Pierwsze informacje o tym, że Nick McGlynn znajduje się w obrocie zainteresowań klubów z bardziej respektowanych na europejskiej scenie lig koszykarskich docierały do nas już w połowie poprzedniego sezonu. Dlatego też z całkiem niemałym zaskoczeniem odbieraliśmy fakt, że Amerykanin tak szybko, bo jeszcze w maju tego roku zdecydował się podpisać nową umowę z warszawskim klubem.
W połowie grudnia tamta decyzja McGlynna zaskakuje już nieco mniej. Okazało się, że była podyktowana także tym, że w nowym kontrakcie koszykarz zdołał sobie zapewnić wpisanie określonej sumy, po wpłaceniu której w trakcie rozgrywek może zmienić barwy klubowe, jeśli otrzyma korzystniejszą sportowo czy finansowo ofertę.
Niestety, dla kibiców oraz szefów Dzików, teraz Amerykanin i jego przedstawiciele postanowili z tego zapisu w umowie skorzystać. Usługami McGlynna zainteresowali się szefowie Kolossos H Hotels Rodos – drużyny, która z bilansem 1-9 zamyka tabelę grackiej ekstraklasy.
Dziki na tym transferze zarobią, lecz zostają też z ogromną wyrwą w składzie. McGlynn był niezwykle istotną częścią zespołu, który pod wodzą Krzysztofa Szablowskiego od czasu debiutu w PLK wygrał 22 z 40 meczów ligowych. Powoli stawał się także jedną z ikon klubu, więc jego odejście to strata dla Dzików nie ograniczająca się do aspektu sportowego. 28-letni koszykarz w tym sezonie w każdym meczu zapewnił warszawskiej drużynie średnio 14.4 punktu oraz 7.8 zbiórki.
Bardzo ciekawe jak szybko – i przede wszystkim kim – Dziki zdołają zastąpią swojego podstawowego środkowego.
Zespół z Warszawy po 10 kolejkach sezonu 2024/25 zajmuje z dorobkiem 6 zwycięstw wysokie, szóste miejsce w tabeli. Kolejny mecz rozegra już w najbliższy czwartek, podejmując rozpędzony po czterech kolejnych zwycięstwach Start Lublin.
McGlynn to już trzeci z wyróżniających się graczy tego sezonu PLK, który postanowił w jego trakcie naszą ekstraklasę opuścić – wcześniej na taki krok zdecydował się lider Trefla Sopot Tarik Phillip, przenosząc się do Izraela oraz Souley Boum, który zostawił MKS Dąbrowa Górnicza i podpisał kontrakt w lidze francuskiej.