Strona główna » Rusza walka o złoto! Sprawdź power ranking fascynująco zapowiadającego się finału mistrzostw Polski do lat 19

Rusza walka o złoto! Sprawdź power ranking fascynująco zapowiadającego się finału mistrzostw Polski do lat 19

0 komentarzy
Kiedyś sam brałem udział w takich wydarzeniach, od lat śledzę je bardzo  uważnie. Po raz trzeci z rzędu na łamach SuperBasket zapraszam na zapowiedź finału mistrzostw Polski do lat 19. Tym razem jednak w nieco innej formie niż wcześniej. Czas na power ranking jeszcze przed rozegraniem pierwszego meczu!

Rozpoczynający się dzisiaj finał Mistrzostw Polski U-19 w koszykówce mężczyzn to zawsze pasjonująca sportowo impreza. Sopot na pięć dni stanie się stolicą młodzieżowej koszykówki. W niej typowanie wyników jest zdecydowanie trudniejsze niż w seniorskiej. Ale niech tam, zaryzykujmy – niniejszym power rankingiem otwieram pole do dyskusji i jednocześnie daję szansę wszystkim zespołom klasyfikowanym na miejscach poniżej pierwszego, by zdyskredytować moje typy już podczas turnieju.

Czekam na zaskoczenia, zapraszam!

1. Profbud Legia Warszawa

    Drużyna trenera Michała Spychały przyjeżdża rozdrażniona zajęciem tylko trzeciego miejsca w Młodzieżowym Pucharze Polski. Dlaczego „tylko”?

    Mając w składzie m.in. Błażeja Czaplę, Dawida Niedziałkowskiego czy Juliana Dąbrowskiego ta ekipa powinna zawsze walczyć o złoto. Rozgrywający Legii, pełnoprawny zawodnik ekstraklasowej drużyny z Warszawy, dwoił się i troił w dotychczasowych meczach młodzieżowych (17.6 pkt/mecz oraz 7.8 as/mecz). Ma szerokie grono pomocników, którzy w każdym spotkaniu mogą być kluczowi w ataku. Dzięki zgraniu, powrotowi Dąbrowskiego i silnej ławce (Tytus Antoniak, Igor Jankowski, Wojciech Błoch) typuję Legię na pierwszym miejscu.

    Kluczowi zawodnicy: Błażej Czapla, Julian Dąbrowski, Wojciech Jasiewicz

    Zawodnicy drugiego planu, na których warto zwrócić uwagę: Tytus Antoniak, Igor Jankowski

    2. WKK Wrocław 

      Dominatorzy rozgrywek młodzieżowych w Polsce, którzy w roczniku 2007 też mają apetyt na złoto dzięki postaciom takim jak Jakub Galewski, Karol Prochorowicz czy Bruno Chalicki. Cała trójka gra regularnie na parkietach Bank Pekao 1. ligi. Niestety, Chalicki ze względu na kontuzje nie wystąpi w Sopocie. Niedawno problemy zdrowotne miał też Prochorowicz. To pokazuje, jak wiele zależeć będzie od Galewskiego, który w Młodzieżowym Pucharze udowodnił gotowość do zwyciężania (21.8 pkt/mecz i 10.5 as/mecz). WKK to jednak organizacja o wysokiej kulturze i etosie pracy, mimo problemów zawsze walczy o najwyższe cele.

      Kluczowi zawodnicy: Jakub Galewski, Karol Prochorowicz 

      Zawodnicy drugiego planu, na których warto zwrócić uwagę: Jędrzej Antczak, Oskar Czarnecki 

      Głos z szatni – trener Sebastian Potoczny:

      Na MPP jechaliśmy z prostym nastawieniem: wygrać. W półfinale pokonaliśmy Legię, ale zwycięstwo okupiliśmy kontuzjami dwóch kluczowych zawodników – Bruna Chalickiego i Karola Prochorowicza. Na szczęście dzięki świetnej pracy fizjoterapeuty Adama Tymorka „naprawiliśmy” Karola na wielki finał. Tam zmierzyliśmy się z gospodarzem turnieju,  a mecze z gospodarzami w finale nigdy nie są łatwe. Świetnie zaczął Jędrzej Antczak, nadając tempo całemu spotkaniu. W kluczowych momentach górę wzięło jednak nasze doświadczenie i doprowadziliśmy do zwycięstwa.

