi podobnie jak przed rokiem w drużynie filialnej Ratiopharmu.
Przy okazji, warto odnotować świetny turniej reprezentacji U20 w wykonaniu 20-latka – znacznie lepszy (śr. 12 pkt., 4 zb., 4 as.) w jego wykonaniu niż mistrzostwa Europy dywizji B z kadrą U18 przed dwoma sezonami.
GRACZE NATURALIZOWANI
Jordan Loyd (G, 193/33) – Efes (Turcja / Euroliga)
Loyd podpisał latem nowy kontrakt w Efesie i jest to umowa 1+1, z opcją przedłużenia jej do końca sezonu 2027/28. Po nieudanym sezonie 2025/26 – półfinał tureckiej BSL, tylko 12 zwycięstw w Eurolidze – obwód tureckiego krezusa został nieco przebudowany. Główne role wciąż powinni odgrywać Mike James, PJ Dozier i Jordan Loyd, a w miejsce Shane’a Larkina i Sabena Lee pozyskano Matthew Strazela z Monaco i Fattsa Russella z Cluj.
Jerrick Harding (PG, 185/28) – Turk Telekom (Turcja / EuroCup)
Drugi z naszych reprezentacyjnych obwodowych zamienił litewskie Rytas na ekipę z Ankary, a przy okazji zeszłosezonowe BCL na tegoroczny EuroCup. Król strzelców ligi hiszpańskiej z sezonu 2024/25 oraz zwycięzca i król strzelców Ligi Mistrzów (2025/26) rozpoczyna kolejny rozdział w swojej karierze. Być może to ten, który zaprowadzi go do Euroligi?
Luke Petrasek (PF, 206/31) – Bilbao (Hiszpania / Liga Mistrzów)
Petrasek był jednym z zawodników klubu z Kraju Basków, którzy jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu przedłużyli swoje kontrakty w Bilbao – Amerykanin z polskim paszportem o dwa lata, do końca rozgrywek 2027/28. W tej grupie znalazł się również znany z PLK Słoweniec Martin Krampelj. To między tych dwóch zawodników trener Jaume Ponsarnau ponownie rozdysponuje 40 minut na pozycji nr 4.
AJ Slaughter (G, 191/39) – Menorca (2. liga Hiszpanii)
Weteran nie pierwszy raz w swojej karierze po zakończeniu sezonu w Europie nie udał się na wakacje, a rywalizował latem w rozgrywkach, które toczą się w lipcu lub sierpniu. Tym razem padło na Meksyk i ekipę Astros, w barwach której były reprezentant Polski zagrał 11 meczów i zdobywał śr. 8 pkt.
W sezonie europejskim Slaughter zagra w drugoligowej hiszpańskiej Menorce. Będzie to najniższy poziom europejskich rozgrywek w karierze Slaughtera. Metryki nie oszukasz!
MNIEJSZE LIGI
Aleksander Dziewa (F/C, 207/29) – Benfica (Portugalia / kw. Ligi Mistrzów FIBA / FIBA Europe Cup)
Przedłużenie kontraktu w portugalskim hegemonie odbiło się sporym echem w środowisku polskiej ligi, gdzie – nie ukrywajmy – Dziewa byłby łakomym kąskiem podczas lipcowo-sierpniowej transferowej gorączki. Olek jest jednym z graczy, którzy rozpoczęli już sezon oficjalnie – od kwalifikacji Ligi Mistrzów. Zwycięstwo z ekipą z Genewy (12 pkt., 5 zb. Polaka) i porażka z niemiecką Vechtą (6 pkt., 6 zb.) oznacza, że Dziewę i Benfikę – ze znanymi świetnie z PLK Lutherem Muhammadem, Luke’em Barrettem, Aaronem Broussardem i trenerem Ainarem Bagatskisem – zobaczymy w rozgrywkach FIBA Europe Cup.
Jakub Urbaniak (F/C, 206/23) – Gran Canaria (2. liga Hiszpanii)
Lato w kontekście Kuby obfitowało w kilka zwrotów akcji – od odejścia ze Śląska Wrocław i ogłoszenia transferu podkoszowego do prestiżowego BYU w NCAA, po zakwestionowanie tego transferu przez ligę z powodów formalnych/proceduralnych i ostatecznie powrót do klubu, z którego był wypożyczony do Śląska.
Powrót na Kanary nie oznacza jednak, że Urbaniak będzie walczył o wysokie cele w ACB i miejsce w składzie drużyny EuroCup, jak w sezonie 2024/25. Tym razem czeka go walka na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy. Przy swoim potencjale Urbaniak powinien być tu wyróżniającym się zawodnikiem, a może nawet gwiazdą?
Alan Chojnacki (G/F, 197/16) – Vechta II (2. liga Niemiec)
Junior (rocznik 2010), który był jednym z liderów naszej kadry U16 podczas sierpniowych mistrzostw Europy (śr. 18 pkt.), a w ligowym sezonie 2025/26 zagrał 10 spotkań w niemieckiej NBBL (juniorskiej Bundeslidze), 11 spotkań w niemieckiej Regionallidze (4. poziom) i 3 w Pro B (3. poziom). Szesnastolatek przez kolejne dwa sezony powinien grać sporo w rozgrywkach juniorskich, ale liczymy na to, że zmienią się proporcja jego występów w „drugich” i „trzecich” zespołach Vechty..
