Strona główna » Woźnik: Awans reprezentacji U-16 ma twarz Tomasza Niedbalskiego, ale co dalej?

Woźnik: Awans reprezentacji U-16 ma twarz Tomasza Niedbalskiego, ale co dalej?

0 komentarzy
Świetna historia została napisana w ostatnich dniach w Macedonii Północnej przez kadrę Polski U-16. Podopieczni Tomasza Niedbalskiego wygrali mistrzostwa Europy dywizji B i wywalczyli awans. Nie byłoby tego sukcesu bez świetnie działającego sztabu szkoleniowego, na czele którego stał Tomasz Niedbalski. Warto o tym pamiętać!

Wiele osób oglądających mecze Polaków – w tym niżej podpisany! – w trakcie zakończonych mistrzostw Europy było pod wrażeniem sposobu, w jaki Tomasz Niedbalski prowadził nasz zespół. Spokój i opanowanie. Sposób przekazywania uwag oraz ich liczebność, a także – tak po prostu – doświadczenie. Ono naprawdę bije od szkoleniowca naszej kadry. To wszystko robiło wrażenie.

Doświadczenie zbudowane na latach praktyki w koszykówce, nie tylko młodzieżowej.

Doświadczenie pracy z najbardziej utalentowanym rocznikiem – legendarnym 1993 – w kadrach młodzieżowych, u boku Jerzego Szambelana.

Doświadczenie tworzenia od podstaw klubu koszykarskiego WKK Wrocław, ale też doświadczenie prowadzenia wrocławskiej ekipy w 1. lidze.

Odkąd trener Niedbalski przestał prowadzić seniorskie WKK, stopniowo schodził w dół piramidy szkoleniowej wrocławskiego klubu, jednocześnie przejmując rolę koordynatora szkolenia. Od 2022 roku pracuje z rocznikiem 2010. Zdobył z nim brązowy medal mistrzostw Polski U-13 w 2023 oraz Mistrzostwo Polski U-15 dwa lata później.

Szczerze powiedziawszy, byłem zaskoczony, że tak utytułowany trener zszedł tak nisko w piramidzie, by trenować bardzo młodych koszykarzy. Koniec końców – to świetna sprawa dla tych chłopców. Mogą czerpać i uczyć się od świetnego trenera już na wczesnym etapie przygody z koszykówką, co automatycznie przekłada się na ich wyższą jakość gry w młodym wieku oraz pozwala klubowi dbać o jakość treningu w młodszych grupach wiekowych.

Świetna praca pionu szkoleniowego kadry U-16 to jednak nie tylko zasługa trenera Niedbalskiego. Swoje trzy grosze dołożyli do tego sukcesu także jego asystenci: Michał Mróz i Wojciech Boblewski. W meczach było widać znakomity scouting wykonany przez sztab biało-czerwonych oraz rozwiązania przygotowane pod konkretny mecz. Przykłady? Obrona strefą w meczu z Czarnogórą, czy sposób bronienia gwiazdy reprezentacji Belgii – Aarona Ona Embo w finale.

Świetnym ruchem było też to, że po zejściu z boiska zawodnicy momentalnie dostawali wskazówki od sztabu, co jeszcze mogą poprawić w grze. Jeszcze lepszym aspektem – fakt, że zawodnik po zmianie szedł na koniec ławki rezerwowych i siadał obok nestora polskiej koszykówki młodzieżowej, czyli Trenera Jerzego Szambelana, otrzymując na gorąco przydatne wskazówki.

Duet Tomasza Niedbalski – Jerzy Szambelan znów sprawił trochę radości kibicom polskiej koszykówki młodzieżowej. Podobnie jak w latach 2010 i 2011.

Czy to nie jest odpowiedni moment, aby Tomasz Niedbalski dostał ofertę prowadzenia kadry U-18 w przyszłym roku i wprowadził ją do dywizji A?

Niech trener otrzyma zaufanie, które pozwoli mu wywalczyć awans. Jeśli nie za rok, to już ze swoim rocznikiem – za dwa. Przez lata pracy w koszykówce młodzieżowej udowodnił, że warto na niego stawiać!

Na pewno byłaby to szkoda dla polskiej koszykówki młodzieżowej, gdyby przez kolejny siedmioletni okres Tomasza Niedbalskiego zabrakło w sztabie jakiejkolwiek kadry młodzieżowej Polski. Szczególnie po tym, jak zakwalifikował się do prestiżowego programu International Coaching Apprenticeship in Basketball – jako pierwszy Polak w historii.