Po lutowo-marcowych imponujących zwycięstwach nad Łotwą reprezentacja Polski już zapewniła sobie awans do decydującej rundy kwalifikacji mistrzostw świata 2027. Jako jedna z pierwszych ekip w Europie, ale bilans 4-0 nie może uśpić naszej kadry.
Tak naprawdę-naprawdę nie może! Powód? Oczywisty: całość bilansu z grupy F pierwszej fazy zabierzemy ze sobą do grupy K w kolejnej fazie. Jednym słowem: zwycięstwa z Austrią i Holandią FIBA dodaje do tabeli tyle samo punktów, co za pokonanie w następnej rundzie eliminacji Chorwatów lub Niemców.
Nasz piątkowy rywal to drużyna typowana przed startem rozgrywek na najsłabszą w naszej grupie. Listopadowy mecz w Gdyni (90:78) wcale nie okazał się jednak dla naszej reprezentacji spacerkiem. Przez większość czasu na tablicy wyników widniała kilkupunktowa różnica i dopiero ostatnie 10 minut przechyliło szalę zwycięstwa na naszą korzyść bardziej zdecydowanie. Dość sensacyjne zwycięstwo Austriaków nad Holandią, odniesione w kolejnym okienku, sprawiło wręcz, że w teorii Austria nadal pozostaje w grze o awans.
Będzie o to osiągnięcie naszym piątkowym rywalom jednak piekielnie trudno. Nie tylko przez konieczność pokonania Łotyszy w Rydze za kilka dni. Również z uwagi na potężne problemy kadrowe, z którymi mierzy się sztab chorwackiego trenera Austriaków Aramisa Naglicia.
Kadra Austrii na lipcowe okienko reprezentacyjne:
(statystyki z minionego sezonu klubowego):
OBROŃCY
Daniel Friedrich (PG, 181/34) – Gmunden (Austria), śr. 14 pkt., 3 zb. i 6 as.,
Lukas Hahn (PG, 190/27) – Eisenstadt (Austria), śr. 10 pkt., 3 zb., 5 as., na początku sezonu w Sant Antimo (3. liga Włoch), śr. 8 pkt., 3 zb., 3 as.,
Elvir Jakupovic (G, 182/25) – Wels (Austria), śr. 8 pkt., 2 as.,
Nico Zeleznik (G, 192/20) – Klosterneuburg (Austria), śr. 11 pkt., 2 as.,
Miro Zapf (G, 193/23) – Gmunden (Austria), śr. 7 pkt., 3zb., 3 as.,
Timo Lanmueller (G, 193/25) – Artland (2. liga Niemiec), śr. 9 pkt.,
SKRZYDŁOWI
Elias Wlasak (G/F, 190/26) – Klosterneuburg (Austria), śr. 5 pkt.,
Starlin Gil Inoa (F, 198/23) – Wels (Austria), śr. 8 pkt., 3 zb.
Edi Patekar (F, 202/26) – Oberwart (Austria), śr. 4 pkt., 3 zb.,
Florian Koeppel (F, 202/22) – Oberwart (Austria), śr. 6 pkt.,
Daniel Grgic (F, 204/22) – Kapfenberg (Austria / ENBL), śr. 6 pkt. w lidze i śr. 4 pkt. w ENBL,
Aron Stazic (F, 207/19) – Vienna (Austria/Liga Adriatycka), śr. 14 pkt., 5 zb. w lidze i śr. 1 pkt. w ABA,
PODKOSZOWI
Nordin Kapic (PF, 203/23) – South Carolina (NCAA), śr. 4 pkt.,
Erik Dietz (F/C, 202/19) – Traiskirchen (Austria), śr. 5 pkt., 3 zb.
Zeleznik, Koeppel, Grgic, Inoa Gil, Dietz i Kapic, a także pozostający w odwodzie Wlasak, to absolutni debiutanci w kadrze Austrii – jest ich zresztą łącznie aż siedmiu w czternastoosobowym zestawie, który w ostatnich dniach, a nawet godzinach ulegał ciągłym przetasowaniom i z którego wykrystalizuje się ostateczna meczowa dwunastka.
W listopadowym meczu w Gdyni z obecnego składu zagrali jedynie Friedrich, Patekar i Lanmueller, a już przed tamtym spotkaniem pisaliśmy, że reprezentacja Austrii jest poważnie przetrzebiona. Z czwórki zawodników z tamtego spotkania (Zapf był w składzie, ale nie pojawił się na parkiecie) tylko Patekar spędził na boisku więcej niż 12 minut. Cała ta czwórka zdobyła łącznie zaledwie 6 z 78 punktów swojej drużyny.
