Strona główna » Tydzień w 1 lidze: To od niego może rozpocząć się eksport zagranicznych koszykarzy do PLK

Tydzień w 1 lidze: To od niego może rozpocząć się eksport zagranicznych koszykarzy do PLK

0 komentarzy
Czy już niebawem kluby PLK zaczną sprowadzać z Pekao 1. ligi nie tylko najbardziej utalentowanych koszykarzy, ale też wyróżniających się obcokrajowców? Jayden Coke – Domingue może doczekać się swojej szansy. Kolejne zespoły zmieniają trenerów – mniej lub bardziej spodziewanie. Co poza pięcioma porażkami na koncie może martwić kibiców Spójni?

W rubryce ukazującej się raz w tygodniu zawsze znajdziecie informacje podsumowujące minione dni w Pekao 1 lidze. Niekoniecznie te, o których w trakcie trwania ligowego weekendu jest najgłośniej. Mamy nadzieję, że ten cykl stanie się przyczynkiem do dyskusji z Wami o tym, co w pierwszoligowej koszykówce najważniejsze.

Kolejny “gracz” w Pelplinie

Odnoszę wrażenie, każdy obserwator wydarzeń w Bank Pekao 1 lidze doskonale zna słynne rozróżnienie trenera Rafała Knapa – to między “zawodnikiem” a “graczem”. W skrócie: jego zdaniem zawodników jest wielu, a graczy już niekoniecznie.

Nie zamierzam poddawać w wątpliwość kompetencji trenera Knapa. Wydaje mi się, że powyższa przemiana w poprzednim sezonie nastąpiła u Błażeja Czerniewicza – co poskutkowało angażem w Śląsku Wrocław. Niewykluczone, że podobną transformację w tym sezonie Jayden Coke-Domingue. To gracz, który poprawił swoją grę na tyle, że nie będę zdziwiony jeśli przedstawiciele klubów Polskiej Ligi Koszykówki będą się do niego po sezonie odzywać.

Dlaczego?

Po pierwsze – rynek transferowy jest bardzo wymagający, trudniejszy z sezonu na sezon. Dla wielu klubów ściągnięcie zawodnika sprawdzonego na poziomie Bank Pekao 1 Ligi może okazać się ryzykiem wartym podjęcia. Mniejszym od sięgania po niesprawdzonych w warunkach europejskich koszykarzy świeżo po skończeniu NCAA.

Po drugie – Coke-Domingue ewidentnie rośnie jako koszykarz. Nie jest już tylko zawodnikiem efektownie wykorzystującym swoje przewagi atletyczne, ale też coraz lepiej wygląda w kreowaniu pozycji do rzutu po koźle czy w rzucaniu z dystansu z pozycji spot-up (skuteczność z rzutów z dystansu urosła z 26.3 proc. z sezonu 2024/2025 do 46.1 w obecnym!).

W obronie jego uniwersalność ze względu na dobrą pracę nóg i warunki fizyczne jest niesamowicie przydatna, a czutka do bloków i przechwytów – wręcz zjawiskowa.

W skrócie – zredefiniowanie Kanadyjczyka i przeniesienie go z pozycji PF na SF coraz częściej grającego z piłką w rękach może okazać się bardzo przydatne dla jego kariery. Wiadomo, ta praca musi nadal trwać, bo na wyższym poziomie mogą pojawić się problemy.

Decka też definiuje się od kilku sezonów – jako ten zespół, który potrafi budować zawodników. Zaczynając od Wojciecha Dzierżaka i Tymona Szymańskiego, a kończąc na Jaydena Coke-Domingue czy Macieju Nagelu.

Zmiany, zmiany, zmiany

W ostatnich dniach w Bank Pekao 1 lidze doszło do dwóch roszad na stanowisku trenera głównego drużyny.

Z Eneą Basket Poznań przy wyniku 5-8 pożegnał się Marcin Kloziński, którego zastąpił świetnie prezentujący się zwycięzca poprzednich rozgrywek pierwszoligowych, czyli Edmunds Valeiko.

