Strona główna » Kluczowa Święta Wojna we Włocławku! Za chwilę szalony finisz sezonu PLK – sprawdź kto i o co jeszcze walczy

Kluczowa Święta Wojna we Włocławku! Za chwilę szalony finisz sezonu PLK – sprawdź kto i o co jeszcze walczy

0 komentarzy
Zaplanowana na sobotni wieczór Święta Wojna PLK Anwil Włocławek – Śląsk Wrocław może mieć kolosalne znaczenie dla obu zmagających się z kontuzjami zespołów! O co 11 czołowych drużyn PLK toczy jeszcze walkę, kto ma największe szanse na sukces?

Po wtorkowym meczu, w którym Arka nadspodziewanie łatwo (101:87) pokonała Śląska do rozegrania został już tylko jeden mecz zaległy – Wrocławian w Toruniu. Wszystkie poniższe wyliczenia procentowe szans to wskazania świetnego narzędzia, jakim jest kalkulator Pulsu Basketu.

1. King Szczecin (19-8)

Po przegranej Śląska w Gdyni lider tabeli wyrósł też na faworyta do zajęcia 1. miejsca przed decydującą fazą rozgrywek. Szczecinianie są już w 100 procentach pewni miejsca w czołowej szóstce i tylko katastrofa mógłby odebrać im miejsce w Top 4.

Ekipa trenera Majcherka jest jednym z najcichszych liderów PLK ostatnich lat – nie ma w swoim składzie wielkiego lidera i żadnych dominujących w skali ligi zawodników, a jednak robi swoje. Spokojnie i bez wielkiego medialnego szumu wygrywa mecze i konsekwentnie pnie się w górę tabeli (mimo że ma dopiero 9. w lidze współczynnik +/-), a cały czas czeka przecież na powrót do gry Przemysława Żołnierewicza

Pytanie: czy w kluczowych momentach Jovak Novak będzie także zdobywać punkty?

Szanse na pierwsze miejsce: 43 proc. 

Top 4: 99.7 proc.  

Terminarz: MKS Dąbrowa Górnicza (25.04, dom), Miasto Szkła Krosno (2.05, dom), Legia Warszawa (6.05, wyjazd),

2. Legia Warszawa (19-8)

Legia legitymuje się identycznym bilansem jak King. Przegrała z nim bezpośrednie starcie w Szczecinie 81:83 i w Warszawie w ostatniej kolejce będzie musiała wygrać, chcąc zachować szanse na wygranie sezonu zasadniczego. Pierwszą czwórkę mistrz Polski ma już niemal pewną, o miejsce w Top6 – podobnie jak King – kompletnie nie musi się już martwić. 

Mniej więcej od momentu, w którym do zdrowia wrócili wszyscy zawodnicy, Legia wygląda zgodnie z przedsezonowymi założeniami trenera Rannuli. Ostatnie mecze to nie tylko pewne wygrane, ale też gra być może najszerszym w PLK składem oraz oszczędzanie minut potencjalnych liderów – rzecz, na którą niemal żaden z rywali nie może sobie na tym etapie sezonu pozwolić. Legia wygląda bardzo pewnie, a sztab nie robi nerwowych ruchów, myśląc tylko o jednym – o obronie tytułu.

Pytanie jest tylko jedno – o zdrowie. Czy koszykarze stanowiący trzon zespołu będą w stanie pozostać w dobrej dyspozycji fizycznej do końca rozgrywek?

Szanse na pierwsze miejsce: 25 proc. 

Top 4: 96.5 proc.  

