Iraklis to drugi (bilans 7-1), a Dziki siódmy (5-3) zespół sezonu zasadniczego European North Basketball League. Oba zespoły były przypisane do tej samej grupy i zmierzyły się już raz w sezonie regularnym – wówczas w Salonikach lepsi byli gospodarze (87:75).
W pierwszej, jednomeczowej rundzie fazy pucharowej Iraklis uporał się z estońskim TalTechem (76:63), a zespół trenera Legovicha pokonał łotewską Valmierę – również różnicą 13 punktów (97:84). Iraklis, który jest w tym sezonie beniaminkiem greckiej ekstraklasy, nieźle radzi sobie także na ligowych parkietach – 8 zwycięstw w 19 meczach daje mu obecnie 7. miejsce ligi greckiej i realne szanse awansu do playoff.
W porównaniu do styczniowego starcia obu ekip, zmieniło się sporo personaliów. W Dzikach nie ma już Dontaya Caruthersa (przeniósł się do KK Bosna, występującej w Lidze Adriatyckiej), a jego miejsce zajął Darnell Edge.
Większe zmiany zaszły w ostatnim czasie w zespole Greków. W meczu w Warszawie zagra dwóch Amerykanów, których nie oglądaliśmy w styczniowym pojedynku obu ekip. Jednym z nich będzie Zaccheus Darko-Kelly (G/F, 198/29), który od listopada zmagał się z urazem łydki, a do gry z uwagi na limity obcokrajowców wrócił dopiero w marcu. Jako jego zastępstwo jesienią zatrudniono Justina Edlera-Davisa (G/F, 193/28) – mistrza ENBL z zeszłego sezonu z rumuńskim Voluntari, który ten sezon zaczynał w europucharowym Hamburgu. Po dojściu do zdrowia Darko-Kelly’ego w składzie pozostali obaj, a zrezygnowano z Kyle’a Fostera (G/F, 197/28), który ewidentnie nie sprawdzał się na poziomie ligi greckiej. Amerykanin od niedawna jest zawodnikiem węgierskiego Kormendu.
Drugą zmianą, na pewno istotniejszą, są przenosiny gwiazdy Iraklisu (a nawet całej ligi greckiej – 4. strzelec sezonu) Justina Wrighta-Foremana (G, 183/29) do hiszpańskiej Zaragozy. Obwodowy rozpoczął przygodę z ACB od zdobycia 34 punktów w dwóch meczach. Wcześniej formację obwodową klubu z Salonik wzmocnił Josiah Strong (PG, 193/29), grający drugi sezon w barwach bośniackiego HKK Siroki.
Dopiero niedawne odejście gwiazdy Iraklisu do ligi hiszpańskiej odblokowało miejsce w składzie dla wracającego do zdrowia Darko-Kelly’ego. Podsumowując: amerykański tercet obwodowych Iraklisu ogrywający Dziki w styczniu tworzyli Wright-Foreman, Foster i Edler-Davis. W marcu przeciwko Landriusowi Hortonowi i spółce staną Strong, Edler-Davis i Darko-Kelly.
Bez zmian wygląda za to zestaw obcokrajowców bliżej kosza. Na pozycjach podkoszowych świetnie znanego polskim kibicom DJ Funderburka (F/C, 208/29) uzupełniają debiutujący w Europie Lance Ware (C, 206/25) i grający drugi sezon na naszym kontynencie Chris Smith (PF, 206/27). Uzupełnieniem składu jest Kanadyjczyk z greckimi korzeniami Cole Syllas (SF, 195/26).
Najmocniejszym greckim nazwiskiem w Salonikach jest Dimitris Moraitis (PG, 192/28) – wypożyczony z Panathinaikosu mistrz Euroligi z sezonu 2023/24 (kiedyś również zwycięzca Ligi Mistrzów z AEK) i aktualny reprezentant Grecji. Obwodowy grał na lutowo-marcowym okienku FIBA w obu meczach Grecji przeciwko Czarnogórze, był także uczestnikiem mundialu 2023 i igrzysk olimpijskich w Paryżu.
Na zamieszaniu z obcokrajowcami na obwodzie skorzystał również Nikos Tsiakmas (G, 193/27), dostający znacznie więcej szans na grę, niż na początku sezonu. Amerykańskich podkoszowych uzupełnia z kolei Kostas Kampouridis (F/C, 204/27). Według oficjalnego komunikatu klubu, do Warszawy nie pojechał podkoszowy Vassilis Christidis (C, 200/28), ale nie był on istotnym elementem rotacji serbskiego trenera Zorana Lukicia (śr. mniej niż 10 minut na mecz).
Warto zaznaczyć, że kilkanaście dni temu – już po odejściu z klubu Wrighta-Foremana – zespół z Salonik potrafił sprawić ogromną sensację, pokonując wielki Panathinaikos. Funderburk zdobył w tym meczu 17 pkt., a najlepszym strzelcem gospodarzy był Edler-Davis z dwudziestoma. Po odejściu lidera drużyny, to właśnie Funderburk ma najlepszą ligową średnią punktów w Iraklisie na przestrzeni całego sezonu (śr. 13 w lidze i 14 w ENBL). Drugim strzelcem w zespole jest Smith (śr. 10 pkt. na mecz w lidze i 15 w rozgrywkach międzynarodowych).
Duże problemy z punktowaniem mają za to pozostali w klubie obwodowi. Średnie zdobycze Stronga (9), Moraitisa (8) i Tsiakmasa (5) oraz ich kiepska skuteczność zza łuku (odpowiednio: 26, 27 i 33 proc.) wydają się być największym zmartwieniem serbskiego trenera greckiego klubu. Łączący pozycje 2 i 3 Edler-Davis i Darko-Kelly to zawodnicy, którzy nie mają łatki superstrzelców (śr. 9 i 7 pkt. na mecz), więc ciężar zdobywania punktów spoczywa w dużej mierze na podkoszowych.
Przed Dzikami z pewnością trudne zadanie, choć to samo można było powiedzieć przed zeszłorocznym ćwierćfinałowym dwumeczem ENBL polskiej drużyny przeciwko niemieckiemu Bambergowi. Powtórkę „demolki” w hali Koło (95:74) nad faworyzowanym przedstawicielem jednej z topowych lig w Europie bierzemy w ciemno!
Transmisja na kanale YouTube organizatora rozgrywek.