sobota, 17 października 2026
Strona główna » Szlagier we Wrocławiu – rozpędzający się Śląsk sprawdza niepokonanego lidera włoskiej ekstraklasy!

Szlagier we Wrocławiu – rozpędzający się Śląsk sprawdza niepokonanego lidera włoskiej ekstraklasy!

0 komentarzy
Po dwóch efektownych, wyjazdowych zwycięstwach na arenie międzynarodowej i w PLK czas na świetny test siły Śląska przed własnymi kibicami! Do Wrocławia przyjeżdża zespół Napoli Basketball – lider grupy C EuroCup i włoskiej Serie A. Początek walki o punkty EuroCup w środę o godz. 19.

Kibice we Wrocławiu mogą wyrzucić z pamięci fatalny mecz 1. kolejki PGEBL w Gdyni. Po nim koszykarze Śląska wygrali mecz pucharowy w Trento (94:81) oraz w ostatni weekend na, wydawałoby się, trudnym terenie w Szczecinie (82:69). W środę w Hali Orbita polski zespół zmierzy się z być może najlepszą ekipą, z jaką przyszło mu dotąd rywalizować w tym sezonie.

Koszykarze z Neapolu wygrali oba swoje mecze EuroCup – domowy z Bourg (84:76) i szczególnie efektownie z Buducnostią w Podgoricy (93:75). Najbliższy rywal Śląska jest również liderem ligi włoskiej z bilansem 3-0. Największy sukces Neapolitańczyków ostatnich lat to wygranie turnieju o Puchar Włoch w sezonie 2023/24 – jeszcze pod wodzą trenera reprezentacji Polski Igora Milicicia.

Przedstawienie klubu mającego zaledwie 10-letnią historię i będącego następcą rozwiązanego w 2009 Basket Napoli rozpoczniemy od osoby trenera. Chorwat Jasmin Repesa był szkoleniowcem we wrocławskim klubie w sezonie 2001/02, choć był to epizod wyjątkowo krótki – zaledwie kilkumeczowy. Przez kolejne dwie i pół dekady Chorwat prowadził kluby euroligowe – Cibonę, Fortitudo, rzymski Virtus, Unicaję, Cedevitę, Olimpię Mediolan czy Buducnost oraz reprezentacje Chorwacji, a także Bośni i Hercegowiny. Z kadrą Chorwatów Repesa był na pięciu wielkich imprezach, w tym na igrzyskach olimpijskich w Pekinie, a z zespołami klubowymi z Bolonii i Mediolanu zdobywał mistrzostwo Włoch. To właśnie w tym kraju 65-latek zadomowił się na dobre. W Napoli jest dopiero od tego sezonu, ale w lidze włoskiej trenuje nieprzerwanie od sześciu lat.

Przegląd składu dziesiątej drużyny poprzedniego sezonu ligi włoskiej zaczynamy od formacji obrońców włoskiej drużyny, którą tworzą cztery bardzo mocne nazwiska: Amerykanie Jeff Dowtin (G, 190/29), Markel Brown (G, 193/34), Jahmi’us Ramsey (G, 190/25) i reprezentant Włoch Marco Spissu (PG, 184/31). Obwodowi gracze Napoli zza oceanu zaznaczyli swoją obecność w NBA. Dowtin grał dla Golden State, Milwaukee, Orlando, Toronto i Filadelfii (87 meczów w latach 2021-2025, z rekordami kariery 30 pkt., 6 zb., 6 as.), a do Napoli trafił z euroligowego Maccabi. Brown wrócił do Neapolu po dwóch latach w Trieście, jego euroligowy epizod to gra dla Darussafaki w sezonie 2018-19, natomiast w NBA wystąpił w 113 meczach (2014-2018), grając dla Brooklynu i Houston (rekordowe 23 pkt., 11 zb., 7 as.).

Trzeci z Amerykanów – Ramsey – wrócił ostatnio po kontuzji odniesionej w okresie przygotowawczym. Rzucający obrońca w poprzednim sezonie tworzył parę obwodowych z Brownem w Pallacanestro Trieste, a w NBA występował w latach 2020-2024 (39 meczów, rekord 12 pkt.) dla Sacramento i Toronto. W zeszłym roku był też reprezentantem USA na kontynentalne mistrzostwa obu Ameryk. Doświadczenia nie brakuje również Włochowi – Marco Spissu ma za sobą wiele sezonów gry na europejskich parkietach od rozgrywek BCL wzwyż (w Eurolidze był z UNICSem). Etatowy reprezentant Włoch ostatnie dwa sezony spędził w Zaragozie.