Terminarz: Arka Gdynia (26.04, dom), MKS Dąbrowa Górnicza (1.05, wyjazd), King Szczecin (6.05, dom), 

3. Śląsk Wrocław (18-8)

Jedyny z liczących się w walce o czołowe miejsca zespół, któremu do rozegrania pozostały aż 4 mecze. Wszystkie Śląsk rozegra na wyjazdach. To z pewnością nie ułatwi Wrocławianom sytuacji i zabierze cenne chwile niezbędne do odpowiedniej regeneracji. Śląsk udział w playoff ma już pewny. Myśląc o odzyskaniu 1. lokaty musi jednak wrócić do seryjnego wygrywania. Ale nawet komplet zwycięstw może nie zapewnić Śląskowi pozycji lidera, jeśli kolejnego meczu nie przegra także King. Dwoma ostatnimi porażkami WKS sam postawił się pod ścianą.

Do niedawno ekipa Ainarsa Bagatskisa powszechnie uważana była za faworyta rozgrywek. Problemy – podobnie jak w przypadku kilku innych drużyn – zaczęły się nawarstwiać wraz z kolejnymi kontuzjami. Najpierw uraz Kadre Graya, a następnie przedłużająca się nieobecność nieocenionego Noah Kirkwooda sprawiły, że Śląsk stracił dobry rytm i wygląda jakby na nowo szukał swojej tożsamości.

Pytania? Jaki podział ról wyklaruje się w tym zespole przed kluczową częścią sezonu? Czy przerwa w grze Kirkwooda potrwa jeszcze bardziej 2 czy 4 tygodnie?

Szanse na pierwsze miejsce: 31 proc. 

Top 4: 97.4 proc.  

Terminarz: Anwil Włocławek (25.04, wyjazd), Twarde Pierniki (28.04, wyjazd), Zastal Zielona Góra (3.05, wyjazd), Miasto Szkła Krosno (6.05, wyjazd), 

4. Energa Trefl Sopot (17-10)

Trefl o czwartą lokatę rywalizować będzie przede wszystkim z sąsiadami zza miedzy. Czołowa szóstka jest w jego przypadku niemal pewna, a w Sopocie zapewnie nikt nie dopuszcza do siebie innego rozwiązania niż rozstawienie w pierwszej rundzie play-offów.

Trefl ma podobne doświadczenia jak Legia i Śląsk – kontuzje mocno zaburzyły rytm dobrze funkcjonującego teamu. Na pierwszy plan wybija się oczywiście uraz lidera – Jakuba Schenka, którego doznał jeszcze w lutym w trakcie turnieju finałowego o Puchar Polski. Poza grą pozostają (lub pozostawali) jednak w ostatnim czasie jednak także inni zawodnicy. Trefl wciąż ma jednak silny fizycznie i wszechstronny skład, który dającą pełne prawo posiadania ambicji walki o najwyższe cele.

Czy Jakub Schenk zdoła wrócić do zdrowia i gry przed playoff?

Szanse na Top 4: 44 proc. 

Top 6: 85 proc.  

Terminarz: Czarni Słupsk (25.04, wyjazd), Stal Ostrów Wielkopolski (2.05, dom), Anwil Włocławek (6.05, wyjazd), 

5. AMW Arka Gdynia (17-10)

Wskaźniki procentowe kalkulatora Pulsu Basketu dają Arce minimalnie mniejsze szanse od Trefla zarówno na pierwszą czwórkę, jak i szóstkę. Sprzymierzeńcem Gdynian może powinien być jednak terminarz – po meczu z Legią, Arka na koniec pojedzie na dwa wyjazdy do drużyn nie walczących już o nic. Może poza chęcią pozostawienia dobrego wrażenia po nieszczególnie udanym sezonie.

Zamiana Courtneya Rameya na Milana Barbitcha na razie wychodzi Gdynianom na dobre. Francuz dobrze sprawuje się w roli uniwersalnego obwodowego, a Kamil Łączyński momentami wygląda tak, jakby nigdy nie był młodszy. Arka jest w dobrym momencie, choć wątpliwości budzi ogólna jakość składu tej drużyny – w porównaniu z bezpośrednimi rywalami do walki o Top 4 wygląda na węższy i po prostu koszykarsko uboższy.

Czy Mike Okauru będzie w stanie regularnie zdobywać punkty, także rzutami z dystansu?

