Marek Popiołek, czyli zdobywca Pucharu Polski z 2024 roku, w ostatnim sezonie trener Śląska II Wrocław, a poza tym trener reprezentacji Polski B, która latem wystąpi na Uniwersjadzie jest naszym stałym ekspertem podczas playoff Orlen Basket Ligi 2025.
Przed pierwszym meczem finału, zamiast klasycznego wywiadu postanowiliśmy z jego pomocą przyjrzeć się temu gdzie w rywalizacji o złoto swoich przewag powinny szukać obie drużyny finalistów. Która po nieco bardziej wnikliwej analizie wydaje się silniejsza? Sprawdź!
ROZGRYWAJĄCY
Dwa totalne przeciwieństwa – rozgrywający Startu jest królem półdystansu, a o kilka lat młodszy Polak potrafi razić seriami trafień z dalszej odległości, choć w tegorocznym playoff jeszcze z tej broni w większym stopniu nie korzystał. Na korzyść Lecomte’a przemawia nieporównywalnie większe doświadczenie uzyskane w meczach o stawkę na większej scenie – dwa EuroBaskety z reprezentacją Belgii, w tym ostatni w naprawdę dużej roli, robią swoje. Pluta na tak wysokim poziomie, jak gra w finale playoff PLK dopiero debiutuje.
20 Manu Lecomte (180 cm, 29 lat)
Playoff: 8 meczów, 15.7 punktu, 6 asyst, 89.6 proc. z wolnych
Sezon zasadniczy: 25 meczów, 14.5 punktu, 4.5 asysty, 91.1 proc. z wolnych
vs
3 Andrzej Pluta (190 cm, 25 lat)
Playoff: 7 meczów, 11 punktów, 6 asyst, 27.2 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 30 meczów, 11.9 punktu, 5.1 asysty, 34.4 proc. za trzy
OCENA MARKA POPIOŁKA (skala od 1 do 10): Start 9, Legia 8.
Lecomte to prawdziwy generał Startu Lublin, jest świetny w ostatnich tygodniach. Pluta zrobił ogromne postępy i gra o wiele dojrzalej niż kiedyś, ale jednak – delikatna przewaga Startu.
RZUCAJĄCY OBROŃCY
Ciężko tu nawet cokolwiek porównywać – zawodnik, który jeszcze w styczniu miewał epizody gry w II lidze, gdyż przy zdrowym Jakubie Karolaku brakowało dla niego miejsca w składzie Startu, kontra MVP sezonu zasadniczego Orlen Basket Ligi, przechodzący dodatkowo w playoff przemianę i przejmujący równie chętnie i naturalnie rolę kreatora gry. Z całym szacunkiem dla ambicji ambitnego Polaka i tego co robi w defensywie – jego 3/16 z gry w dwóch ostatnich meczach półfinału z Treflem nie wzięło się znikąd.
0 Michał Krasuski (198 cm, 25 lat)
Playoff: 10 meczów, 7.2 punktu, 2.7 zbiórki, 1 przechwyt
Sezon zasadniczy: 24 mecze, 1.7 punktu, 1.1 zbiórki, 0.2 przechwytu
vs
0 Kameron McGusty (197 cm, 27 lat)
Playoff: 7 meczów, 18.2 punktu, 4.8 asysty, 1.4 przechwytu
Sezon zasadniczy: 29 meczów, 19.8 punktu, 2.7 asysty, 1.7 przechwytu
OCENA MARKA POPIOŁKA: Start 5, Legia 10.
Wkład Krasuskiego w sukcesy Startu to jedna z najlepszych historii tego sezonu, jednak McGusty to MVP, który swoimi możliwościami strzeleckimi znacznie wykracza poza naszą poziom naszej ligi. Wyraźna przewaga Legii.
NISCY SKRZYDŁOWI
Pamiętacie, że doświadczony Amerykanin w przeszłości swoimi rzutami wygrywał nawet mecze NBA? Jeśli nie, to czas najwyższy sobie przypomnieć:
Williams to ten ciekawy przypadek gracza, który mimo tego, że w karierze bywał już w wielu koszykarsko mocniejszych miejscach niż PLK, udowadnia na każdym kroku, że naprawdę bardzo mocno mu zależy na mistrzostwie Polski. Dużo młodszy i właśnie wchodzący w swój sportowym prime Kolenda jest póki schowany w playoff 2025 za plecami kilku kolegów z zespołu, ale ma wszystko, by w pewnym momencie móc wyskoczyć do pierwszego szeregu.
