Strona główna » Fakty czy plotki? Lukratywna oferta dla Urbana. Prokuratura w Starcie Lublin. Śląsk na bogato! Paranoja w 1 lidze
PLK

Fakty czy plotki? Lukratywna oferta dla Urbana. Prokuratura w Starcie Lublin. Śląsk na bogato! Paranoja w 1 lidze

0 komentarzy
Andrzej Urban nigdy nie ukrywał, że chciałby podążać śladami Igora Milicicia, ale szefowie Stali chcieliby, by dla Ostrowa Wielkopolskiego został nowym wcieleniem Andrzeja Kowalczyka. W Lublinie prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie będącej pokłosiem awantury pomiędzy Jakubem Karolakiem a prezesem wicemistrza Polski. Śląsk się wzmacnia koszykarskim liliputem. W 1. lidze taryfikator kar spadł komuś na głowę.

Dawno tej rubryki u nas nie było, ale moment, w którym docierają do nas pierwsze informacje mogące wpływać na kształtowanie lata transferowego 2026 w PLK wydaje się całkiem odpowiednim, by przypomnieć jej „preambułę”:

Pamiętajcie! Założenie, że w każdej plotce jest źdźbło prawdy bywa ryzykowne, lecz w tych, które krążą po polskim środowisku koszykarskim nierzadko kryje się przynajmniej jej część. Obiecujemy nie powtarzać wszystkich, jak również – nie unikać informowania o faktach.

Andrzej Urban śladami Igora Milicicia – także finansowym?

Znakomita gra Stali Ostrów Wielkopolski jest najlepszą historią tego sezonu PLK. Koniec, kropka!

Jasne, jasne – ktoś tu ma jeden mecz rozegrany więcej, ktoś mniej. Biorąc pod uwagę wydarzenia z lata 2025 a także fakt, że kilka tygodni przed rozpoczęciem sezonu Stal nie miała choćby zrębów składu – taki widok nie miał prawa się wydarzyć. Nie na tak zaawansowanym etapie sezonu. Nie po niemal 6 miesiącach grania.

Nawet w tak spłaszczonej PLK!

A jednak! Lekko surrealistyczne, ale na chwilę obecną – 20 marca 2026 roku wczesnym popołudniem – jak najbardziej prawdziwe – Stal wylądowała na 3. miejscu w tabeli!

Screenshot

13-10 to bilans, który daje jej realne szanse walki nie tylko o playoff. Nawet o uniknięcie gry w play-in! Jeśli w kolejnym meczu na wyjeździe w Krośnie ostrowianom nie przydarzy się wpadka, mając w zanadrzu trzy mecze w swojej twierdzy z bezpośrednimi rywalami o Top 6 (po kolei – Zastal, Dziki, Górnik) będą w całkiem przyjemnej pozycji wyjściowej.

W czwartek Stal wymęczyła kolejną wygraną w Ostrowie – 75:68 z Czarnymi Słupsk. W ostatniej kwarcie zatrzymała rywala na 8 punktach. To jednak wcale nie jest koniec dobrych informacji dla kibiców z Ostrowa Wielkopolskiego.

Po pierwsze – z krążących już od jakiegoś czasu po środowisku koszykarskim informacji wynika, że Stal z klubu, który jeszcze niedawno musiał dokonywać niemałej ekwilibrystyki, by zachować swoje najcenniejsze trofea, przeistoczyła się w taki, który regularnie reguluje zobowiązania. Niby nic, ale jednak – biorąc pod uwagę wydarzenia z 2025 roku – można na to patrzeć jak na sukces! Po prostu. Nie tylko z perspektywy kibica ostrowskiego klubu, ale także całej PLK, czy nawet szerzej – polskiej koszykówki. Na stratę tak zaangażowanych koszykarsko ośrodków nas po prostu nie stać.

Po drugie – wygląda na to, że szefowie Stali zyskują większą śmiałość co do swoich możliwości finansowych, także myśląc o dalszej przyszłości. Z naszych informacji wynika, że już teraz byliby gotowi przedłużyć wygasający po tym sezonie kontrakt z prowadzącym zespół od 2022 roku Andrzejem Urbanem, docelowo czyniąc go następcą nieodżałowanego Andrzeja Kowalczyka.

– W naszej lidze w ostatnim czasie pojawiły się naprawdę większe pieniądze. Gdybyśmy podwoili nasz budżet, pewnie bylibyśmy nawet nie w środku stawki pod tym względem – mówił w styczniu trener Urban, przyznając przy okazji, że w międzyczasie zmienił agenta i nie wyklucza szukania pracy poza PLK. – Współpracuję teraz z Martinsem Berzinsem, który reprezentuje m.in. Aigarsa Skele, Mareksa Mejerisa czy trenera Heiko Rannulę. Nigdy nie wiadomo, co może przynieść przyszłość. Jeśli pojawiłaby się możliwość pracy w zagranicznym klubie, to oczywiście, chciałbym podjąć się tego wyzwania. Nie jest jednak łatwo o taki angaż, szczególnie kiedy nie prowadzi się zespołu grającego w europejskich pucharach – dodawał.

