W pierwszej kolejce fazy grupowej FIBA Europe Cup Szczecinianie zmierzyli się ze słowackim zespołem z Nitry i nie odnieśli zwycięstwa tak przekonującego, jak byśmy się tego spodziewali. Ligowa porażka ze Śląskiem każe przypuszczać że forma Wilków Morskich nie jest jeszcze optymalna. Tymczasem w środę podopiecznych trenera Macieja Majcherka czeka naprawdę ważny test. Austriacki klub BC Vienna to – obok francuskiego Nancy – na papierze najmocniejsza ekipa grupy D rozgrywek, a co za tym idzie – główny rywal polskiej drużyny w walce o awans do kolejnej rundy.
Terminarz skojarzył obie ekipy już w drugiej rundzie gier. Rywale zaliczyli dość późny start sezonu, z powodu odwołania pierwszych meczów Ligi Adriatyckiej z przyczyn organizacyjnych, związanych z obsadą sędziowską meczów. To właśnie w lidze ABA od zeszłego sezonu występuje klub z Wiednia, do tej pory nie kojarzony z solidnym poziomem w europejskich pucharach. Dwukrotni mistrzowie Austrii (2013 i 2022), a ostatnio półfinaliści austriackiej Bundesligi, związali się z bałkańską ligą trzyletnią umową licencyjną. W swoim debiutanckim sezonie na tym poziomie odnieśli 9 zwycięstw w 26 meczach, wyprzedzając w tabeli play-out (dolnej połówce ligi) zespoły SC Derby, Borac Mozzart i Split.
W sezonie 2026/27 Austriacy przegrali dotąd wszystkie mecze – dwa po opóźnionej inauguracji ligi ABA (z Cluj i Partizanem), mecz kwalifikacji Ligi Mistrzów FIBA z Promitheasem, starcie – być może na szczycie grupy D FIBA Europe Cup – przeciwko Nancy (65:66 przed tygodniem), a do tego wszystkie 4 mecze ligi austriackiej, grając tam zupełnie innym składem, niż ten zgłoszony do ABA i do pucharów.
Nie oznacza to jednak, że BC Vienna jest zespołem, który można lekceważyć! Wręcz przeciwnie – porażki z Cluj i Partizanem ujmy Austriakom nie przynoszą, a szalona pogoń i ostatecznie jednopunktowa porażka we Francji przeciwko faworytom z Nancy pokazują, że Wiedeńczycy faktycznie mogą celować w któreś z dwóch pierwszych miejsc w pucharowej tabeli.
W składzie BC Vienna odnajdziemy dwóch zawodników z przeszłością w PLK. Grant Sherfield (G, 188/26) w drugiej części zeszłego sezonu wzmocnił przetrzebiony kontuzjami Trefl Sopot, a w swojej karierze grał wcześniej na całkiem wysokim poziomie – w lidze francuskiej, izraelskiej, tureckiej i niemieckiej. Z kolei Aleksandar Langović (F/C, 204/25), mimo młodego wieku, dobrze wrył się w świadomość kibiców polskiej ligi – spędził w niej trzy pełne sezony (2023-2026): dwa w Stargardzie i ostatni w Toruniu.
Liderem obwodu oprócz Sherfielda jest raczej niestanowiący zagrożenia w rzutach trzypunktowych reprezentant Szwecji Barra Njie (PG, 191/25). Rozgrywający poprzednie trzy lata spędził w niemieckim Brunszwiku, z którym w ostatnim sezonie rywalizował w FIBA Europe Cup, m.in. z Anwilem Włocławek. Co ciekawe, Njie i Sherfield rozpoczynali poprzedni sezon w tym samym klubie Bundesligi. W nieco mniejszych rolach występują bałkańscy obwodowi: Chorwat Kresimir Radovcić (PG, 195/29), Słoweniec Luka Kures (G, 192/28) i Serb Bogdan Zimonjić (G, 196/23). Dwaj pierwsi z wymienionych mają spore doświadczenie w lidze ABA – odpowiednio w barwach chorwackiej Cibony i słoweńskiej Iliriji, z kolei Zimonjić jako młody zawodnik wyjechał na studia do USA i pierwszy po powrocie sezon spędził w słabszej drużynie ligi serbskiej.
Najważniejsi skrzydłowi w drużynie z Wiednia to Serb Aleksa Novaković (F, 200/30) – były gracz węgierskiego hegemona z Szombathely i Amerykanin RJ Gunn (F, 201/27) – ostatnio rezerwowy w niemieckim MBC, a w przeszłości gwiazda ligi słowackiej. Na pozycji nr 4 – podobnie jak w polskiej lidze – występuje też Langović. Blisko kosza rządzą Nikola Jovanović (C, 211/32) i JD Muila (C, 203/27). Serb to gracz najlepiej rozpoznawalny spośród wszystkich w składzie wiedeńskiego klubu – to były gracz Euroligi w barwach Crvenej Zvezdy, mający w CV występy również w EuroCup (Trento), Lidze Mistrzów (Igokea) i lidze VTB (Niżny Nowogród). Koszykarski obieżyświat grał też w NCAA, G League, lidze Beneluksu, a nawet w Meksyku. Kanadyjczyk Muila gra w Europie czwarty rok – każdy na coraz wyższym poziomie – zaczynając od Norwegii, przez Holandię i Litwę w ostatnim sezonie. Warto zwrócić uwagę na to, że w podstawowej rotacji 53-letniego Bośniaka Dragana Bajicia nie występuje żaden Austriak.
W pierwszych dwóch kolejkach ligi ABA z dobrej strony pokazali się zawodnicy z przeszłością w PLK: Langović rzucił łącznie 40 punktów, Sherfield 31, trafiając 6 z 12 rzutów za trzy. Średnią 10 pkt./mecz przekraczali także Serbowie Jovanović i Novaković. W meczu pucharowym przeciwko Nancy najskuteczniejszym Wiedeńczykiem był Gunn (15 pkt.), warto odnotować jednak wyczyn Njie – 14 asyst (i tylko 1 punkt!) w meczu obrony, w którym zespoły zdobyły w sumie 131 punktów, to naprawdę ciekawa statystyka. W lidze ABA Njie w dwóch meczach zaliczył w sumie 14 decydujących podań przy zaledwie 3 punktach na mecz.
Spotkanie rozgrywane we wtorek w kameralnej hali Hallmann Dome – tej samej, w której MKS Dąbrowa Górnicza zdobywał puchar rozgrywek regionalnych Alpe Adria – będzie można obejrzeć na kanale YouTube FIBA.
Trzymamy kciuki, aby wiedeński obiekt okazał się szczęśliwy dla kolejnego polskiego zespołu, bo wtorkowe starcie Wilków Morskich może okazać się naprawdę ważne w kontekście końcowej tabeli i awansu do kolejnej fazy rozgrywek.