Takie historie znaliśmy dotychczas głównie w NBA. Nieco starsi kibice pamiętają doskonale jak Reggie Miller zdobył w meczu przeciwko New York Knicks 8 punktów w 9 sekund:
Ale umówmy się – to nie było tak efektowne jak dokonanie Sargiunasa.
Tracy McGrady zdobył 13 punktów w 35 sekund. Jego zespół odrobił dzięki jego eksplozji 8-punktową stratę.
Ale przecież nawet T-Mac nie zdobył decydujących punktów oddając pospiesznie szalony rzut równo z końcową syreną. Sargiunas tego dokonał, zresztą – jeśli jeszcze jakimś cudem tego nie widzieliście – tylko spójrzcie na tę akcję.
Nieprawdopodobna była cała sekwencja, która do niej doprowadziła. Przecież zwycięstwo Brytyjczyków – mimo przegranej przez nich aż 16:30 trzeciej kwarty – chwilę przed zakończeniem meczu wydawało się przesądzone.
Ignas Sargiunas to 26-letni koszykarz, który ma za sobą dwa lata gry w akademickiej lidze NCAA. Choć w 2022 roku zgłosił się do draftu, nigdy tak naprawdę nie był nawet blisko gry w NBA. Po powrocie do Europy grał w słabszych litewskich klubach. Dopiero latem tego roku podpisał kontrakt z Rytas Wilno , a chwilę później zadebiutował w reprezentacji Litwy na wielkiej imprezie – podczas EuroBasketu 2025.
Oddał w trakcie tego turnieju 14 rzutów za 3. Trafił dwa.
Niedawno Sargiunas rozegrał dwa mecze w Lidze Mistrzów przeciwko Legii Warszawa. Spędził w ich trakcie na boisku łącznie niemal 40 minut. Oddał jeden rzut za 3. Spudłował.
W czwartek 9 sekund wystarczyło mu do tego, by zdobyć 9 punktów i trwale zapisać się w historii koszykówki.
Sport, koszykówka – czyste piękno!
Pamiętasz bardziej szaloną końcówkę meczu koszykówki na międzynarodowym poziomie?