poniedziałek, 13 lipca 2026
Strona główna » Nasza kadra U-20 jest smutna, nie ma energii i pomysłu. Litewski walec nie dał Polakom szans

Nasza kadra U-20 jest smutna, nie ma energii i pomysłu. Litewski walec nie dał Polakom szans

0 komentarzy
W ostatnim meczu grupowym mistrzostw Europy U-20 Polska została zdemolowana przez Litwę. Wynik 67:112 mówi wszystko. Grając przeciwko naszej drużynie Mantas Juzenas ustanowił nowy rekord w historii mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej – zdobył aż 46 punktów!

Nie ma najmniejszego sensu szukać w poniedziałkowym meczu jednego przełomowego momentu, który zdecydował o zwycięstwie Litwinów. Nasi wschodni sąsiedzi dominowali od początku spotkania. Wygrali walkę o zbiórki aż 54-27 i celnie rzucali z dystansu (15 razy w meczu).

Może i znaczna część drugiej kwarty Biało-Czerwonych była niezła, ale jej ostatnie dwie minuty tak fatalne, że odcisnęły piętno także na całej drugiej połowie. Wówczas Litwini cieszyli się koszykówką, prezentując mini konkurs wsadów nad głowami naszych koszykarzy i pomagając swojemu liderowi w historycznym osiągnięciu.

Mantas Juzenas w poprzednim sezonie zdobywał pierwsze doświadczenia w NCAA, będąc rezerwowym Saint Mary’s Geals. W meczu z Polakami udowodnił, że nauki nie poszły na marne – ustanowił nowy rekord mistrzostw Europy U-20 w zdobytych punktach w pojedynczym meczu. Zaliczył fenomenalną linijkę statystyczną: 46 punktów, 12 zbiórek oraz 5 asyst. Trafił 18 z 26 rzutów, w tym 7/13 za 3. Wskaźnik efektywności na poziomie, bagatela… 55.

Wow!

Radości z gry, o której wspominałem w kontekście Litwinów, zupełnie brakuje w szeregach Biało-Czerwonych. Właściwie nie widać jej oznak od początku turnieju. To smutna reprezentacja, bez energii, bez pomysłu, sprawiająca wrażenie przestraszonej. Przygnębiający obraz dotyczy całego sztabu szkoleniowego i dwunastki meczowej.

Po poniedziałkowym meczu na małe wyróżnienie zasługują co najwyżej Zoran Milicić (12 punktów i 5 asyst) oraz Aleksander Kornacki (10 punktów i 3 zbiórki). Ale to marne pocieszenie po tak fatalnym meczu.

We wtorek dzień przerwy. Jakże potrzebny reprezentacji prowadzonej przez trenera Andrzeja Adamka! W środę Biało-Czerwonych mecz fazy 1/8 finału najprawdopodobniej z Francją. Wygrany zagra o medale, a przegrany będzie walczyć o utrzymanie w dywizji A.