Oferta, którą przygotowali dla Urbana szefowie Stali jest bardzo lukratywna.

– W Polsce na większy kontrakt z rodzimych trenerów mógł dotychczas liczyć jedynie Igor Milicić – mówi nam jedna z osób świetnie zorientowanych w realiach PLK.

Urban nigdy nie ukrywał, że trener naszej kadry, z którym współpracuje od lat – najpierw w Stali, a następnie w reprezentacji – stanowi dla niego wzór. Pytanie czy pójdzie jego śladami, podpisując gwiazdorski kontrakt w PLK czy też w inny sposób, już latem 2026 roku szukając szczęścia poza PLK, pozostaje póki co otwarte.

Podobnie jak szanse Stali na walkę o playoff.

Gdyby ostrowski zespół z najmniejszym budżetem w lidze się znalazł w rundzie finałowej, akcje Urbana dodatkowo by skoczyły. Sam trener mógłby wyrzucić z pamięci wspomnienie o dwóch poprzednich sezonach, nieudanych w wykonaniu prowadzonej przez niego drużyny. Szczególnie porażkę w ćwierćfinale playoff z 2024 roku, która dość mocno obciążała jego konto.

Lubelska prokuratora wszczęła śledztwo

Pamiętacie głośny wywiad, którego jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu udzielił nam Jakub Karolak? Później obie strony sporu doszły do porozumienia, rozwiązując obowiązujący także na rozgrywki 2025/26 kontrakt.

Jak się okazuje – mimo tego sprawa ma jednak ciąg dalszy. Niejako z urzędu. Doniesieniami medialnymi zainteresowała się lubelska prokuratura. Przesłuchano pierwszych świadków. Zeznania składali koszykarze. Wśród nich także pokrzywdzony w tej sprawie Jakub Karolak.

– Prowadzimy śledztwo w kierunku art. 272 kodeksu karnego, który mówi o wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy od osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu. Także w kierunku art. 1190 kodeksu karnego, który mówi z kolei o podszywaniu się pod inną osobę, wykorzystywaniu jej danych osobowych i wyrządzaniu jej szkody. Grozi za to kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności – poinformował dzisiaj na łamach „Gazety WyborczejMarek Zych, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Póki co jeszcze nikomu w tej sprawie – bezprawnego wykorzystania PESEL-u Karolaka przy okazji wizyty medycznej jednego z zagranicznych koszykarzy Startu w trakcie poprzedniego sezonu – nie przedstawiono zarzutu.

Śląsk też na bogato!

Skoro ośmiu zagranicznych zawodników w składzie może posiadać marzący jedynie o zakwalifikowaniu się do playoff MKS Dąbrowa Górnicza, dlaczego na luksus możliwości pozostawiania dwóch na trybunach w każdym meczu nie miałby sobie pozwolić celujący w 19. tytuł mistrzowski Śląsk Wrocław?

Kyrell Luc – o pozyskaniu którego przez Śląsk poinformował Karol Wasiek – to filigranowy koszykarz, który w tym sezonie debiutuje na europejskich parkietach. W ekstraklasie serbskiej radził sobie oczywiście lepiej (22.7 pkt, 7 asyst) niż w Lidze Adriatyckiej (10.5 pkt, 3.2 as.).

Rok temu w swoim seniorskim sezonie w NCAA prezentował się tak:

Nie mniej ciekawi od tego, czy Śląsk przed playoff faktycznie zrezygnuje z jednego z ośmiu obcokrajowców – i czy do zdrowia wróci Kadre Gray! – jesteśmy tego jak mierzący pewnie nie więcej niż 175 cm Luc będzie się prezentował na parkietach PLK w duecie z o niemal głowę wyższym Noah Kirkwoodem.

Czy kibice WKS będą mogli wyrzucić z pamięci nieszczególnie przyjemne wspomnienia z gry w barwach ich drużyny innego koszykarskiego liliputa, Justina Robinsona?

Kolejny mecz Śląsk rozegra już w sobotę. Czeka go prestiżowe starcie z Legią w Warszawie.

Nie mamy pojęcia jak to skomentować

Warto, by nie przeszło to bez echa, ale – pamiętając choćby efektowną burzę serpentyn rzuconych przez kibiców Górnika Wałbrzych z turnieju o Puchar Polski w Sosnowcu – komentarz prezesa pierwszoligowego klubu ze Starogardu Gdańskiego do kary nałożonej na jego SKS Fulimpex pozostawimy bez komentarza.

Bo i co do powyższego można byłoby dodać?