Szanse na Top 4: 35 proc. 

Top 6: 80 proc.  

Terminarz: Legia Warszawa (26.04, wyjazd), Start Lublin (3.05, wyjazd), Twarde Pierniki (6.05, wyjazd),

6. Dziki Warszawa (16-11) 

Drużyna ze stolicy jest w znakomitej pozycji wyjściowej przed ostatnimi meczami rundy zasadniczej, by zapewnić sobie pierwszy, historyczny awans do playoff. Szanse na rozstawienie Dziki mają stosunkowo niskie, ale Top 6 Dziki mają wyłącznie w swoich koszykarskich racicach.

Udana przygoda w ENBL i awans do Final Four mogą mieć dla Dzików ciekawe konsekwencje. Z jednej strony ogranie pod presją będzie bezsprzecznie korzyścią, ale bezpośrednio po powrocie z centralnych Niemiec zespół będzie musiał też stawić się na kluczowy mecz w Ostrowie Wielkopolskim, a następnie – możliwe, że nadal bez Grzegorza Kamińskiego – zagrać z Anwilem oraz Zastalem. Szalone tempo, trochę rodem z… playoff?

Czy nie mające zbyt szerokiego składu Dziki wytrzymają fizycznie (i mentalnie) trudy tak intensywnej końcówki sezonu?

Szanse na pierwsze Top 4: 21 proc. 

Top 6: 63 proc.  

Terminarz: Stal Ostrów Wielkopolski (25.04, wyjazd), Anwil Włocławek (30.04, dom), Zastal Zielona Góra (6.05, wyjazd),

7. Anwil Włocławek (15-12)

Cztery wygrane z rzędu to najdłuższa taka seria Włocławian w tym sezonie. Poprawa wyników przyniosła poprawę nastrojów wokół zespołu i choć szanse na Awans do najlepszej szóstki Anwilu pozostają znikome, to udział w turnieju play-in jest już niemal pewny.

Zbliżające się elektryzujące starcie ze Śląskiem określi los obu drużyn – dla Anwilu to mecz o pozostanie w stawce drużyn chcących uniknąć 11. lokaty lub przesunięcie się do grupy walczącej o coś więcej. Sytuacji nie ułatwia niedawny uraz Elvara Fridrikssona, jednak przy szerokim składzie Anwil ma narzędzia do wyjścia z kryzysu o własnych siłach. 

Która z obwodowych gwiazd Anwilu podczas nieobecności Fridrikssona weźmie na siebie więcej ciężaru odpowiedzialności – AJ Slauhgter czy Michał Michalak?

Szanse na Top 6: 19 proc. 

Top 10: 83 proc.  

Terminarz: Śląsk Wrocław (25.04, dom), Dziki Warszawa (30.04, wyjazd), Trefl Sopot (6.05, dom), 

8. Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski (15-12)

Stal – mimo bardzo korzystnie wyglądającego bilansu – można określić bardziej drużyną walczącą o pewne miejsce w dziesiątce, niż realnego kandydata do bezpośredniego miejsca w playoff. 

Zebrana niemal w ostatniej chwili grupa wojowników trenera Urbana już teraz osiągnęła wyniki przewyższające przedsezonowe oczekiwania koszykarskiego środowiska. I to tak… dwukrotnie? Dla bazującej na energii wąskiej rotacji Stali końcówka sezonu jawi się trochę jak ostatnia prosta maratonu. Niemal wszyscy zawodnicy wyglądają na zmęczonych trudami sezonu, ale póki co są w stanie – poza krótkimi momentami kryzysów – utrzymywać oczekiwaną intensywność.

Czy do końca sezonu Quan Jackson zaliczy ponad 100 przechwytów (obecnie ma 92)?

Szanse na Top 6: 16 proc. 

Top 10: 84 proc.  

