Strona główna » Górnik, Górnik, Górnik, Górnik, Górnik! To już piąte kolejne zwycięstwo beniaminka PLK
PLK

Górnik, Górnik, Górnik, Górnik, Górnik! To już piąte kolejne zwycięstwo beniaminka PLK

0 komentarzy
Choć końcówka meczu była dramatyczna, Górnik Zamek Książ zrobił to raz jeszcze! Beniaminek z Wałbrzycha wygrał 66:64 z Czarnymi Słupsk i w PLK triumfował już po raz piąty z rzędu. Zespół Andrzeja Adamka miał dwóch nieoczywistych bohaterów i na chwilę został liderem tabeli Orlen Basket Ligi.

W końcówce piątkowego meczu w Wałbrzychu doczekaliśmy się wielkich emocji, których dość długo nic nie zwiastowało. Rozpędzony Górnik Zamek Ksiaż od początku dyktował w starciu z Czarnymi warunki gry i dość pewnie prowadził. Zespół ze Słupsku nie potrafił znaleźć rytmu ofensywnego. Po 20 minutach goście mieli na koncie zaledwie 23 punkty, a takie akcje jak ta w wykonaniu Justice Sueinga były w ich wykonaniu rzadkością.

Górnik schodząc na przerwę miał 13 punktów przewagi. Jeszcze na początku czwartej części gry jego przewaga wciąż sięgała kilkunastu punktów. Wówczas jednak Czarni, wśród których w piątek brylował Alex Stein (25 punktów, 9/15 z gry) rzucili się do odrabiania strat. Nie zrazili się nawet tym, gdy 4 minuty przed końcem gospodarze znów uciekli na 9 „oczek” (60:51) i do końca walczyli o wygraną. W ostatnich sekundach, przy stanie 65:64 jeden ze swoich sześciu rzutów spudłował jednak Stein i dwa punkty zostały w Wałbrzychu.

Sukces Górnika jest szczególnie godny podkreślenia, gdyż tym razem nieco słabiej zespole zagrali ci zawodnicy, którzy w poprzednich meczach byli jego liderami. Dariusz Wyka zdobył tylko 4 punkty, ale do dorobku dołożył też 7 zbiórek i 3 asysty. Alterique Gilbert, który poprzedni mecz z Dzikami zakończył z 12 asystami, tym razem nie zaliczył… żadnej. Najlepszy mecz w sezonie zagrał natomiast Joshua Patton (12 punktów i 4 zbiórki), a 10 punktów i 8 zbiórek miał Maciej Bojanowski.

Po raz kolejny okazało się, że Andrzej Adamek zbudował w Wałbrzychu naprawdę ciekawy zespół, który nie jest uzależniony od gry jednostek. Górnik Zamek Książ na chwilę, aż do zakończenia szlagierowego meczu Trefl – Anwil, został liderem tabeli PLK. Takiego widoku, choćby chwilowego, kibice z Wałbrzycha, nawet ci najbardziej optymistycznie nastawieni, po inauguracyjnej porażce z Kingiem Szczecin chyba nie spodziewali się tak szybko ujrzeć.

Screenshot

Po sześciu kolejkach Górnik z bilansem 5-1 będzie miał miejsce w czołowej trójce PLK, a w dwa kolejne mecze rozegra na wyjeździe – w Stargardzie i Ostrowie Wielkopolskim. Póki co podopieczni trenera Adamka jeszcze w tym sezonie w halach rywali nie przegrali.

Czarni z wynikiem 2-5 wciąż muszą ścigać rywali, choć w Wałbrzychu do zwycięstwa zabrakło im niewiele. Nie po raz pierwszy w tym sezonie w meczu wyjazdowym koszmarną skuteczność miał ich potencjalny lider Loren Jackson. Tym razem filigranowy Amerykanin trafił zaledwie 2 z 15 rzutów z gry.