Często bywa tak, że w wyścigu po tytuł MVP najważniejsze jest pierwsze wrażenie, wywarte w trakcie pierwszych miesięcy rozgrywek. Liderem naszego zdecydowanie przedwczesnego rankingu MVP pod koniec listopada był Andrzej Pluta. Nie można wykluczyć, że – o ile Legia zanotuje piorunujący finisz sezonu, a reprezentant Polski będzie grał tak, jak w sobotnim meczu ze Śląskiem – może on jeszcze do czołowej trójki wrócić. Ale czy aż do walki o zwycięstwo?
W tym przypadku większe szanse ma inny gracz jednego ze stołecznych klubów, tego niżej klasyfikowanego w tabeli. Największe, przynajmniej według 14 dziennikarzy, którzy oddali głos w naszej ankiecie – pozostający często trochę w cieniu, choć imponujący równą formą od początku sezonu Noah Kirkwood ze Śląska Wrocław.
Każdy z ankietowanych (pełną listę znajdziesz na końcu) przestał nam po rozegraniu 22 kolejek sezonu swój ranking Top 5 kandydatów do MVP. Zawodnik wymieniany w pierwszej kolejności otrzymywał od na 5 punktów, ten z piątego miejsca – 1. W ten sposób powstał poniższy ranking.
1. Noah Kirkwood (Śląsk Wrocław) – 5 razy na pierwszym miejscu
Statystyki: 13.0 pkt, 4.2 zbiórki, 4.1 asysty (21 meczów)
Jeśli mielibyśmy wybrać z grona koszykarzy biegających po polskich parkietach jednego, który w decydującym meczu o mistrzostwie może zagrać jako klasyczny rozgrywający, a w sytuacjach awaryjnych momentami zrobić różnicę także w roli fałszywego środkowego – nie mielibyśmy problemu ze wskazaniem. Kirkwood jest najbardziej uniwersalnym graczem PLK tego sezonu. Koniec, kropka.
Czy najlepszym? Niewykluczone.
Ostatecznie MVP tego sezonu wskażą trenerzy wszystkich drużyn. Nie zdziwilibyśmy się, że gdyby wśród nich podobną ankietę jak wśród dziennikarzy przeprowadzić dziś, Kirkwood miałby nawet większą przewagę nad najgroźniejszym rywalem.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 47
2. Landrius Horton (Dziki Warszawa) – 6
Statystyki: 20.5 pkt, 4.5 zbiórki, 3.3 asysty (22 mecze)
Rzecz mimo wszystko niezbyt często spotykana – szefowie Dzików mieli na stole oferty wykupienia kontraktu tego gracza na poziomie 100 tys. dol., czyli tylko nieznacznie niższe od całorocznych zarobków koszykarza przewidzianych umową z lata 2025. Po tym sezonie Hortona ciężko będzie go zatrzymać w PLK. Nie tylko warszawskiej drużynie.
Pod względem nieco bardziej zaawansowanych statystyk – wskaźnika EVAL czy też plus/minus – Landrius nie ma sobie w PLK równych. Dziki z nim na boisku są w całym sezonie lepsze od rywali aż o 167 punktów.
Wyobraźcie sobie jak ważna jest dla warszawian wspólna gra Amerykanina z Łukaszem Frąckiewiczem, który jest drugi na tej liście (+122). 45 punktów przewagi to jednak przepaść. To dystans większy od tego, który rozdziela Frąckiewicza od zamykającego czołową 20-tkę tej statystyki Conleya Garrisona z Zastalu.
Dziki póki co wciąż nie są pewne jednak pewne udziału nawet w fazie play-in, a muszą sobie jeszcze radzić bez Grzegorza Kamińskiego. Tytuł MVP dla zawodnika drużyny spoza Top 6? To było jednak ogromne zaskoczenie.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 46
3. Paul Scruggs (Energa Trefl Sopot) – 1
Statystyki: 13.1 punktu, 5.2 asysty, 5.1 zbiórki (21 meczów)
Może gdyby nie fatalna, pamiętna końcówka niedawnego meczu derbowego z Arką, miałby na swoim koncie o kilka głosów więcej?
Gdy wracał do Trefla po rocznej przerwie na grę w Izraelu spodziewaliśmy się, że ujrzymy dużo bardziej kompletnego koszykarza i tak też się stało. Scruggs, pomijając ostatnie zaćmienie, lepiej kreuje akcje dla kolegów z zespołu niż w mistrzowskim dla Trefla sezonie 2023/24.