Pozycje skrzydłowych w Napoli obstawiają obcokrajowcy – Macedończyk Andrej Jakimowski (SF, 203/25), który przeniósł się do Napoli z Trento – grupowego rywala obu zespołów, oraz Amerykanin Zac Seljaas (F, 202/29), który w trzy lata przebył drogę od drugiej ligi niemieckiej do Euroligi w poprzednim sezonie spędzonym w ASVEL. Ich zmiennikami mogą być Amerykanin John Petrucelli (G/F, 193/33) – doświadczony obwodowy i specjalista od obrony, którego częściej powinniśmy zobaczyć na pozycji nr 3, niż 2, a także Australijczyk Jack White (PF, 201/29) – kolejny gracz z przeszłością w NBA. Absolwent Duke w zawodowej lidze za oceanem występował w mistrzowskim Denver w sezonie 2022/23 i w Memphis rok później. Łącznie zagrał 21 meczów w NBA (rekordy 7 pkt. i 8 zb.). To także reprezentant Australii na ostatnich turniejach mistrzostw świata i mistrzostw Azji.

Stosunkowo najwięcej problemów trener Repesa ma na pozycji centra. Były gracz Euroligi z ekipą z Mediolanu Kaleb Tarczewski (C, 212/33) wrócił do Włoch po kilku latach gry w Japonii i póki co prezentuje się bardzo przeciętnie, wpadając dodatkowo w problemy z faulami. Pod nieobecność kontuzjowanego Leonardo Tote (F/C, 211/28) alternatywą dla doświadczonego Amerykanina są jedynie Guglielmo Caruso (F/C, 208/27), który był próbowany w reprezentacji Włoch, oraz pochodzący z Senegalu młodziutki Assane Sankare (C, 206/19). W poprzednich meczach trener Repesa nie był w stanie obsadzić tym zestawem całych 40 minut meczu, zaskakiwał za to niższymi ustawieniami, bez centra, za to z Seljaasem i Whitem grającymi obok siebie.

Trzeba przyznać, że oprócz wspomnianych kłopotów z obsadą pozycji centra, Napoli to drużyna bardzo wyrównana. W trzech meczach ligowych aż pięciu graczy rywala Śląska notowało dwucyfrowe średnie punktowe – Dowtin (18), Jakimovski (16), Brown (14), Caruso i White (po 11), a w meczach EuroCup w punktowanie włączali się także Seljaas (śr. 17 w dwóch występach) i Spissu (10). Statystyki asyst to domena Dowtina (śr. 7 w lidze) i Spissu (śr. 7 w pucharach), natomiast liderami zbiórek są zazwyczaj skrzydłowi – Jakimovski, Seljaas, White – po ok. 5-6 na mecz. Jeśli chodzi o styl gry i statystyki drużynowe – w oczy rzuca się skuteczność Napoli zza łuku – śr. 12 trójek w meczach ligowych (42 proc. skuteczności) i 11 w spotkaniach pucharowych (aż 46 proc. celnych prób). Po trzech ligowych kolejkach lider włoskiej Serie A jest trzecim najlepszym atakiem ligi (128 pkt. na 100 posiadań) i siódmą obroną rozgrywek (111 pkt. traconych na 100 posiadań).

Śląsk po odzyskaniu impetu w meczu z Trento, w środę będzie chciał potwierdzić, że ostatnie występy zwiastują trwałą poprawę formy. Napoli będzie zdecydowanym faworytem, ale dobry występ Wrocławian przeciwko takiemu rywalowi byłby świetnym potwierdzeniem tego, że drużyna zmierza we właściwym kierunku – niezależnie od końcowego wyniku.

Pucharowe starcie polskiej drużyny z niepokonaną w tym sezonie drużyną z Neapolu Polsat pokaże tym razem nie tylko na kanale Polsat Sport Extra 4, ale również na bardziej dostępnym Polsat Sport 2. Transmisja od godz. 18:55.