Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>
Młodzież kontra Łotwa
Łotwa to najsłabsza drużyna w naszej grupie, reprezentacja, która dopiero co awansowała do najwyższej dywizji. Trener Balcerowski dał więc pograć młodzieży, jednocześnie dając czas weteranom na odpoczynek po wygranej z Niemcami.
Na dużej scenie zadebiutowali Adrian Jankowski i Mateusz Stan, zdobywając swoje pierwsze punkty w biało-czerwonych barwach. Należało im się, świetnie patrzyło się na ich radość, zwieńczenie dwumiesięcznych obozów przygotowawczych.
Przyszłość na pewno przed nimi. Główne role w starciu z Łotyszami grało jednak trio Wesołowski-Kornacki-Kozaryna. Kamil Kornacki to zawodnik wicemistrza Polski, Mustanga Konin, który popisał się świetną skutecznością 7/11/ Wesołowski i Kozaryna grają za granicą, odpowiednio w Niemczech i Hiszpanii – niedługo to na ich barkach będziemy opierać reprezentację. Polska nie dała Łotwie szans, wygrywając 85:42.
Holandia, pogoń bez happy endu
Trzecia kwarta i początek ostatniej odsłony spotkania był pokazem gry w koszykówkę na wózkach w wykonaniu naszych zawodników. Odrobiliśmy pięć punktów straty z pierwszej połowy, ba, wyszliśmy nawet na prowadzenie sześcioma oczkami na 6:50 sekund do końca meczu.
W ataku rządził duet Filipski-(24p/10r/9a)-Macek (21p/5r/6a), w obronie skutecznie ograniczaliśmy gwiazdę rywala, Mendela Op Den Ortha. Pełne trybuny hali Ahoy w Rotterdamie na chwilę zamarły, nawet maskotka mistrzostw zaprzestała wygłupów.
Niestety, celną trójką odpowiedział Zantinge, Holendrzy wzmocnili defensywę, a my zatrzymaliśmy się w ataku na ponad 5 minut. Nagle Pomarańczowe Lwy prowadziły 71:60 i mogliśmy czekać na wynik meczu Hiszpania-Niemcy.
Great, Great Britain
Polska jest na tym turnieju lubiana, Polska jest na Mistrzostwach Europy drużyną, którą chce się oglądać. Zachwycają się nami komentatorzy, w tym słynny Josh Bett, który ochrzcił Mateusza Filipskiego Polish Iron Manem. Reprezentacja gra widowiskowo, gra z pasją. Wojna nerwów do końca w meczu z Niemcami zakończona wygraną? To my. Mecz na styku ze Szwajcarami i kapitalna ucieczka w IV kwarcie? Znów my. Deptanie po piętach wielkiej Holandii i wyjście na prowadzenie – też my. Dajemy show i gramy do końca.
Jeśli szukasz synonimu słowa „wyrównany” to mam dla Ciebie hasło „Grupa A”. Oprócz gospodarzy z pięcioma zwycięstwami aż trzy ekipy uzyskały bilans 3-2. Polska, Niemcy i Holandia. Niestety w tej układance, to my trafiamy na czwarte miejsce, ostatnie z promowanych awansem do fazy finałowej.
A tam czeka na nas Wielka Brytania, która bez większych problemów przejechała się po grupie B. Wyspiarze w koszykówce na wózkach to odpowiednik USA w baskecie bieganym. Talent, organizacja, zwycięstwa. Jeśli jednak ktoś ma ich w Rotterdamie powstrzymać, to tylko Show Time Polska.

Oferta powitalna w Fortunie: 3x zakład Bez ryzyka na start – bez konieczności obrotu! >>