      Na MMP cel pozostaje ten sam. Jedziemy jako obrońcy tytułu i zrobimy wszystko, by trofeum zostało we Wrocławiu. Jak sama nazwa wskazuje – młodzieżowe mistrzostwa Polski – chcemy podtrzymać młodzieżowy duch oraz szybką, efektowną koszykówką przeplataną spokojem i doświadczeniem. Ten ostatni aspekt, nasi dwaj liderzy: Jakub Galewski i Karol Prochorowicz – zdobyli na parkietach 1. ligi. Gramy jednak bez dwóch ważnych zawodników: Bruna Chaickiego (kontuzja z półfinału MPP) oraz Rafała Matygi.

      3. Energa Trefl 1LO Sopot 

        Gospodarze turnieju i aktualni mistrzowie Polski U-17 z zeszłego roku, stanowiący o sile drużyny trenera Marcina Stefańskiego. Liderami będą jednak zawodnicy z rocznika 2007: Filip Łącz oraz Franciszek Chac. Ten ostatni wraca po kontuzji – turniej w Sopocie to jego pierwsze oficjalne mecze od 14 grudnia 2025 r. Trefl ma też szeroki skład, dzięki czemu trudy turnieju nie powinny być aż tak dotkliwe dla Sopocian.

        Kluczowi zawodnicy: Franciszek Chac, Filip Łącz, Michał Nagel 

        Zawodnicy drugiego planu, na których warto zwrócić uwagę: Nikodem Grek, Patryk Saciński, Alex Pietrzak 

        Głos z szatni – trener Marcin Stefański:

        WKK Wrocław było najlepszą drużyną w Młodzieżowym Pucharze. Na tym etapie sezonu, każda drużyna ma swoje problemy, ale bardzo ciężko mi było pozbierać drużynę przed tym turniejem ze względu dużo chorób i kontuzje. Wierzę jednak, że ostatni tydzień treningów pozwolił nam odzyskać w wiarę w swoje umiejętności, bo w końcu mogliśmy trenować w pełnym składzie. Bardzo się cieszę, że turniej finałowy Mistrzostw Polski U-19 odbywa się w Sopocie, bo to gwarantuje organizacje na świetnym poziomie. Chcemy wygrywać każdy kolejny mecz i to jest nasz cel.

        4. pempaVita Resovia Rzeszów

          Trzeba cofnąć się daleko w historii, by znaleźć zespół z Rzeszowa w finale Mistrzostw Polski w najwyższej kategorii wiekowej koszykówki młodzieżowej. Dzięki inicjatywie klubu OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów i sponsorów udało się przejąć niemal w całości zawodników Oknoplastu Inter-Bud Kraków pod wodzą trenera Dawida Mazura – zdobywcy wicemistrzostwa Polski U-17 w zeszłym sezonie. W składzie są też lokalne talenty: Piotr Żydzik, Miłosz Gil czy Paweł Żukowski. Miałem okazję oglądać na żywo ostatni dzień turnieju półfinałowego MP U-19 w Rzeszowie – progres wielu zawodników pozytywnie zaskoczył. Resovię może być czarnym koniem tego turnieju!