15 C.J. Williams (195 cm, 35 lat)
Playoff: 10 meczów, 8.6 punktu, 3.9 zbiórki, 38.6 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 8.7 punktu, 2.4 zbiórki, 31.1 proc. za trzy
vs
23 Michał Kolenda (202 cm, 28 lat)
Playoff: 7 meczów, 6.8 punktu, 3 zbiórki, 38.4 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 29 meczów, 10.7 punktu, 3.3 zbiórki, 41.9 proc. za trzy
OCENA MARKA POPIOŁKA: Start 7, Legia 7.
Gracze zupełnie inni, jednak wkład w grę zespołu podobny. Williams był świetny w meczu nr 5 w Sopocie, Kolenda wygrał mecz nr 1 we Włocławku. Trudno powiedzieć, kto bardziej łyśnie w serii finałowej. Remis!
SILNI SKRZYDŁOWI
Łotysz gra w tym playoff genialnie i jest obok Mate Vucicia tym graczem, który – w porównaniu z sezonem zasadniczym – zapewnia największą „nadwyżkę” Legii. Już w poprzednich latach w barwach Stali Silins w kluczowych momentach rzadko zawodził, ale teraz wskoczył na jeszcze wyższy poziom. De Lattibeaudiere to kompletnie inny typ gracza, choć też potrafi przymierzyć z dystansu. W starciu przeciwko swojej byłej drużynie będzie miał sporo do udowodnienia.
6 Tyran De Lattibeaudiere (202 cm, 34 lata)
Playoff: 10 meczów, 12 punktów, 5.5 zbiórki, 47.7 proc. z gry
Sezon zasadniczy: 29 meczów, 14.8 punktu, 6.9 zbiórki, 54.5 proc. z gry
vs
15 Ojars Silins (201 cm, 31 lat)
Playoff: 7 meczów, 13.2 punktu, 0.8 bloku, 50 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 30 meczów, 9.4 punktu, 0.5 bloku, 35 proc. za trzy
OCENA MARKA POPIOŁKA: Start 10, Legia 8.
Tyran to być może najlepsza czwórka w całej lidze. Gra świetnie po obu stronach boiska, a swoim stylem gry elektryzuje kolegów w drużynie i publiczność. Silins po zmianie trenera jest bardzo solidny, a w play-offach niezwykle skuteczny. Mimo wszystko – delikatna przewaga Startu.
ŚRODKOWI
Drame po powrocie do PLK w wieku 33 lat zalicza najlepszy sezon w karierze i będzie się starał zaskakiwać rywala także trafieniami z dystansu, ale w starciu z Vuciciem czeka go naprawdę ciężka przeprawa w podkoszowej młócce. Dobra wiadomość dla środkowego Startu – w meczach z Treflem miał przeciwko sobie duet tego typu graczy w osobie jeszcze potężniej zbudowanych Geoffreya Groselle’a i Mikołaja Witlińskiego. Zła wiadomość dla środkowego Startu – organizacja defensywy Legii stoi w playoff na wyższym poziomie.
23 Ousmane Drame (206 cm, 33 lata) (zagrał we wszystkich meczach)
Playoff: 10 meczów, 9.8 punktu, 6.4 zbiórki, 0.6 bloku
Sezon zasadniczy: 30 meczów, 10.9 punktu, 7.6 zbiórki, 0.8 bloku
vs
10 Mate Vucić (204 cm, 27 lat)
Playoff: 7 meczów, 11.8 punktu, 11.4 zbiórki, 1.4 bloku
Sezon zasadniczy: 27 meczów, 8.4 punktu, 8.2 zbiórki, 0.5 bloku
OCENA MARKA POPIOŁKA: Start 6, Legia 8.
Drame gra w sposób nieszablonowy i tym może zyskać, a Vucic to najlepszy zbierający ligi i świetny podający. Forma Chorwata jest zdecydowanie bardziej stabilna. Przewaga Legii.
