O planach na ćwierćfinał
Na pewno Turcja ma mnóstwo talentu. Nie chcę zdradzać naszych planów, żeby nie poszły w świat, ale mamy przygotowane niespodzianki. Mam nadzieję, że nam wyjdą. Podstawowy plan jest prosty – walczyć do upadłego. Turcja jest faworytem, ale wiemy, że niespodzianki się zdarzają, zwłaszcza w tym turnieju. Energia jest, wczoraj mieliśmy pół dnia, żeby odpocząć. Dzisiaj cały dzień też jest lżejszy, jutro kolejne pół dnia, więc łapiemy dwa dni dla siebie. Energetycznie powinniśmy być we wtorek OK.
O Turkach
Znam ich dobrze, mam doświadczenie ze względu na długą, wspólną grę. Wiem, gdzie są ich słabe punkty. Rozmawiałem z chłopakami na ten temat i będziemy starali się w nie uderzać. Myślę, że im dłużej mecz będzie na styku, tym bardziej będą się denerwować.
Wcześniej jednak zobaczymy, jak oni zaczną taktycznie. Będziemy mieli 40 minut, żeby reagować. Spotkanie z Bośnią pokazało, że można słabiej lub lepiej zacząć mecz. Ważne, żeby być blisko siebie, a wtedy wszystko rozegra się po przerwie. Niespodzianki, które mamy gotowe, mogą wtedy dużo pomóc.
O pozycji underdoga
Wydaje mi się, że łatwiej jest wchodzić na szczyt niż na nim pozostać. Każda drużyna występująca jako underdog ma troszeczkę ładniejsze zadanie, bo presja jest po drugiej stronie. Jutro presja też będzie po stronie naszych rywali, Turcy muszą wygrać, udowodnić, że ten turniej naprawdę ich scalił i ruszył koszykówkę w Turcji do przodu. A my? My jak zwykle – będziemy robili swoje. Uważam, że taktycznie jesteśmy dobrze przygotowani. Myślę, że całe nasze przygotowania ułożone były pod to, żeby szczyt formy przepadł właśnie na przełom sierpnia i września.
O zarządzaniu zespołem i roli polskiego Michaela Jordana
Staram się każdemu pomóc, w każdym z naszych chłopaków widzę jakiś potencjał, a także możliwość dalszego rozwoju. Dlatego, jeśli moje doświadczenia i wiedza mają go wesprzeć, to zawsze podejdę i raz delikatniej, a raz mocniej wytłumaczę. Jestem chętny, by pomagać. Chcę by się rozwijali i mogli występować na jak najwyższych szczeblach w jak najważniejszych meczach, zdobywać nagrody.
O dalszych oczekiwaniach
To trzeci duży turniej z rzędu, w którym bierzemy udział i gramy o półfinał. Mam nadzieję, że to zaprocentuje. Przed jutrem czujemy spokój i ekscytację. To naprawdę duża scena, dla każdego z nas jest to spełnienie marzeń. Jesteśmy jedynym zespołem w ósemce, byliśmy jedyną drużyną w 16, która nie ma w swoim składzie zawodnika z NBA. Mam nadzieję, że podtrzymamy naszą tradycję i będziemy jedynym takim zespołem w czwórce. Będziemy walczyć. Ze swojej strony zapewniam, że każdy z nas da z siebie wszystko i zostawi całe serducho na parkiecie.
O tym jak odbiera komplementy ze strony Marcina Gortata
Dobrze. To fajnie!