O pogarszającej się sytuacji Jeremy’ego Sochana w drużynie z Teksasu pisaliśmy zarówno kilka dni temu, gdy wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie doszło do transferu z jego udziałem w ostatnich dniach okna transferowego, jak i po wtorkowym meczu w Los Angeles, w którym Polak jako jedyny zawodnik Spurs nie pojawił się na parkiecie w wysoko wygranym 136:108 spotkaniu z osłabionym zespołem Lakers.
To najwyraźniej przelało szalę goryczy i zaledwie kilkanaście godzin po jego zakończeniu Polak porozumiał się z władzami San Antonio Spurs w kwestii przedwczesnego rozwiązania kontraktu. Sochan będzie teraz szukał umowy do końca sezonu jako tzw. „wolny agent” i zapewne priorytetem będzie wybranie klubu, który da mu szansę regularnej gry.
Potencjalni chętni?
Największe szanse wypada dać trzem drużynom, które nieskutecznie negocjowały w ubiegłym tygodniu wymianę ze Spurs, której Polak miał być integralną częścią – to New York Knicks, Phoenix Suns i Chicago Bulls.
O ile decyzja o rozstaniu ze Spurs powinna być dla Sochana korzystna pod względem szansy na udowodnienie swojej przydatności na parkietach NBA, to komplikuje ona jego sytuację od strony finansowej. Jako „wolny agent” nie będzie mógł on skorzystać z tzw. „praw Birda”, które umożliwiają korzystniejsze warunki dla graczy przedłużających kontrakt z dotychczasowym klubem, ewentualnie wymienianym do innych drużyn na zasadzie „sign & trade”, gdy zawodnik podpisuje nową umowę, ale na mocy porozumienia pomiędzy dwoma zespołami jest od razu wytransferowany do innej ekipy.
Na interesujący aspekt sytuacji Polaka zwrócił uwagę Yossi Gozlan, ceniony ekspert od tajników finansów w NBA. Ponieważ nasz rodak rozgrywa w niej dopiero 4. sezon, to tamtejsze kluby mogą go także zatrudnić na tzw. „umowie obustronnej” – co może zwiększyć liczbę drużyn zainteresowanych nim o te, które posiadają maksymalną liczbę 15 zawodników na standardowych kontraktach. Takim zespołem są choćby Los Angeles Lakers.
Gracze związani „umowami obustronnymi nie mogą jednak na tego typu kontraktach występować w fazie playoff.
W bieżącym sezonie Jeremy Sochan, wybrany przez Spurs z numerem 9. w drafcie 2022 rooku, wystąpił zaledwie w 28 z 53 spotkań drużyny z San Antonio i w ciągu niespełna 13 minut gry zdobywał średnio 4.1 punktu i zbierał 2.6 piłki.