Strona główna » Jordan Loyd: To był mój pierwszy taki rzut na zwycięstwo w karierze

Jordan Loyd: To był mój pierwszy taki rzut na zwycięstwo w karierze

0 komentarzy
– Przyznam, że nie pamiętam, bym trafił tego typu rzut na zwycięstwo w swojej dotychczasowej karierze – powiedział Jordan Loyd, bohater reprezentacji Polski w wygranym 84:82 spotkaniu eliminacji mistrzostw świata przeciwko Łotwie.

Naturalizowany w ubiegłym roku Amerykanin zdobył w całym spotkaniu 37 punktów, w tym te 3 najważniejsze – dzięki trafieniu równo z syreną, które dało naszej reprezentacji to niezwykle cenne zwycięstwo. Już trzecie w rozpoczętych w listopadzie eliminacjach do mistrzostw świata, które w 2027 roku zostaną rozegrane w Katarze.

– Mówiąc szczerze, to nie pamiętam, czy kiedykolwiek trafiłem trójkę na zwycięstwo przy kończącym się czasie gry. Cóż, robię się coraz starszy, być może jakiś moment z przeszłości mi umknął. Pamiętam tylko mecz z dzieciństwa, wygrany w takich okolicznościach po moim trafieniu z połowy boiska – zastanawiał się Jordan Loyd.

– Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem w tym spotkaniu uczestniczyć. W decydujących minutach byliśmy trochę niechlujni i na pewno jest kilka elementów, które musimy poprawić w niedzielę. Każdy z graczy dał z siebie po 1000%, w takim meczu nie liczą się statystyki. Tak, jak trener powiedział nam w szatni tuż po jego zakończeniu – w drugiej połowie zatrzymaliśmy ich rzuty 3-punktowe, to było kluczowe – dodał.

Koszykarz euroligowego Efesu Stambuł już do przerwy zdobył 21 punktów. Po zmianie stron presja obrony Łotwy na nim była jeszcze większa, ale i tak ostatecznie zanotował aż 37 „oczek” – swój nowy rekord w historii występów w biało-czerwonych barwach.

– Presja rywali to część gry. Jestem dumny ze swojej umiejętności dostosowania się do różnych pomysłów przeciwników w trakcie meczów. Pod koniec podjąłem kilka niezrozumiałych decyzji, ale zwykle jest tak, że bierzesz to, co daje ci obrona. Niezależnie od tego, jak duża jest na tobie presja, jaki styl defensywy, to zawsze znajdzie się coś, co możesz wykorzystać. Najważniejsze jest podejmowanie właściwych decyzji. Dużą zasługę w moim występie mają koledzy, którzy wyprowadzali mnie na dobre pozycje i szukali mnie na boisku. Mam bardzo duże wsparcie i jestem za to bardzo wdzięczny – ocenił boiskowe sytuacje 32-letni koszykarz.