Strona główna » Kuba Piśla: Nadszedł czas, by zrobić krok do przodu – w kierunku PLK

Kuba Piśla: Nadszedł czas, by zrobić krok do przodu – w kierunku PLK

0 komentarzy
Niecały tydzień dzieli nas od rozpoczęcia pasjonująco zapowiadających się Mistrzostw Europy U-20, które odbędą się w Gdyni. Będziemy się tej imprezie przyglądać z bliska. Zanim młodzi koszykarze wyjdą na parkiet, postanowiliśmy porozmawiać z jednym z liderów kadry trenera Arkadiusza Miłoszewskiego, Kubą Piślą. Nie tylko o zbliżających się ME U-20.

Szymon Woźnik: Jak wygląda atmosfera w kadrze przed ME U-20?

Kuba Piśla: Jest bardzo dobra. Przebywamy ze sobą już od ponad miesiąca, spędzamy ze sobą dużo czasu i wszyscy naprawdę dobrze się dogadujemy. Tak na boisku, jak i poza.

Jakim szkoleniowcem jest Arkadiusz Miłoszewski?

Stara nam się przekazać system, w którym musimy zafunkcjonować, żeby coś osiągnąć na ME. Jest cierpliwy i daje nam czas, byśmy mogli się zgrać się na boisku. Mocno stawia na obronę. Chce żeby nacisk na piłce i dobra obrona pomagały nam wygrywać spotkania.

Jaką koszykówkę ma grać kadra U-20 na ME?

Tak jak wcześniej wspomniałem – chcemy dużo “pressować” na piłce i zmuszać przeciwników do błędów. W ataku mamy zagrywki, które szukają przewag na różnych pozycjach i w różnych sytuacjach. Trener dał nam system, z którego sami musimy czytać grę, dzielić się piłka i po prostu bawić koszykówką.

Co według Ciebie jest najsilniejszą stroną tej kadry?

Mamy dobrych graczy zarówno na obwodzie, jak i pod koszem. Trzymamy się cały czas razem i to jest nasza najsilniejsza strona. I tak samo musi być przez cały okres mistrzostw.

Czy gra na ME U-20, które odbędą się w Polsce, jest dla was czymś wyjątkowym? Jakie wiążą się z tym emocje jeszcze przed meczami?

Na pewno! Granie tak dużej imprezy we własnym kraju, przed własną publicznością, to coś co da nam dużą motywację i wsparcie, ale też będzie to duża presja. Musimy sobie z nią poradzić.

Jaki macie cel przed tym turniejem?

Dać z siebie 100 procent!

To był ciekawy sezon dla ciebie. Drużynowo w 1. lidze sprawiliście duża niespodziankę, zajmując trzecie miejsce po RS. Jak się grało z Joe Bryantem?

Joe zdecydowanie przewyższał poziom ligi. Każdy w drużynie zdawał sobie sprawę  że jest naszym liderem. To on brał dużo gry na siebie. Znalazłem swoją rolę w zespole, mimo że przeważnie razem nie trenowaliśmy. Bardzo się cieszę z tego, jaki wynik udało się nam uzyskać. 

Co w trakcie ostatniego sezonu najbardziej poprawiłeś w swojej grze?

Myślę, że poprawiłem m.in. rzut z dystansu. Kolejny sezon w seniorskiej koszykówce pozwolił mi nabrać więcej doświadczenia. Trenowanie z drużyną PLK powinno zaprocentować.

Po minionym sezonie postanowiłeś jednak odejść ze Śląska. Z tego co słychać, interesuje cię tylko gra w PLK. Dlaczego? Czujesz się gotowy do walki o minuty w zespole ekstraklasy?

Tak. Myślę że w mojej karierze nadszedł czas zrobić krok do przodu. Pojawiają się różne ciekawe opcje, więc razem z agentem zdecydowałem, że w nadchodzącym sezonie dołączę do drużyny z PLK.