Strona główna » Nie można było tak od razu? Polska ograła Islandię i wciąż walczy o 1/4 finału ME U-18

Nie można było tak od razu? Polska ograła Islandię i wciąż walczy o 1/4 finału ME U-18

0 komentarzy
Z może po prostu z nożem na gardle naszym młodym koszykarzom gra się lepiej? W piekielnie ważnym meczu polska kadra U-18 wygrała w niedzielę w ME dywizji B aż 90:71 z Islandią. Aby zagrać w ćwierćfinale, Biało-czerwoni muszą wygrać dwa pozostałe mecze i liczyć na korzystne wyniki w innych.

Trio liderów naszej kadry U-18 zagrało w końcu bardzo dobry mecz – Iwo Baganc (22 pkt i 5 zb), Tymoteusz Sternicki (16 pkt, 6 zb, 6 as i 5 przechwytów) oraz Joel Ćwik (17 pkt i 4 as). Najważniejsze, że w końcu Polacy mieli dobry dzień rzutowy. 47 proc. z gry, 8 celnych rzutów dystansowych i niezłe 16/21 z linii rzutów wolnych. Drobnych zmian w grze Biało-czerwonych było więcej: bardziej widoczni na polu ataku nasi rozgrywający, brak kombinowania z obroną strefową, agresywniejsza defensywa oraz lepsze decyzje w ataku. 

Polacy w zasadzie od początku meczu narzucili swój styl gry, grając agresywnie w obronie i pozostając w pełni skoncentrowani w ataku. Pierwszą kwartę wygrali 26:14, a w drugiej kwarcie ich przewaga sięgała już w pewnym momencie nawet 30 punktów!

W drugiej połowie kontrolowali przebieg gry i pewnie wygrali. W Islandii kiepski mecz zagrał dotychczasowy lider tej drużyny na ME U-18 Kristofer Bjorgvinsson, który wobec nacisku polskiej defensywy zdobył tylko dwa punkty. Dodatkowo cały zespół naszych rywali zaliczył aż 19 strat, które miały duży wpływ na przebieg walki.

Jutro dzień przerwy na ME U-18 Dywizji B. Polacy, żeby zachować szanse awansu do ćwierćfinału muszą wygrać pozostałe swoje mecze – w Estonią i Kosowem – ale także muszą liczyć na wygraną Islandii w środowym meczu z Węgrami, a także na to, że Szwajcaria do końca fazy grupowej z nikim nie przegra.

Trzeba wierzyć, nie jest to wcale takie miało realne!