Terminarz: Dziki Warszawa (25.04, dom), Trefl Sopot (2.05, wyjazd), Górnik Wałbrzych (6.05, dom), 

9. MKS Dąbrowa Górnicza (15-12)

Tak bilans, jak i sytuacja właściwie identyczna jak u poprzednika z Ostrowa. MKS ogląda się ostatnio znakomicie, ale w przypadku drużyny z Zagłębia do końca rozgrywek pokutować będzie słaby początek sezonu (ostatnie 12 meczów to bilans 9:3), który zapewne uniemożliwi Dąbrowianom skuteczną pogoń za 6. miejscem.

Artur Gronek udanie korzysta z luksusu, jakim jest możliwość rotowania dodatkowymi graczami zagranicznymi, a sami zawodnicy pozytywnie odpowiadają na rzucone im wyzwanie i za wszelką cenę chcą uniknąć znalezienia się na trybunach w kolejnych meczach.

MKS gra dobrze, ale jednak trochę ciężko uwierzyć, że ten zespół w długiej playoffowej rywalizacji będzie w stanie wygrywać po 3 mecze z najlepszymi drużynami PLK. Prawda?

Szanse na Top 6: 17 proc. 

Top 10: 95 proc.  

Terminarz: King Szczecin (25.04, wyjazd), Legia Warszawa (1.05, dom), Start Lublin (6.05, dom), 

10. Zastal Zielona Góra (14-13) 

Po wyjątkowo udanym okresie i pobudzeniu koszykarskiego środowiska w Zielonej Górze, Zastal prezentuje się w minionych tygodniach znacznie gorzej. Poszczególne mecze nadal udaje mu się wygrywać, ale jednak przed końcówką sezonu zawodnikom trenera Miłoszewskiego bardzo przydałby się zastrzyk świeżości. Zastal walczy już tak naprawdę tylko o jak najlepsze miejsce w fazie play-in. 

Andy Mazurczak stara się jak może, wskaźnik EVAL ma na poziomie porównywalnym ze swoim mistrzowskim sezonem w Kingu Szczecin sprzed trzech lat, ale i tak momentami można odnieść wrażenie, że jest jednak… lekko schowany. Ostatnie mecze pokażą, do której grupy – czołówki czy środka stawki – bliżej drużynie z Zielonej Góry.

Tylko czy na poziomie PLK można kręcić się obok czołówki, grając właściwie bez centra? 

Szanse na Top 6: 17 proc. 

Top 10: 87 proc.  

Terminarz: Miasto Szkła Krosno (23.04, wyjazd), Śląsk Wrocław (3.05, dom), Dziki Warszawa (6.05, dom), 

11. Górnik Wałbrzych (14-13)

Po ostatniej bolesnej, domowej przegranej ze Startem, Górnik szanse na bezpośredni awans do playoff ma już wyłącznie matematyczne. Czołowa dziesiątka jest jednak wciąż zupełnie realna.

Tak jak historią poprzedniego sezonu w Wałbrzychu pozostały niezwykłe chwile z wygranego w Sosnowcu Pucharu Polski, tak z obecnego sezonu zapamiętana zostanie przede wszystkim heroiczna momentami walka pozostałych w Górniku niedobitków o ligowe sukcesy. Przez cały sezon bez urazu w Wałbrzychu uchował się już (prawie) tylko trener Andrzej Adamek. Wobec nawałnicy kontuzji Górnik chwilowo grać musiał nawet tylko z dwoma obcokrajowcami i obsadzonym w kluczowych rolach duetem Dariusz WykaAdam Łapeta. Mimo wszystko walka nadal trwa, a sytuacja wydaje się powoli zmierzać ku lepszemu. 

Tylko czy Górnik zdoła się wczołgać się do play-in samą siłą charakteru? 

Szanse na Top 6: 3 proc. 

Top 10: 53 proc.  

Terminarz: Twarde Pierniki (24.04, dom), Energa Czarni (30.04, dom), Tasomix Stal Ostrów Wielkopolski (6.05, wyjazd).