Już pierwsza kwarta wtorkowego starcia była popisem drużyny trenera Rafała Gila, która dosyć szybko ustawiła mecz pod swoje dyktando agresywną obroną i celnymi rzutami z dystansu. Fenomenalny fragment w tej części meczu zanotował Emilio Szewczyk, który w kilku akcjach następujących po sobie zaliczył blok, świetnie pobiegł do kontry, trafił z dystansu, a następnie zakończył całą sekwencję efektownie wykończonym alley-oopem.
Druga kwarta była bardziej wyrównana, Czesi w pewnym momencie nawet odrobili straty. Biało-Czerwoni schodzili na przerwę z przewagą “zaledwie” siedmiu punktów.
Na szczęście druga połowa to kolejny akt spokoju i konsekwentnego budowania przewagi przez Polaków. W koszykówce młodzieżowej nie można być pewnym swego aż do końcowej syreny, ale oglądając ten mecz można było już w trzeciej kwarcie odnieść wrażenie, że nic złego naszej drużynie się nie przydarzy.
Co zadecydowało o zwycięstwie Polski? Dokładnie to, czym nasza drużyna imponuje od początku mistrzostw Europy: świetnie skomponowane i klarowne role zawodników, duża pewność siebie poszczególnych graczy, mnóstwo entuzjazmu w ataku oraz fantastyczne bieganie do kontraktów i agresywna obrona. Zespół prowadzony przez Rafała Gila wygląda jak jedna zaciśnięta pięść, a jednocześnie prezentuje koszykówkę przyjemną dla oka. Świadczą o tym także statystyki po meczu z Czechami: 11 celnych rzutów z dystansu, 26 asyst, zdecydowanie wygrana walka zbiórka. Aż pięciu zawodników przekroczyło barierę 10 punktów. Najlepszym strzelcem był Alan Chojnacki (26 punktów)
Naszą ostatnią męską kadrą, która występując w dywizji A dotarła do fazy ćwierćfinałowej była reprezentacja U-20 trenera Arkadiusza Miłoszewskiego podczas pamiętnego turnieju w Gdyni. Wtedy w ćwierćfinale zabrakło jej naprawdę niewiele, by pokonać Słowenię. W środę na reprezentację Polski U-16 w ćwierćfinale czekać będzie zwycięzca meczu 1/8 finału Hiszpania – Belgia.
Faworytem są oczywiście niepokonani dotychczas w Rumunii Hiszpanie. Biało-Czerwoni w tym turnieju udowodnili już jednak, że warto włączyć dla nich jutro odbiorniki i mocno im kibicować. Transmisja meczu na kanale FIBA YouTube. Godzina rozpoczęcia walki zostanie ustalona dopiero dzisiaj wieczorem.