Strona główna » Dziki z wizytą w stolicy Chorwacji. Cel? Wygrana i rozstawienie w playoff ligi ENBL

Dziki z wizytą w stolicy Chorwacji. Cel? Wygrana i rozstawienie w playoff ligi ENBL

0 komentarzy
Dziki Warszawa starciem w Zagrzebiu z lokalną drużyną KK Dubrava zakończą we wtorek o godz. 19 sezon regularny ENBL. Polski zespół pewny awansu do fazy playoffów nie ma jeszcze pewnego rozstawienia – wynik wtorkowej rywalizacji nie będzie więc bez znaczenia.

Chorwaci to jedyna ekipa, z którą zespół trenera Legovicha zagra w zasadniczej części sezonu dwukrotnie. To efekt wakatu w planowanej 27-zespołowej stawce uczestników ENBL. Pierwszy mecz pomiędzy polskim i chorwackim klubem oglądaliśmy na początku grudnia. Goście pozbawieni pierwszego trenera (Tihomir Bujan pożegnał się z posadą) i osłabieni kadrowo postawili dość twarde warunki w hali Koło i ulegli Dzikom tylko 67:72.

W tamtym spotkaniu drużynę prowadził jeden z asystentów Bujana, choć były również przymiarki do tego, aby grającym trenerem został kontuzjowany ówcześnie Jure Skifić (F/C, 205/37) – były gracz toruńskich Pierników (2016/17), Stali (2017/18), Legii (2021/22) oraz GTK (2022/23). Podkoszowy wrócił do gry, a nowym szkoleniowcem klubu z Zagrzebia został Josip Sesar – były trener reprezentacji Chorwacji, ostatnio prowadzący Cibonę, jako zawodnik draftowany do NBA w roku 2000, świetnie znany z chorwackich klubów i reprezentacji (m.in. pamiętny dla naszej kadry EuroBasket w Hiszpanii).

Perturbacje na ławce trenerskiej oraz w składzie nie pomagają w dobrych wynikach Dubravy. Rywal Dzików wygrał trzy z siedmiu meczów ENBL i jest na granicy gry w playoffach, ale w swojej lidze zajmuje miejsce w dolnej części dwunastozespołowej stawki z bilansem 8-11 i niepewnym miejscem w playoffach.

W chorwackim zespole od początku sezonu gra dwóch Amerykanów: punktowy lider drużyny John-Michael Wright (G, 185/25) i niespecjalnie wyróżniający się skrzydłowy Cody Schwartz (F, 203/29). Lokalni gracze, którzy w największym stopniu decydują o wynikach drużyny, to oprócz wspomnianego Skificia przede wszystkim reprezentant Chorwacji Lovro Gnjidić (PG, 197/25) i niedawny członek chorwackich kadr juniorskich Andrej Matić (SF, 200/23). W trakcie sezonu zespół wzmocnili podkoszowi Matej Perković (C, 207/25), Domagoj Vuković (PF, 208/33) i Mateo Colak (F/C, 205/28), a pożegnali się z nim Luka Babić (F, 199/26) – przeniósł się do innego klubu ligi chorwackiej, Benny Williams (PF, 208/24) – zwolniony jeszcze w październiku i znany z PLK Kristijan Krajina (C, 208/36), który wrócił na Tajwan.

Dwie zdecydowanie najważniejsze postacie Dubravy to obwodowi: Wright – śr. 16 pkt., 4 as. w lidze i 14 pkt., 4 as. w ENBL oraz Gnjidić – śr. 14pkt., 4 as. w lidze i 13 pkt., 5 as. w meczach międzynarodowych.

Warszawskie Dziki – rozpędzone po zwycięstwie w Sopocie odniesionym w niespotykanych rozmiarach (104:64) – powinny w Zagrzebiu postawić kropkę nad „i”, a potem spokojnie czekać na playoffowego rywala. Sezon zasadniczy ENBL potrwa do 11 lutego i dopiero wtedy poznamy kolejnego przeciwnika na drodze do Final Four jedynego przedstawiciela Orlen Basket Ligi w tych rozgrywkach.

Relację z wtorkowego meczu od godz. 19:00 przeprowadzi tradycyjnie youtubowy kanał ENBL.