Najlepszym strzelcem naszej reprezentacji był Olek Balcerowski, który zdobył 17 punktów, choć nie trafił żadnego z trzech rzutów za 3. W końcówce nasz środkowy już sprawiał wrażenie mocno zmęczonego, ale nie po raz pierwszy w trakcie przygotowań do EuroBasketu 2025 był filarem naszego zespołu.
– Walczyliśmy do końca, było trochę nieporozumień na boisku. Musimy bardziej skupiać się na tym co my mamy robić, a nie na rzeczach, na które nie mamy wpływu – mówił w pomeczowym wywiadzie telewizyjnym Balcerowski. – Przegraliśmy, bo słabo kończyliśmy swoje akcje. Musimy to poprawić i zamknąć luki z obronie, które dzisiaj się uwidoczniły. Było sporo błędów, ale wiem, że jesteśmy w stanie jako drużyna je wyeliminować. Biliśmy się dzisiaj nie tylko z Finlandią, ale także z sędziami, co pokazuje też, jak bardzo nam zależy na zwycięstwach. Z tym rywalem mamy niewyrównane rachunki, więc z nimi zawsze nie brakuje walki wręcz obok koszykówki – dodawał.
Największą kontrowersją niedzielnego meczu było wyrzucenie na początku trzeciej kwarty przez polskich sędziów z ławki rezerwowych awanturującego się trenera naszej kadry Igora Milicicia.
– Sędziowie nie do końca rozumieją, po co są tutaj, to jest naprawdę żenujące. Ten mecz nie był po to, by promować sędziowskie ego, ale żebyśmy grali w koszykówkę. Czy przesadziłem ze swoim zachowaniem? Nic nie powiedziałem, nikogo nie dotknąłem, dostałem dyskwalifikację za wejście na parkiet – komentował po meczu Milicić, cytowany przez sport.pl, przyznając, że trener Finów był za tym, by trener Biało-Czerwonych pozostał w meczu.
– W niedzielę nie realizowaliśmy naszych założeń w ataku. Graliśmy solidną obronę, ale oddawaliśmy im za dużo rzutów wolnych. Sami spudłowaliśmy wiele swoich prób. Nie możemy tracić niemal 100 punktów i oczekiwać, że wygramy. Musimy przeanalizować ten mecz, wyciągnąć wnioski i grać mądrzej, unikając tylu fauli – komentował Jordan Loyd, który tym razem zdobył tylko 6 punktów, pozostając nieco w cieniu. – Trenujemy ciężko, staramy się uczyć swoich nawyków. Ja także poznaję schematy gry drużyny. To cały czas trwający proces. Robimy postępy każdego dnia, pomijając wyniki sparingów. Chcemy grać fizycznie, ale grając twardo nie możemy zapominać o tym, by grać też mądrze. Zanim sierpień się zakończy, doszlifujemy szczegóły i będziemy gotowi do walki – zapewniał w rozmowie z reporterem Polsatu Amerykanin z polskim paszportem.
– Będą grał na tej pozycji, na jakiej trener będzie mnie potrzebował. Na pewno chcę wnieść do zespołu umiejętności organizacji gry i włączania do niej kolegów z zespołu, a także zdobywania punktów. Ale nie mniej ważne – chcę także być świetnym obrońcą na obu pozycjach obwodowych. Chcę pomóc drużynie jak najbardziej, dać jej dużo energii i swojego doświadczenia, odwdzięczając się za to jak świetnie zostałem przyjęty – dodawał Loyd.
W ostatnich latach z Finlandią Biało-Czerwoni przegrali już trzykrotnie – podczas EuroBaksketu 2022, w trakcie eliminacji olimpijskich w Walencji rok temu i w niedzielę w Sosnowcu. Po raz kolejny zmierzą się z nimi w czwartek, na ich parkiecie w ostatnim sparingu przed mistrzostwami Europy.
Pierwszy mecz EuroBasketu – 28 sierpnia w katowickim Spodku ze Słowenią Luki Doncicia.