Andrzej Adamek zawsze wydawał się dla Górnika naturalnym wyborem. W Wałbrzychu, z którego pochodzi, kończył karierę zawodniczą i zaczynał trenerską. Był tu także rozważany jako kandydat do pracy przed ubiegłym sezonem, ale ostatecznie znów wybrał asystenturę w Śląsku Wrocław. Klub zdecydował się wówczas powierzyć zadanie odzyskania PLK Marcinowi Radomskiemu, ale po bardzo udanym sezonie zasadniczym, faworyt do awansu przegrał 0:3 w finale 1. ligi z Dzikami Warszawa.
Jak się dowiedzieliśmy, tym razem strony doszły do porozumienia i Adamek przejmie Górnik z misją powalczenia o ekstraklasę po czterech z rzędu nieudanych podejściach. Doświadczony trener w tym momencie pracuje jeszcze jako asystent Ertugrula Erdogana w grającym finał Śląsku, ale tamta rywalizacja raczej nie potrwa już długo.
Zadanie przed Adamkiem będzie niełatwe. Górnik spotka na drodze wyjątkowo – jak na 1. ligę – trudnego rywala. Dysponującą wysokim budżetem i skupującą kolejne gwiazdy (Małgorzaciak, Jeszke, Śmigielski, Zegzuła, Kaszowski, trener Szubarga) Astorię Bydgoszcz.
Jak podają lokalne, wałbrzyskie media, Górnik w sezonie 2023/24 będzie jednak także dysponował okazałym budżetem, nawet na poziomie 2.5 miliona złotych. Nadal przy finansowaniu klubu pozostanie samorząd, a Zamek Książ ma nawet zwiększyć wysokość wsparcia. Trener został wybrany, czekam zatem na pierwsze, głośne transfery zawodników.