Strona główna » Trochę wstyd w Szczecinie: szlagierowy mecz fazy play-in w ciasnej hali z poprzedniej epoki
PLK

Trochę wstyd w Szczecinie: szlagierowy mecz fazy play-in w ciasnej hali z poprzedniej epoki

0 komentarzy
Niespodziewany występ Kinga już w fazie play-in sezonu 2024/25 wiąże się dla klubu ze Szczecina z niemałymi turbulencjami. Netto Arena jest w sobotę zajęta przez inną imprezę komercyjną, więc mecz dwóch medalistów poprzednich rozgrywek będzie musiał się odbyć w niewielkim obiekcie przy ul. Twardowskiego. Choć może akurat dla Kinga pod względem sportowym to… dobra wiadomość?

Według oficjalnych danych, które można znaleźć na stronie internetowej hali przy ulicy Twardowskiego w Szczecinie obiekt ten posiada m.in. „elektroniczną tablicę wyników gier sportowych typu MIK 730 z grafiką do wyświetlania nazw zespołów i przewinień osobistych, podnoszenie i opuszczane kosze zamontowane do stalowej konstrukcji dachu, system nagłośnienia zasilany z sieci elektrycznej 220 V o mocy 1200 W oraz oświetlenie do przeprowadzania transmisji telewizyjnych imprez i meczów ligowych„.

Liczba miejsc siedzących dla kibiców? 730.

Pewni możemy być dwóch rzeczy:

– sobotni mecz w Szczecinie nie podniesie średniej frekwencji na meczach Orlen Basket Ligi w trwającym sezonie

– szefowie PLK i przedstawiciele Polsatu na pewno z rozgrywania szlagierowo zapowiadającego się starcia w obiekcie z poprzedniej epoki nie szczęśliwi

W Szczecinie koszykarze od lat dość regularnie miewają problem z dostępnością hali Netto Arena, która często bywa wykorzystywana także co innych celów komercyjnych – podobnie jest w najbliższą sobotę. Szefowie Kinga już kilka tygodni wcześniej zauważali problem. Wówczas jednak obejmował on ewentualną kolizję terminów, gdyby zespół miał rozgrywać mecze we własnej hali, rozpoczynając w niej walkę w I rundzie playoff z przewagą własnego parkietu.

Prawdopodobieństwa występu Kinga już w rundzie play-in nikt nie brał jeszcze wówczas na poważnie.

Wniosek? Jest banalnie prosty – Szczecin (podobnie jak kilka innych miast mających drużyny w PLK, z Warszawą na czele) potrzebuje wybudowania nowej hali, w której koszykarze mogliby rozgrywać na stałe swoje mecze. Debata na ten temat w Szczecinie trwa od dawna, ale jak widać niewiele z niej wynika.

Przebudowa Szczecińskiego Domu Sportu, która pochłonie 110 mln zł i ma się zakończyć w przyszłym roku, tylko częściowo rozwiąże problem Kinga – trybuny obiektu po remoncie będą mieściły zaledwie 1200 osób.

Paradoksalnie – zmiana hali może w krótkiej perspektywie drużynie prowadzonej przez Arkadiusza Miłoszewskiego pomóc. King w tym sezonie w Netto Arenie przegrał aż 12 z 18 meczów (z tymi w Lidze Mistrzów włącznie), w tym cztery ostatnie ligowe w trakcie niespełna trzech tygodni. Chwilowe opuszczenie nie przynoszącego szczęścia obiektu może okazać się dla zawodzących w tym sezonie wicemistrzów Polski zbawienne.

Początek meczu King – Śląsk w Szczecinie w sobotę o godz. 20. Transmisję ze sportowo fascynująco zapowiadającego się spotkania przeprowadzi Polsat Sopot 2. Z frekwencją podczas spotkań PLK w Szczecinie w tym sezonie bywało różnie – nic dziwnego, że słabsze wyniki wywołały tendencję spadkową – ale tym razem możemy napisać z całą stanowczością: trybuny hali Kinga będą pękały w szwach!