          Kluczowi zawodnicy: Franciszek Boruciński-Hrycyk, Franciszek Jędrzejczyk, Stanisław Musiałek

          Zawodnicy drugiego planu, na których warto zwrócić uwagę: Grzegorz Ząbczyk, Piotr Żydzik, Ksawery Mrówczyński

          Głos z szatni – zawodnik Franciszek Boruciński-Hrycyk: 

          Turniej był bardzo wymagający. Pierwszy mecz z Poznaniem został zakończony po dogrywce i dał nam świetną energię i napędził na następne spotkania. Wygrane z Komorowem i Gdańskiem zapewniły nam pierwsze miejsce miejsce w grupie i po ciężkim turnieju mogliśmy cieszyć się awansem. Pomimo tego, że w większości jesteśmy z rocznika 2008, to do Sopotu jedziemy z bojowym nastawieniem, nie boimy się nikogo i chcemy walczyć o najwyższe cele! Poza Oliwierem Botorkiem którego kontuzja kolana wyklucza do końca sezonu – cała drużyna jest zdrowa i gotowa do gry.  Kibice w Rzeszowie byli dla nas szóstym zawodnikiem na parkiecie, dawali nam wiele wsparcia i energii. Bardzo dziękujemy za to, że z nami byliście i damy z siebie wszystko na turnieju w Sopocie!

          5. Exact Forestall Śląsk Wrocław 

            Dla wielu największa kontrowersja tego zestawienia: Śląsk Wrocław dopiero na piątym miejscu? Dwa lata temu w U-17 nawet nie zakwalifikowali się do finału, więc dla rocznika 2007 to już byłoby poprawienie wyniku sprzed dwóch lat. Warto oglądać ich mecze dla podziwiania wyczynów Maksymiliana Leńca – naprawdę! Wrocławianie to jednak nie tylko Leniec, ale też świetny strzelec Patryk Pobuta, lider kadry U-16 trenera Tomasza Niedbalskiego – Hubert Świrydowicz oraz trzon obecnej kadry U-16, Jakub Urbaniak, który błyszczał w Młodzieżowym Pucharze. Z takim liderem jak Leniec wszystko jest możliwe, ale uważam, że czegoś zabraknie im do zdobycia medalu.

            Kluczowi zawodnicy: Maksymilian Leniec, Patryk Pobuta, Hubert Świrydowicz 

            Zawodnicy drugiego planu, na których warto zwrócić uwagę: Jakub Urbaniak, Mateusz Strzymiński

            6. Enea Basket Poznań 

              Było naprawdę blisko, by do Sopotu przyjechał zespół z Komorowa, a nie z Poznania. Błysk geniuszu Remigiusza Pawlickiego w czwartej kwarcie przypieczętował jednak awans Poznaniaków. Enea Basket gra bardzo dojrzałą koszykówkę, zawodnicy mają jasno określone role i imponują cierpliwością oraz boiskowym IQ. Ciekaw jestem, jak daleko zaprowadzi ich taki styl w turnieju.

              Kluczowi zawodnicy: Remigiusz Pawlicki, Mateusz Roszczka

              Zawodnicy drugiego planu, na których warto zwrócić uwagę: Filip Woźniak, Szymon Buczkowski, Szymon Wagner

              Głos z szatni – zawodnik Remigiusz Pawlicki:

              Półfinały były dla nas wymagające, ale jednocześnie budujące. Nie zawsze realizowaliśmy założenia trenerów i momentami graliśmy nierówno, jednak nasz powrót w czwartej kwarcie meczu z Komorowem pokazał charakter drużyny i dał nam dużą pewność siebie przed finałami. Wiemy, że dla wielu z nas to ostatni turniej na etapie młodzieżowym, dlatego jedziemy do Sopotu maksymalnie zmotywowani. Naszym celem jest awans do Top 4, a następnie walka o medal. Mamy kilka drobnych urazów, jak pewnie większość drużyn na tym etapie sezonu, ale na szczęście nikt nie jest wykluczony z gry. Podczas półfinałów część zawodników zmagała się z objawami grypy, jednak obecnie wszyscy są już w pełni zdrowi. Dziękujemy za wsparcie naszych kibiców przez cały sezon, jest to dla nas bardzo ważne. Możecie być pewni, że damy z siebie wszystko w finałach!

