Strona główna » Legia rzuciła Trefla na kolana. Tabak: A może to ja nie jestem wystarczająco dobry?
PLK

Legia rzuciła Trefla na kolana. Tabak: A może to ja nie jestem wystarczająco dobry?

0 komentarzy
Oczywiście, po tym meczu więcej będzie się mówiło o problemach mistrza Polski z Sopotu, ale nie ujmujmy niczego warszawskiej Legii! Zespół prowadzony przez Ivice Skelina grał w szlagierowym meczu 10 kolejki PLK na tyle dobrze, że jego losy rozstrzygnął już w trzeciej kwarcie. W końcówce Chorwat mógł puścić na boisko nawet 17-letniego Dawida Niedziałkowskiego.

Pierwszą kwartę Legia wygrała w niedzielę z Treflem 24:14. W drugiej triumfowała 32:24. Do totalnej dominacji nad mistrzem Polski warszawianie przeszli w trzeciej części gry, w której okazali się lepsi aż 30:12. Gdy w przerwie przed ostatnią częścią gry na tablicy wyników widniał rezultat 50:86, pewnie niejeden kibic miejscowej drużyny przecierał oczy ze zdumienia. Legia po prostu zdemolowała ekipę Żana Tabaka na jej własnym boisku przy obecności niemal trzech tysięcy widzów zebranych na trybunach ERGO ARENY. Ostatecznie Legia wygrała aż 109:75.

– Czegokolwiek dzisiaj tutaj doświadczyliśmy, nie miało to wiele wspólnego z koszykówką. Pewnie sytuacja była bardziej związana z relacjami międzyludzkimi czy kwestią przygotowania mentalnego, dokładnie jeszcze nie wiem – mówił Żan Tabak, który nie potrafił wytłumaczyć fatalnej gry swojego zespołu. – Na pewno kolejne przegrane w EuroCup mają już także wpływa na naszą grę w PLK. W obronie spisujemy się fatalnie od początku sezonu. Nie lubię, szukając winnych, wskazywać palcami wszystkich dookoła, może problem tkwi we mnie? Może to moje pomysły i rozwiązania nie są wystarczająco dobre? – zastanawiał się Tabak.

– Legia nas zdominowała, ciężko coś mądrego powiedzieć po takim meczu poza tym, że jesteśmy w dołku. Nie zapominajmy jednak, że sezon to maraton, a my wciąż jesteśmy za 2-3 miejscu w tabeli. Nic się nie dzieje, musimy tylko pracować dalej i z tego dołka wyjść – dodawał Jarosław Zyskowski, który w niedzielę zdobył tylko 3 punkty. – Czy porażki w EuroCup mają swoje odbicie w PLK? Nie wiem. Na pewno. Nie jest jednak łatwo przegrywać 11 meczów z rzędu – dodawał.

Najwięcej punktów dla Trefla zdobył w niedzielę Jakub Schenk (18). Nick Johnson dodał 13.

W zespole Legii każdy z zawodników pierwszej piątki zakończył występ z kilkunastoma punktami na koncie – najwięcej (29) zdobył oczywiście lider zespołu Kameron McGusty (7/10 z gry, 11/11 z wolnych). Bardzo dobrze spisali się także dwaj rezerwowi – Andrzej Pluta (13) i Dominik Grudziński (12).

– Wychodziło nam dzisiaj niemal wszystko, byliśmy świetnie przygotowani na atakowanie Trefla. Nikt nie odstawał, każdy kto wchodził na boisko dodawał coś od siebie – cieszył się Michał Kolenda (18 punktów, 6/8 z gry)

– Rozegraliśmy najlepszy mecz w sezonie. Graliśmy świetnie i mam nadzieję, że ten poziom utrzymamy dłużej – dodawał Ivica Skelin.

Dzięki tej wygranej jego zespół z bilansem 7-3 został nowym wiceliderem tabeli PLK, wyprzedzając drużynę z Sopotu.