Ale, ale – ten zespół, gdyby tylko wyrzucić wspomnienia z turnieju finałowego o Puchar Polski z Sosnowca – od początku 2026 roku wygląda jak… jeden z wielu w PLK. Wynik 5-6 można tłumaczyć także kłopotami zdrowotnymi Trefla, ale jeśli ta dynamika zostanie zachowana także w ostatnich tygodniach, akcje Scruggsa w rankingu MVP mogą dalej spadać.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 30
4. Kadre Gray (Śląsk Wrocław) – 2
Statystyki: 15.5 pkt, 6.0 asysty, 3.2 asysty (18 meczów)
Gdyby tylko był zdrowy…
Gdybyśmy tylko wiedzieli kiedy będzie zdrowy…
Ba – gdybyśmy wiedzieli, czy na pewno jeszcze w tym sezonie w ogóle będzie w pełni zdrowy…
W kilku tygodniach przed kontuzją grał na poziomie MVP. Nie tylko wtedy, gdy pamiętnym game-winnerem w hali w Warszawie wygrywał bezpośredni pojedynek z Hortonem. Jeden z tych graczy, którym najchętniej oddałbyś piłkę w rękę przy jednopunktowej stracie 10 sekund przed końcem meczu, nawet mając świadomość, że to koszykarz, któremu też zdarza się popełniać dziwne straty.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 16
5. Andrzej Pluta (Legia Warszawa)
Statystyki: 12.2 punktu, 5.9 asysty, 2.0 zbiórki (21 meczów)
Jeśli tak jak w końcówce sobotniego meczu ze Śląskiem częściej będzie groził rywalom nie tylko rzutem z dystansu, ale także akcjami, w których dzięki swojej technice i dynamice będzie się z lekkością dostawał z piłką do kosza – długo go w PLK nie będziemy oglądać.
Miejmy nadzieję, że o swoich problemach zdrowotnych, które ewidentnie spowolniły go w środkowej części sezonu już na dobre zapomina. W najbliższych 3 miesiącach może pozostawi swoją grą wspomnienie, o którym długo nie zapomnimy, gdy w kolejnych latach będzie stawał się jeszcze lepszym koszykarzem, kontynuując karierę w jednej z lepszych lig europejskich.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 13
6. Mareks Mejeris (Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski)
Statystyki: 11.9 punktu, 7.3 zbiórki, 2.7 asysty (23 mecze)
Tacy gracze – jakkolwiek koszykarscy puryści by ich nie wielbili – nie sięgają po tytuły MVP. Ale jeśli Stal sensacyjnie zakończy sezon w ligowym Top 6, doświadczony Łotysz może zostać nagrodzony przez trenerów miejscem w pierwszej piątce.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 11
7. Stefan Djordjević (Śląsk Wrocław)
Statystyki: 13.8 pkt, 5.2 zbiórki, 71.2 proc. z gry (19 meczów)
Na początku sezonu miał problemy z odnalezieniem miejsca w zespole, ale w 2026 roku gra znakomicie – 17 punktów na mecz przy skuteczności 54/72 z gry? Ofensywnie najlepszy środkowy PLK i nikt nawet za bardzo nie stoi obok.
Gdyby ktoś dziwił się dlaczego Śląsk uchodzi za faworyta nr 1 do złota – wystarczy sobie uświadomić, że może mieć w składzie 3 z 7 najlepszych graczy tego sezonu.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 10
8. Jakub Szumert (Orlen Zastal Zielona Góra)
Statystyki: 12.8 punktu, 6.1 zbiórki, 1.5 asysty (23 mecze)
Punkty w koszykówce to nie wszystko, ale średnia punktowa dźwignięta w trakcie jednego sezonu z poziomu 2.4 na 12.8 i tak robi wrażenie. Mamy nadzieję za rok oglądać go z wypiekami na twarzy na tym etapie sezonu w istotnej roli w trakcie March Madness NCAA.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 9
9. Luther Muhammad (MKS Dąbrowa Górnicza)
Statystyki: 17.9 pkt, 3.9 asysty, 3.8 zbiórki (20 meczów)
Trudno powiedzieć, że wrócił do PLK po krótkiej przerwie w wielkim stylu, ale to gracz, który poniżej pewnego poziomu rzadko schodzi. Chcielibyśmy tego króla półdystansu zobaczyć w trakcie walki w playoff – choćby po to, by przekonać się jak jego styl gry sprawdzi się w starciu z jeszcze większą intensywnością.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 8
10. Nemanja Popović (King Szczecin)
Statystyki: 13.6 punktu, 6.5 zbiórki, 1.0 bloku (21 meczów)
Fakt, że to właśnie serbski środkowy znalazł się najwyżej w tej klasyfikacji z grona koszykarzy lidera tabeli, który ma w składzie takie indywidualności jak Tomasz Gielo, Przemysław Żołnierewicz czy Jovan Novak mówi wszystko. Zarówno o nadspodziewanie dobrej grze Popovicia, jak i wyrównanym składzie Kinga.
Liczba punktów zdobytych w ankiecie: 7
Poza tym punkty zdobywali: Chavaughn Lewis (4), Race Thompson (4), Quanterrius Jackson (3), Anthony Roberts (3), Jakub Schenk (3), Mindaugas Kacinas (1).
W ankiecie swoje głosy oddali: Piotr Janczarczyk (Strefa Chansa), Piotr Karolak (SuperBasket), Jacek Krzykała (Strefa Chanasa), Marek Łukomski (Polsat Sport), Wojciech Malinowski (SuperBasket, Damian Puchalski (SuperBasket), Aleksandra Samborska (SuperBasket), Grzegorz Szybieniecki (Basket w Liczbach), Michał Tomasik (SuperBasket), Rafał Tymiński (Przegląd Sportowy), Karol Wasiek (Interia), Jakub Wojczyński (Przegląd Sportowy), Szymon Woźnik (SuperBasket), Kosma Zatorski (Radio PLK).