25-letni Amerykanin mierzy 206 centymetrów i jest absolwentem cenionej uczelni Memphis, w której zakończył występy w 2024 roku. Na ostatnim roku studiów zdobywał dla Tygrysów średnio 8 punktów i 5 zbiórek w ciągu 19 minut spędzanych na parkiecie.
Kilka miesięcy później przewinął się w redakcyjnych „Faktach czy Plotkach”, gdyż oferowany był między innymi w Polsce i zainteresowanie wyrażała nim Legia Warszawa, która poszukiwała wtedy zmiennika dla Mate Vucicia. Ostatecznie jednak z powodów rodzinnych Amerykanin w sezonie 2024/25 w Europie się nie pojawił.
Występy na Starym Kontynencie rozpoczął dopiero kilka miesięcy temu, a jego pierwszym klubem była RASTA Vechta. Przed kilkoma dniami niemiecki klub zdecydował się jednak rozstać z Dandridge’em, chociaż jego ligowe średnie były bardzo podobne do tych z parkietów NCAA – niecałe 6 punktów i 5 zbiórek przy 15 minutach gry.
Wykorzystano to w Szczecinie i od środy Amerykanin został siódmym obcokrajowcem w składzie Kinga Szczecin, a jednocześnie pierwszym podpisanym od rozpoczęcia bieżących rozgrywek. Trener Maciej Majcherek przez najbliższe kilka tygodni nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Ondreja Hustaka, a ewentualne kolejne decyzje personalne i rotacyjne będą podejmowane po powrocie Czecha do zdrowia.
Przylot Dandridge’a do Polski spodziewany jest w czwartek, jednak Amerykanina nie będzie z zespołem w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie o godz. 18:00 meczem ze Stalą King rozpocznie 19. kolejkę Orlen Basket Ligi.