Zakładnik sukcesu ze swojego pierwszego sezonu pracy, czyli trener Przemysław Łuszczewski rozstał się z KSK Qemetica Noteć Inowrocław, a zastąpił go wychowanek inowrocławskiego klubu oraz były trener m.in. Arki Gdynia i Enei Abramczyk Astorii Bydgoszcz – Krzysztof Szubarga.

Pamiętacie jak przed sezonem w swoim power rankingu odnośnie Noteci pisałem że “przewiduje sporo zmian w trakcie sezonu”? Słowo stało się ciałem.

Przeciwko komu rozkwitają talenty?

Maciej Nagel (23), Jakub Stupnicki (21), Maksymilian Szefler (15), Rafał Szpakowski (15), a w ostatniej kolejce także Karol Kankowski (19).

Pęcznieje lista młodzieżowców, którzy w meczach przeciwko PGE Spójni Stargard zanotowali swoje najlepsze mecze w tym sezonie pod względem liczby zdobytych punktów. Kto następny? Czy Spójni nie powinien niepokoić fakt, że aż trzech zawodników z powyższej listy to centrzy?

Liczba tygodnia: 71

Tyle punktów przez pierwsze 20 (słownie: dwadzieścia!) minut gry zdobyli koszykarze ŁKS Coolpack Łódź w wygranym meczu z GKS Tychy (105:84). Gdyby nie zmiany trenerów w tym tygodniu, to o ŁKS byłoby zdecydowanie więcej w moim cyklu. Ale widząc rosnącą formę (i aspiracje!) drużyny trenera Roberta Skibniewskiego jestem przekonany, że w tej rubryce będzie o niej jeszcze głośno.

Najlepsza piątka tygodnia

W tego typu rubryce, dokonując wyborów, zawsze trzeba się trzymać jakichś zasad. Ja mam trzy:

– wybieram zawodników jedynie ze zwycięskich drużyn

– selekcja jest dokonywana zgodnie z regulaminem Pekao 1 ligi, czyli w piątce jest miejsce dla maksymalnie 2 obcokrajowców

– MVP Tygodnia NIE JEST uwzględniany w najlepszej piątce tygodnia – by wyróżnić większą ilość zawodników.

Marcel Ponitka vs GKS Tychy: 22 punkty, 6 zbiórek i 4 asysty

Szymon Ryżek vs PGE Spójnia Stargard: 22 punkty i 5 zbiórek

Arkadiusz Adamczyk vs Weegree AZS Politechnika Opolska: 25 punktów i 6 zbiórek

Jakub Patoka vs KSK Qemetica Noteć Inowrocław: 16 punktów i 9 zbiórek

Milan Milovanović vs Kotwica Port Morski Kołobrzeg: 21 punktów i 18 zbiórek

MVP, MVP!

Jayden Coke – Domingue vs Enea Basket Poznań: 27 punktów, 7 zbiórek i 7 bloków

Drugi raz z rzędu w moim cyklu tytuł MVP kolejki ląduje w rękach Jaydena Coke-Domingue, a o ewolucji tego gracza przeczytaliście już pewnie powyżej, nie pozostało nic do dodania.

Młodzieżowiec tygodnia

Karol Kankowski vs PGE Spójnia Stargard: 19 punktów i 5 zbiórek

Przed sezonem przebąkiwałem, że w rywalizacji na pozycji środkowego w drużynie z Leszna nie będzie dominacji bardziej doświadczonego Macieja Żmudzkiego, a Karol Kankowski będzie miewał dobre mecze. Jeden z nich rozegrał w sobotni wieczór. To bardzo ciekawy, mobilny zawodnik podkoszowy!

Rezerwowy tygodnia

Piotr Wieloch vs Kotwica Port Morski Kołobrzeg: 20 punktów (w tym 15 w 4Q).

15 punktów zdobytych w czwartej kwarcie meczu, który jest zacięty do ostatnich sekund oznacza, że jako rezerwowy po prostu musisz zgarnąć tę nagrodę. Niesamowity komfort ma trener Dariusz Kaszowski, posiadając na rozegraniu w składzie duet Kaszowski/Wieloch.