Strona główna » Ertugrul Erdogan: Jestem wściekły, jestem zły!
PLK

Ertugrul Erdogan: Jestem wściekły, jestem zły!

0 komentarzy
Jeśli nie zaczniemy grać jak drużyna, ten finał skończy się wynikiem 0:4 – mówił po drugiej porażce z Kingiem Szczecin trener Śląska, Ertugrul Erdogan. Jaką główną przyczynę przegranych wskazywał brak zespołowej gry.

– Po przegranym meczu tylko jedna osoba jest odpowiedzialna i ja biorę tę odpowiedzialność na siebie – to trener. Ta seria jeszcze nie jest rozstrzygnięta, ale jeśli dalej będziemy tak grać, to mówię jasno – skończy się na 0:4. Jeśli się zmienimy, i nie mówię tu o treningu, wciąż mamy szansę – mówił w emocjonalnym wystąpieniu na konferencji prasowej, Ertugrul Erdogan, trener Śląska Wrocław, który w finale PLK przegrywa z Kingiem Szczecin już 0:2.

Erdogan chwalił rywala, podkreślając, że nie ma mowy o żadnej niespodziance, a King zasługuje na uznanie, gratulacje i komplementy. W odróżnieniu od jego zespołu.

– To nie jest tak, że jako drużyna nie graliśmy wystarczająco dobrze. My w ogóle nie graliśmy jako drużyna. Popełniliśmy mnóstwo prostych, egoistycznych błędów na boisku. W naszym przypadku wystarczy iskra, że gramy dobrze, albo że zupełnie stajemy – ocenia trener Śląska.

Co zrobić, by wygrać?

– Żeby zagrać dobry mecz z taką drużyną, musisz mieć na boisku pięciu graczy, którzy grają razem, według tego samego planu, z takim samym zaangażowaniem i poświęceniem. Indywidualne popisy czasem wygrywają mecze, ale nie wygrywają mistrzostwa – mówi Turek.

Wyraźnie poirytowany Erdogan dawał do zrozumienia, że nie chce odpowiadać na niektóre pytania. Nie chciał mówić, jak ocenia postawę Jeremiah Martina jako lidera.

– Jeremiah Martin to Jeremiah Martin. To to tylko jeden zawodnik, a to jest gra zespołowa, nie możemy być uzależnieni od jednego gracza. Rywale grają jak drużyna, a my jak indywidualności. W takich pytaniach jest szukanie bohaterów, a tu nie ma żadnych bohaterów – mówił trener.

Przegrana różnicą 27 punktów? – To nie ma znaczenia. Liczy się to, co pokażesz później na boisku. Możesz przegrać nawet i 40 punktami, ale wygrać następny mecz. Ale z takim płytkim podejściem i płytką grą, nie mamy żadnych szans!

– Jestem wściekły, jestem zły, prawdopodobnie zawodnicy też tacy są – mówił Erdogan.

A na koniec odmówił odpowiedzi na pytanie o błędy w obronie swojego zespołu.