Strona główna » Erdogan: W Śląsku nie ma dobrych zbierających
PLK

Erdogan: W Śląsku nie ma dobrych zbierających

0 komentarzy
– Graliśmy zbyt miękko – przyznał trener Śląska Ertugrul Erdogan, po porażce w meczu otwarcia z Kingiem Szczecin. Arkadiusz Miłoszewski studził nastroje i też wskazywał na błędy swojego zespołu.

Dlaczego King wygrał mecz 1 ze Śląskiem? (6 wniosków) – czytaj TUTAJ>>

Po meczu numer 1 wielkiego finału PLK, w którym King Szczecin niespodziewanie wygrał we Wrocławiu, trener Śląska narzekał na zbyt miękką grę swoich zawodników. – Mieliśmy w meczu tylko 11 fauli. Pozwoliliśmy na naszym parkiecie rywalowi na zdobycie aż 30 punktów z kontry. Jeśli nie grasz fizycznie, nie grasz razem, to jest oczywiste, że nie ma mowy o zdobyciu mistrzowskiego tytułu – oceniał Ertugrul Erdogan na pomeczowej konferencji prasowej.

Pytany o aż 89 straconych punktów w pierwszym meczu, turecki trener odpowiedział, że kluczowe jest przedmeczowe nastawienie i podejście do gry – Seria jest jeszcze długa i wszyscy powtarzają, że my jesteśmy jej faworytem. Ale wyniki i inne cyfry pokazują, że różnice między tymi zespołami są niewielkie. Musisz pokazać więcej fizyczności, czy strategie w obronie, ale przede wszystkim mieć lepsze nastawienie do gry – mówi Erdogan.

Gospodarze pozwolili Kingowi na aż 14 zbiórek w ataku, Co na to trener Śląska? – Od początku sezonu wszystkim powtarzałem, że nie mamy w zespole dobrych zbierających – atletycznych wysokich. Dlatego w naszym przypadku zbiórka jest pracą zespołową. To wysiłek nie tylko podkoszowych, ale również obrońców, ich walki i zaangażowania. Wszyscy muszą zacząć o zbiórki walczyć – uważa Turek.

Trener Arkadiusz Miłoszewski na konferencji prasowej doceniał „mocne uderzenie” z jakim King wszedł do finału, ale też wskazywał na błędy jakie popełniła jego drużyna. Również on mówił o miękkości w obronie – szczecinianie pozwolili Śląskowi na zbyt wiele trafień z faulem. Trener nie był do końca zadowolony z obrony przeciwko Jeremiah Martinowi, który po ponawianych zasłonach, kilka razy zbyt łatwo wchodził pod kosz.

Miłoszewski pytany o motywację swoich zawodników przed finałem powiedział, że raczej musi studzić ich zapał i przypominać o potrzebie wyrachowanej gry, niż dodatkowo motywować. – Nie wiem, jak skończy się ta seria, ale jestem pewien, że chłopcy zawsze do ostatnich sekund będą walczyć o każdy centymetr boiska – zapowiada trener Miłoszewski.

Dlaczego King wygrał mecz 1 ze Śląskiem? (6 wniosków) – czytaj TUTAJ>>