Jedna ważna uwaga: doprawdy nie pamiętam kiedy ostatnio przed rozpoczęciem sezonu uświadczyłem sparingów na tak wysokim poziomie. Czasami można było odnieść wrażenie, że gra toczy się o ważące niemało ligowe punkty. Aż szkoda, że pomimo wejściówek w przyzwoitych cenach – to było tylko ok. 40 zł za 3 mecze – frekwencyjnie o sukcesie mówić nie było można.
Trzy dni, trzy mecze i trzech różnych zwycięzców. W turnieju zwyciężył Zastal za sprawą najkorzystniejszego wskaźnika +/-. Z kolei najlepszym graczem trzydniowego maratonu został wybrany kapitan szczecińskiej ekipy Tomasz Gielo.
Wyniki meczów
King Szczecin – USK Praga 94:98
King: Reynolds 18, McCaffery 17, Chassang 14 (4 prz.), Porter 10, Żołnierewicz 10, Sehnal 8 (7 as.), Witliński 7, Gielo 5, Kostrzewski 3, Majcherek 2.
USK Praga – Zastal Zielona Góra 63:93
Zastal: Brkić 15, Denis 15, Beech 13 (7 zb.), Mazurczak 10, Solomon 10, Garrison 7 (6 as.), White 7 (5zb., 5 as.), Sulima 6, Galewski 4, Matczak 3, Wójcik 3.
King Szczecin – Zastal Zielona Góra 101:92
King: Porter 24 (6 zb.), Gielo 19 (6 zb.), McCaffery 12, Reynolds 11, Chassang 9, Sehnal 8 (6 as.), Kostrzewski 5, Witliński 5, Żołnierewicz 5, Majcherek 3
Zastal: White 17, Denis 15, Beech 12, Brkić 12, Garrison 9, Matczak 9, Mazurczak 6 (6 as.), Solomon 6, Sulima 4 (6 zb.), Wójcik 2
Nowe twarze Kinga
Patrick McCaffery (205 cm, SF)
Zawodnik, który na przestrzeni całego turnieju zrobił chyba największe wrażenie. Z tego typu wzrostem nierzadko mamy do czynienia raczej w kontekście środkowych przybywających do PLK, a McCaffery dwukrotnie wychodził w pierwszej piątce obok Tomasza Gielo oraz środkowego właśnie. Poprzedni sezon, debiutancki w Europie, był w jego wykonaniu przeciętny (niecałe 6 punktów na mecz w rumuńskiej Valcei), więc niewiele się po nim spodziewałem. Tymczasem wyglądał jak strzelec, którego należy respektować z należytą dokładnością. W trakcie dwóch meczów trafił aż 9 z 12 trójek.
Gdyby nie głośny powrót do Polski w ostatnich dniach, bez wahania stwierdziłbym, że oto mamy nowego Beau Beecha na polskich parkietach.

Noah Reynolds (191 cm, combo guard)
“Jeremy Roach CTRL C + CTRL V”. Z jedną zasadniczą różnicą – jego poprzednik zdobywał punkty głównie za sprawą rzutów z półdystansu, a on sam częściej dostaje się z piłką w ręku w okolice kosza. Zero strachu przed o głowę wyższymi rywalami w strefie podkoszowej, świetna technika użytkowa, a do tego szybkość, pod względem której nikt nie był w stanie mu dorównać. Dwukrotnie kończył spotkania z dwucyfrówką.
Jeden z poważniejszych kandydatów do 6th man of the year w całej PLK?

Alexandre Chassang (205 cm, C)
Francuski środkowy, dla którego gra w Szczecinie w wieku 31 lat jest dopiero drugim przypadkiem występów poza granicami swojej ojczyzny. Od samego początku dało się zauważyć, że mamy do czynienia z zawodnikiem z wysokiego europejskiego poziomu, który doświadczył gry m.in. w EuroCupie czy BCL. Gdyby móc opisać go jednym słowem? Inteligencja! Chassang świetnie czyta grę po obu stronach parkietu. W defensywie świetne zapewnia deflections i przechwyty prowadzące do kontrataków, a w ataku dobry przegląd pola i świetne odrzucenia na obwód po akcjach dwójkowych z rozgrywającym. Do tego wszystkiego jest silny, grozi rzutem z dystansu i świetnie czuje się w akcjach typu post-up.
