poniedziałek, 26 stycznia 2026
Strona główna » Jeszcze jeden wyjazdowy skalp Kinga – znakomici Gielo i Roach za mocni na Śląsk!
PLK

Jeszcze jeden wyjazdowy skalp Kinga – znakomici Gielo i Roach za mocni na Śląsk!

0 komentarzy
Śląsk Wrocław przegrał z Kingiem Szczecin 80:83 w sobotnim hicie Orlen Basket Ligi. Goście odnieśli już piąte zwycięstwo w bieżącym sezonie, a kluczowymi jego graczami okazali się Tomasz Gielo i Jeremy Roach – obaj zdobyli po 24 punkty.

Dla koszykarzy Kinga to kolejny, cenny wyjazdowy skalp zdobyty w bieżącym sezonie przed kilkoma tygodniami wygrali przecież we Włocławku z Anwilem. Zarówno wtedy, jak teraz prowadzili przez większość spotkania, jednak losy zwycięstwa rozstrzygnęły się dopiero w nerwowej końcówce.

Gwiazdą decydujących minut okazał się Amerykanin Jeremy Roach – pierwszoroczniak na europejskich parkietach, ale jednocześnie koszykarz z wielkim doświadczeniem gry na uniwersytetach Duke i Baylor, absolutnie topowych w lidze NCAA. We Wrocławiu obwodowy Kinga do przerwy zdobył zaledwie dwa punkty, ale w trzeciej i czwartej kwarcie dodał ich aż po jedenaście. Roach imponował znakomitą grą jeden na jeden, zarówno jeżeli chodzi o mijanie rywali, jak i czytanie defensywy Śląska.

24 punkty dla gości zdobył również Tomasz Gielo, który z kolei dominował w pierwszej połowie, w trakcie której zdobył ich aż 18. Doświadczony reprezentant Polski bezwzględnie szkolił wtedy swoich potencjalnych następców na pozycji silnego skrzydłowego: Tymoteusza Sternickiego i Jakuba Urbaniaka.

Gielo ustalił również wynik spotkania na 80:83 trafiając jeden z dwóch rzutów wolnych na 12 sekund przed końcem. Gospodarze mieli szansę na doprowadzenie do dogrywki, ale decydujący rzut z ponad ośmiu metrów oddawał Issuf Sanon, akurat w sobotę bardzo nieskuteczny (3/12 z gry). Ukrainiec nie trafił także i w tym przypadku.

Najskuteczniejszym graczem Śląska był Noah Kirkwood – Kanadyjczyk zdobył 23 punkty i to jego seria celnych rzutów z dystansu wyprowadziła na moment gospodarzy na prowadzenie w czwartej kwarcie. Decydujące akcje rozgrywali jednak inni i potwierdziło to słabą organizację gry ofensywnej Śląska. Wrocławianie w całym meczu zanotowali tylko 14 asyst przy 13 stratach, a po trzech kwartach ten wskaźnik był nawet niekorzystny.

King Szczecin odniósł już piąte zwycięstwo w bieżącym sezonie Orlen Basket Ligi i umocnił się w ścisłej czołówce tabeli. Z kolei Śląsk zaznał smaku porażki po trzech wygranych z rzędu i z bilansem 3-3 z niepokojem może obserwować uciekających rywali.

Pełne statystyki meczu