Trener Aramis Naglić przed lipcowym zgrupowaniem stracił dwóch ważnych zawodników na ostatniej prostej. Z gry już po zawężeniu składu wypadli Erol Ersek (G/F, 194/26) z niemieckiego Heidelbergu, który prawdopodobnie byłby liderem tej kadry oraz utalentowany Fynn Schott (F/C, 203/20), przenoszący się w tym sezonie z Hiszpanii do NCAA.
Austriackie media podkreślają dramatyczną sytuację swojej reprezentacji pod koszem. Najbardziej znany austriacki koszykarz Jakub Poeltl (C, 213/30) być może dołączy do rodaków w sierpniowym okienku, w którym Austriacy zagrają mecze 2. rundy kwalifikacji do mistrzostw świata lub prekwalifikacji EuroBasketu 2029 – w zależności od wyników dwóch najbliższych spotkań.
Kontuzje wyeliminowały również Renato Poljaka (F, 202/29) oraz ogranych już poza ligą austriacką Lukę Brajkovicia (F/C, 211/26) i Marvina Ogunsipe (F/C, 203/29). Nie zagra także kolejny podkoszowy – Daniel Koeppel (C, 210/26).W efekcie, wracający do Europy z NCAA i debiutujący w reprezentacji skrzydłowy Kapic anonsowany jest jako centralna postać austriackiej strefy podkoszowej.
W meczu przeciwko drużynie Igora Milicicia nie zobaczymy także kluczowych zawodników obwodu Austrii. Poza wspomnianym Ersekiem najważniejszymi nieobecnymi są: Bogic Vujosevic (PG, 190/34) – ostatnio rumuńska Timisoara (przenosi się do Serbii), Sebastian Kaeferle (G, 185/29) oraz mający amerykańskie korzenie Sylven Landesberg (G/F, 198/35) – były zawodnik Euroligi i najlepszy austriacki gracz w listopadowym meczu w Gdyni (20 pkt.).
Podobnie jak siedem miesięcy temu przeciwko Polsce nie zagra Thomas Klepeisz (G, 186/35) z bundesligowego Ulm. Tym razem nie z powodu kontuzji, a decyzji o odpuszczeniu reprezentacyjnego okienka.
Austriacy wśród nieobecnych wymieniają jeszcze co najmniej kilku kolejnych zawodników z pogranicza pierwszej i drugiej dwunastki, a także grupę młodych, utalentowanych graczy, którzy w najbliższym sezonie będą występować w NCAA – m.in. Omer Suljanovic (F, 203/21), Rashaan Mbemba (F, 201/23) i David Fuchs (PF, 206/23).
O ile niejednokrotnie mierzyliśmy się w meczach kwalifikacyjnych o punkty z „kadrami C” koszykarskich potęg, takich jak Hiszpania, Litwa czy Niemcy, o tyle tak przetrzebionego rywala z reprezentacyjnej średniej półki (co najwyżej średniej!) trudno przywołać pamięcią w ostatnich kilku, a może nawet kilkunastu latach.
Bez zbędnego naciągania faktów możemy wymienić po dwóch austriackich graczy na każdą z pięciu pozycji, którzy będąc dostępnymi byliby opcją nr 1 i 2 trenera Naglicia, a spośród których na boisko w Wiedniu w piątek nie wybiegnie żaden.
Trudno zatem wskazać austriackich zawodników, którzy w piątek powinni wziąć na siebie główny ciężar gry. Największe reprezentacyjne doświadczenie mają obwodowi Friedrich i Lanmueller oraz skrzydłowy mający chorwackie korzenie – Patekar. Intrygującą postacią jest z kolei bardzo młody Stazic (r. 2007, ten sam co Błażej Czapla czy Bartosz Łazarski), który już odgrywa poważną rolę w lidze austriackiej i w ostatnim sezonie zbierał minuty przeciwko wymagającym rywalom w Lidze Adriatyckiej.
Piątkowy mecz powinien należeć do tych, w których obok samego wyniku, równie istotny będzie aspekt szkoleniowy. Przy tak osłabionym rywalu będzie to dobra okazja do sprawdzenia różnych ustawień i szerokiej rotacji w naszej kadrze, a może budowania takich zawodników jak Kuba Piśla czy Jakub Urbaniak.
Dodajmy, że piątkowe spotkanie zostanie rozegrane na nowym, dość kameralnym (3000 krzesełek) obiekcie we Wiedniu, oddanym do użytku w zeszłym roku.
Transmisję (pocz. o godz. 17:50) przeprowadzi TVP na swoich kanałach online: na stronie www.sport.tvp.pl i w aplikacji TVP Sport.