Przed kilkoma dniami Anwil po raz pierwszy od listopada miał okazję zagrać w pełnym składzie i zmiótł z parkietu Górnika na trudnym przecież terenie w Wałbrzychu.
Co dzieje się w takich sytuacjach, gdy bogowie koszykówki okazują się złośliwi? Oczywiście kontuzji doznaje ktoś inny. Tym razem przytrafiła się ona Michałowi Michalakowi.
– Informujemy, że zawodnik doznał urazu naderwania mięśnia przywodziciela długiego uda. Badania wykonano po zgłoszeniu przez zawodnika dolegliwości bólowych. Kapitan Anwilu poddawany jest zabiegom rehabilitacji i trenuje indywidualnie. Przerwa w grze potrwa około 2 tygodni – czytamy w oświadczeniu klubu z Włocławka.
Dwa tygodnie przerwy oznaczają brak Michalaka w wyjazdowych meczach przeciwko Tauron GTK Gliwice (24 stycznia) i AMW Arka Gdynia (31 stycznia). Jego powrót do gry powinien nastąpić 7 lutego w Dąbrowie Górniczej przeciwko tamtejszemu MKS.
W obecnym sezonie 32-letni reprezentant Polski zdobywa średnio 14.3 punktu, przy 38-procentowej skuteczności w rzutach z dystansu. Zbiera również powyżej 4 piłek w każdym spotkaniu.
Pod jego nieobecność można się spodziewać większej roli dla Nijala Pearsona, który do tej pory notował poniżej 20 minut gry w każdym spotkaniu. Należy także oczekiwać częstszych występów Isaiaha Muciusa na pozycji niskiego skrzydłowego. Swoją szansę być może otrzyma również Bartosz Łazarski.
Po 16 rozegranych spotkaniach Anwil ma w dorobku 9 zwycięstw i 7 porażek. Włocławski klub wygrał jednak tylko 2 z 7 rozegranych spotkań na wyjeździe, a kolejne cztery mecze rozegra na parkietach rywali.
Słaba postawa w meczach wyjazdowych jest jednym z tych powodów przez które Anwil nie znalazł się w ósemce drużyn, które w dniach 19-22 lutego rywalizować będą w Sosnowcu o koszykarski Puchar Polski.