poniedziałek, 12 stycznia 2026
Strona główna » Kopniaki kosztują! Legia zdobyła twierdzę Włocławek
PLK

Kopniaki kosztują! Legia zdobyła twierdzę Włocławek

0 komentarzy
Victor Sanders wiele razy w tym sezonie w pojedynkę załatwiał Anwilowi zwycięstwa, ale tym razem zawalił sprawę. Znakomicie broniąca Legia przerwała serię zespołu z Włocławka, wygrywając świąteczny mecz w Hali Mistrzów 76:74.

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>

Sensacja wisiała w powietrzu już od kilkunastu ,minut. Legia, dzięki znakomitej obronie w drugiej połowie (łącznie tylko 34 punkty Anwilu), utrzymywała minimalną przewagę, a gospodarze popełniali momentami kuriozalne wręcz błędy – był wśród nich przestrzelony wsad na pusty kosz Kalifa Younga czy strata Victora Sandersa na środku boiska.

Najważniejszą akcję meczu wziął na siebie – przez większość meczu znakomicie grający – Sanders i popełnił jeszcze jeden błąd. Przy rzucie za 3 punkty, który dałby Anwilowi prowadzenie, kopnął obrońcę w nienaturalny sposób, próbując wymusić faul. Skończyło się jednak faulem w ataku (jak pokazały powtórki – słusznie odgwizdanym), a potem jeszcze przewinieniem technicznym dla Amerykanina, obrażającego z ławki sędziów. W mało świątecznym stylu z arbitrami obeszła się też włocławska publiczność.

https://twitter.com/elbo_wlc/status/1739717591608803432

I Legia wygrała – jako pierwszy w tym sezonie zespół PLK w meczu z Anwilem, przełamując serię 13 ligowych zwycięstw zespołu Przemysława Frasunkiewicza.

Zwycięstwo dała obrona, ale też kilku utalentowanych graczy. Aric Holman (22 punkty, 9 zbiórek, 4 asysty) był świetny po obu stronach parkietu, obrona Anwilu miała duży problem z tak wysokim graczem grającym z piłką z obwodu. Christian Vital zaimponował zimną krwią na linii rzutów wolnych (16-18 na meczu), a Josip Sobin przypomniał się Włocławkowi, kilka razy ogrywając tyłem do kosza Younga, uchodzącego przecież za znakomitego obrońcę. Marcel Ponitka w końcówce zaliczył kilka znakomitych akcji w obronie przeciwko Sandersowi, a Michał Kolenda, przytomną dobitką, zdobył najważniejsze punkty meczu,

Anwil nie czuł się komfortowo w wolnej grze, narzuconej przez zespół z Warszawy. W drugiej połowie ograniczał się już niemal wyłącznie do rzutów z dystansu, w całym meczu zanotował aż 19 strat. Sporym utrudnieniem było wczesne zejście z boiska Amira Bella po piątym przewinieniu.

Anwil nie wyrównał zatem ubiegłorocznego wyczynu Śląska Wrocław, który zaczął sezon od 14 wygranych. Z bilansem 13-1 pozostaje jednak niekwestionowanym liderem tabeli. Legia wreszcie w tym sezonie wygrała mecz z drużyną również walczącą o medale, ma na koncie 8 wygranych i 6 porażek, będzie teraz blisko czołówki tabeli.

Pełne statystyki z meczu Anwil Włocławek – Legia Warszawa >>

https://youtu.be/4etmSkVGFWo

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>