Ondrej Sehnal (190 cm, PG)
Etatowy reprezentant Czech wobec którego wciąż nie można wyciągnąć definitywnych wniosków, ponieważ nie rozpoczął przygotowań do sezonu z Kingiem od samego początku, przez co dało się zauważyć jeszcze wymagające wciąż poprawy przygotowanie fizyczne. Maciej Majcherek deklarował, że szuka “jedynki” która poza kreowaniem kolegów będzie też w stanie zdobywać punkty. Sehnal jako taki gracz bez wątpienia się pokazał. Boiskowy generał, który nie boi się wziąć odpowiedzialności za zdobywanie punktów na swoje barki. Względem Jovana Novaka Czech powinien być wartością dodaną, choćby z powodu znacznie większego respektu do jego rzutów dystansowych czy wjazdów pod obręcz.
Zahir Porter (198 cm, SG/SF)
Zawodnik wobec którego mam największe wątpliwości pomimo świetnej dyspozycji strzeleckiej (24 punkty, 4/6 za 3) w meczu przeciwko Zastalowi. Trudno odszukać w pamięci tak szczupłego i długiego zawodnika w ostatnich latach na polskich parkietach, jakim jest Porter. Fizycznie wielokrotnie odbijał się od przeciwników. Pod sporym znakiem zapytania stoi selekcja i sama kreacja rzutów. PLK ma być dla niego trampoliną – w wieku 26 lat będzie najwyższym poziomem, na jakim przyjdzie mu grać. Bez cienia kompleksów, z dużą chęcią brania odpowiedzialności za zespół. Z pewnością gracz do bacznej obserwacji w kontekście całosezonowego rozwoju.
Nowe twarze Zastalu
Trazarien White (198 cm, SG/SF)
Gracz, który w szeregach wicemistrzów Polski zrobił dobre pierwsze wrażenie. Prawdziwy łowca punktów, który bez kompleksów może wejść w buty Chavaughna Lewisa. Zwinność, szybkość i pewny rzut z dystansu to główne cechy Amerykanina, dla którego to debiutancki sezon w Europie. W tercecie z Andrzejem Mazurczakiem i Conleyem Garrisonem może zdziałać wiele oraz odciążyć wymieniony duet z gry na koźle.
Gauthier Denis (201 cm, SF)
Francuz z szerokim bagażem doświadczeń w wieku 29 lat po raz pierwszy w karierze zagra poza granicami ojczyzny. Jeszcze nie tak dawno – przed dwoma laty – jako głęboki rezerwowy wygrał EuroCup z Paryżem. Arkadiusz Miłoszewski często kieruje grę zespołu na niego za sprawą wyjść do rzutów z wykorzystaniem zasłon. Efektem tego było dwukrotnie 15 punktów. Seryjny strzelec, który wykorzystuje choćby pół-pozycje do oddania rzutu. Denis jest także w stanie wykreować pozycję dla siebie lub znaleźć drogę do kosza. Obok prawdziwego generała Andrzeja Mazurczaka życie dla niego będzie prostsze.
Toyaz Solomon (202cm, PF)
Drugi w składzie Zastalu pierwszoroczniak w Europie w cieniu innych. Z Kingiem zagrał 16 minut, zdobywając 6 punktów. Bardzo niewidoczny, niekiedy bojaźliwy, a w obliczu podpisu Beau Beecha jego rola w zespole może maleć. Niełatwo wejść do zespołu wicemistrza Polski, w którym w poprzednim sezonie na jego pozycji pierwsze skrzypce grał fenomenalny Jakub Szumert.
Zastal postawił na kontynuację z Conleyem Garrisonem, który w Szczecinie nie pokazał w pełni swojego potencjału. Po roku przerwy do Zielonej Góry wrócił też Veljko Brkić, który ma stanowić o sile podkoszowej Zielonogórzan. W ostatnich dniach do zespołu po czterech latach rozłąki z PLK dołączył też Beau Beech. Amerykanin niemal prosto z samolotu w pierwszym sparingu przeciwko USK Pradze zanotował 13 punktów i 7 zbiórek. Z Kingiem punkt mniej. 32-letni skrzydłowy przypomniał o sobie już na samym starcie meczu. Trójka od deski chwilę po wejściu na boisko, niedługo później trójka z faulem z dziewięciu metrów. Trener Zastalu w każdym swoim zespole musi mieć tego typu gracza – Tony Meier (King 2022-24), Patrick Cartier (Zastal 2025/26), a teraz były gracz Czarnych o podobnym profilu…