              7. GTK Gliwice 

                Obrońcy tytułu sprzed dwóch lat w kategorii U-17. Dlaczego tak nisko? Po pierwsze, tamten zespół napędzał Miłosz Majewski, którego kibice mogli niedawno podziwiać w Pucharze Polski w barwach Orlen Zastalu Zielona Góra. Po drugie, reszta zawodników nie rozwinęła się na tyle, by powalczyć o coś więcej niż 5. miejsce. Oczywiście w składzie są talenty pokroju Kajetana Misztala i Piotra Łosiaka, czyli jedni z najzdolniejszych w swoich rocznikach w Polsce, jednak przy takiej obsadzie turnieju to chyba jednak za mało.

                Chyba.

                Kluczowi zawodnicy: Kajetan Misztal, Piotr Łosiak

                Zawodnicy drugiego planu, na których warto zwrócić uwagę: Miłosz Szul, Dawid Grzechowiak

                Głos z drużyny – trener Piotr Hałas:

                Półfinał MMP rozstrzygnął się de facto już na samym starcie. Mecz z gospodarzami był momentem zwrotnym – to tam ważyły się losy awansu do TOP 8. Po przełamaniu tej najtrudniejszej bariery, pozostałe mecze potoczyły się już znacznie sprawniej, pieczętując nasz sukces. Cieszy nas fakt, że możemy się w tym elitarnym gronie znaleźć. Udział w Turnieju Finałowym Młodzieżowych Mistrzostw Polski to już ogromne wyróżnienie. Mamy świadomość siły przeciwników, ale chcielibyśmy narozrabiać i zostać w Sopocie do niedzieli.

                W dużym uproszczeniu moja drużyna ma grać skutecznie. Brzmi banalnie, ale finalnie trochę tak jest. Potrafimy kreować otwarte rzuty, niekoniecznie jednak w tym sezonie znajdują one drogę do kosza. Uważam więc, że jeżeli trafimy tu z formą, możemy powalczyć z każdym. Bez wspomnianej skuteczności trudno będzie nawiązać walkę w tak silnej stawce. Nie przyjedziemy w pełnym zestawieniu, ale z tą sytuacją mierzymy się już od dłuższego czasu. Od listopada radzimy sobie bez Marcina Kowalskiego (uraz kolana), a to prawdopodobnie nie koniec listy.

                8. MKS Dąbrowa Górnicza

                  Tylko dwie drużyny przedzierały się do finału MP U-19 od ćwierćfinałów: Resovia i MKS Dąbrowa Górnicza. Resovia nie przegrała meczu od ćwierćfinału, a MKS mimo porażki już w ćwierćfinale i tak zameldował się w Sopocie. To duży sukces organizacji z Dąbrowy Górniczej i trenera Wojciecha Wieczorka. MKS opiera się na talencie trzech zawodników i uproszczonej koszykówce, która maksymalnie eksponuje ich możliwości: Jakub Wojdała, Nikodem Woźny oraz Przemysław Wojdała. Ten ostatni, rocznik 2009, robi niemałą furorę w rozgrywkach U-19.

                  Kluczowi zawodnicy: Jakub Wojdała, Nikodem Woźny, Przemysław Wojdała

                  Głos z szatni – trener Wojciech Wieczorek:

                  Nasz awans do finału Mistrzostw Polski U-19 to duży sukces, ale nie poprzestaniemy na nim. Jedziemy do Sopotu, by pokazać się z jak najlepszej strony i walczyć o wygraną w każdym meczu. By myśleć o dobrym rezultacie, każdy pojedynek musimy rozegrać na 100 proc. swoich możliwości. Dla nas sukcesem będzie zwycięstwo w co najmniej jednym meczu fazy grupowej i wygrana w spotkaniu o miejsce. Zadanie nie jest łatwe, ponieważ ośmiu naszych  zawodników jest z roczników 2009 i 2010 – ale przy odrobinie sportowego szczęścia, jesteśmy w stanie osiągnąć nasz cel.