Adam Lisewski (F/C, 201/23) – Den Helder (Holandia)
Były gracz m.in. Polonii Warszawa i Dzików (27 sekund w PLK w sezonie 2024/25) po sezonie w Irlandii przenosi się do Holandii. Tu rynek nieco się „otworzył”, ponieważ holenderski system przeszedł małą reorganizację – kilka klubów zrezygnowało z uczestnictwa w łączonej belgijsko-holenderskiej lidze BNXT, a pomiędzy BNXT i dość niszową holenderską Promotiedivisie powstała spora luka. Holenderski związek powołał więc ligę pośrednią między półamatorskimi rozgrywkami i wspólną ligą krajów Beneluksu.
Piotr Stelmach (F/C, 205/42) – Valletta Dream (Malta)
Weteran przeniósł się z drużyny wicemistrza kraju do ekipy, która w sześciozespołowej lidze Malty osiągnęła w poprzednim sezonie bilans 1-14.
W NCAA
Do rozpoczęcia rozgrywek NCAA zostało jeszcze kilka tygodni. Nie będziemy się w tym miejscu rozpisywać o finansowych możliwościach otwierających się w ostatnich kilku latach przed młodymi graczami z Europy w związku z umowami dotyczącymi wizerunku (NIL) oraz o związanym z tym faktem szturmem europejskiej młodzieży (i nie tylko młodzieży!) na amerykańskie uczelnie.
Faktem jest, że kryteria przyjęcia, a raczej związane z nimi obostrzenia, były tego lata przedmiotem ciągłych dyskusji, zmian i niepewności, czego przykładem jest cofnięcie przenosin Urbaniaka z Gran Canarii do BYU czy też wciąż nierozstrzygnięta przyszłość Kuby Piśli.
Na ten moment w 1. Dywizji NCAA mamy następujących graczy:
Jakub Szumert (PF, 206/21) – Southern Methodist (NCAA, konferencja Atlantic Coast)
Gabe Sularski (G, 196/18) – California (NCAA, konferencja Atlantic Coast)
Alex Ensor (C, 215/18) – Santa Clara (NCAA, konferencja West Coast)
Julian Dąbrowski (F/C, 204/19) – UC Davis (NCAA, konferencja Big West)
Joel Ćwik (G/F, 196/20) – Winthrop (NCAA, konferencja Big South)
Janusz Ratowski (C, 210/21) – UTEP (NCAA, konferencja C-USA)
Przemysław Hartmann (F, 202/19) – Le Moyne (NCAA, konferencja Northeast)
Conrad Luczynski (C, 218/22) – Central Michigan (NCAA, konferencja Mid-American)
Aleksander Pachucki (G, 196/22) – Bucknell (konferencja Patriot League)
Iwo Baganc (F, 203/19) – Southern Illinois-Edwardsville (NCAA, konferencja Ohio Valley)
Nowe twarze w tym gronie to Sularski i Ensor – obaj po szkole średniej, Ćwik – ostatnio w rezerwach Ulm, Dąbrowski – z Legii i Luczynski (awansował z 2. Dywizji NCAA). Pożegnanie z akademicką koszykówką na tym poziomie zaliczyli z kolei Silas Sunday (Spójnia, 1. Liga), Anthony Wrzeszcz (Śląsk), Kacper Kłaczek i Piotr Wińkowski (Astoria).
Poziom niżej, do 2. Dywizji – w przeciwnym kierunku niż Luczynski, przeszedł natomiast Antoni Siewruk (F, 206/21).
Ponieważ na tym etapie sezonu roztaczanie wizji na temat szczegółów gry naszych zawodników w lidze akademickiej byłoby bezcelowe, chcielibyśmy pokazać przynajmniej hierarchię konferencji i uniwersytetów naszych rodaków w dość zagmatwanym systemie NCAA.
W pierwszej setce poprzedniego sezonu wg metodyki Kena Pomeroya (NCAA nie ma oficjalnej miary do porównywania zespołów z różnych konferencji) znalazły się uczelnie Szumerta, Sularskiego i Ensora i możemy te uniwersytety nazwać uznanymi, jeśli nie prestiżowymi.
W drugiej setce znalazły się uczelnie Ćwika (Winthrop) i Dąbrowskiego (UC Davis) – nazwijmy te programy „średniakami”.
Pozostałe uczelnie Polaków to trzecia lub czwarta setka (na 365 uczelni klasyfikowanych w poprzednim sezonie).
Analogicznie sytuacja ma się z prestiżem konferencji – WCC Ensora oraz ACC Szumerta i Sularskiego są najbardziej uznanymi. W przypadku polskich koszykarzy, których uczelnie były klasyfikowane w trzeciej lub czwartej setce całego systemu, konferencja C-USA Ratowskiego dorównywała konferencjom Big West i Big South – Ćwika i Dąbrowskiego, których zespoły są teoretycznie wyżej notowane.
PRZYSZŁOŚĆ NIEPEWNA LUB NIEZNANA
Oprócz wspomnianego Kuby Piśli (G/F, 199/22), który mimo podpisania krótkoterminowego kontraktu z Legią Warszawa nie rezygnuje z pomysłu wyjazdu za ocean, mamy grupę zawodników grających ostatnio poza Polską, na których decyzje co do nowego sezonu wciąż czekamy. Należą do nich: posiadający podwójne obywatelstwo były gracz klubów pierwszoligowych Mikael Laihonen (PF, 202/32), legenda kosowskich parkietów Dardan Berisha (G, 191/38), grający ostatnio na trzecim poziomie we Włoszech weteran Kuba Wojciechowski (C, 214/36) oraz gracz, który przypomniał o sobie w drugiej części poprzedniego sezonu – Yehonatan Yam (PG, 182/27).