NAJWAŻNIEJSZY REZERWOWY
Doświadczenie jest po stronie Sykesa, który ma w dorobku grę w NBA i Eurolidze. Sportowy sufit ma zdecydowanie wyżej zawieszony ma jednak Brown. Gdy w grudniu dołączył do lubelskiej drużyny, otrzymał wymowny pseudonim „Ticket”, bo miał zastępować tylko na chwilę kontuzjowanego Manu Lecomte’a. Został dłużej i wielu sympatyków Startu liczy na to, że to właśnie on, nawet wchodząc do gry z ławki, poprowadzi zespół do złota, a sam sięgnie po statuetkę MVP.
10 Tevin Brown (198 cm, 26 lat)
Playoff: 9 meczów, 17.3 punktu, 4.1 zbiórki, 35.6 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 22 mecze, 16 punktów, 5.2 zbiórki, 41.3 proc. za trzy
vs
28 Keifer Sykes (183 cm, 31 lat)
Playoff: 7 meczów, 8.3 punktu, 1.7 asysty, 41 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 9 meczów, 5.3 punktu, 3.2 asysty, 21 proc. za trzy
OCENA MARKA POPIOŁKA: Start 10, Legia 8.
Brown w tej roli jest genialny, to bez dwóch zdań najlepszy rezerwowy całej ligi. Nie byłoby zwycięstwa w meczu nr 3 w półfinale, gdyby nie on. Sykes długo szukał formy, a w meczu nr 3 zadał decydujące ciosy Anwilowi. Przewaga Startu, ale… obserwujmy tę rywalizację uważnie, warto!
POZOSTALI REZERWOWI
3 Courtney Ramey (190 cm, 25 lat)
Playoff: 10 meczów, 10.6 punktu, 4.3 zbiórki, 4 asysty
Sezon zasadniczy: 30 meczów, 13.4 punktu, 3.2 zbiórki, 3.7 asysty
vs
12 Aleksa Radanov (202 cm, 27 lat)
Playoff: 7 meczów, 7.4 punktu, 3.4 zbiórki, 47.3 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 13 meczów, 9.7 punktu, 4.2 zbiórki, 34.4 proc. za trzy
21 Filip Put (201 cm, 32 lata)
Playoff: 10 meczów, 4.3 punktu, 1.2 zbiórki, 36.3 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 30 meczów, 5.6 punktu, 2.4 zbiórki, 32.8 proc. za trzy
vs
25 Dominik Grudziński (206 cm, 27 lat)
Playoff: 6 meczów, 1.5 punktu, 1.2 zbiórki, 50 proc. z gry
Sezon zasadniczy: 28 meczów, 4.8 punktu, 2 zbiórki, 43.7 proc. z gry
7 Bartłomiej Pelczar (190 cm, 25 lat)
Playoff: 10 meczów, 3.7 punktu, 0.7 asysty, 44 proc. za trzy
Sezon zasadniczy: 30 meczów, 2.7 punktu, 1.1 asysty, 37.5 proc. za trzy
vs
32 Maksymilian Wilczek (197 cm, 20 lat)
Playoff: 6 meczów, 1.8 punktu, 1 zbiórka, 0.8 przechwytu
Sezon zasadniczy: 28 meczów, 3 punkty, 2 zbiórki, 0.4 przechwytu
19 Roman Szymański (209 cm, 34 lata)
Playoff: 5 meczów, 0.2 punktu, 1.2 zbiórki, 100 proc. z wolnych
Sezon zasadniczy: 29 meczów, 0,4 punktu, 1.3 zbiórki, 66.7 proc. z wolnych
vs
35 E.J. Onu (211 cm, 25 lat)
Playoff: 7 meczów, 3.4 punktu, 3.1 zbiórki, 1.9 bloku
Sezon zasadniczy: 18 meczów, 4.6 punktu, 3.3 zbiórki, 0.9 bloku
OCENA MARKA POPIOŁKA: Start 6, Legia 7.
Po stronie lublinian Ramey odgrywa bardzo ważną rolę po obu stronach boiska, natomiast w zespole Legii Radanov też miał świetne momenty w serii półfinałowej. Potencjał graczy wchodzących z ławki jest moim zdaniem zbliżony, natomiast delikatnie widzę tu przewagę Legii ze względu na Onu, którego potencjał nie został chyba jeszcze nie został w pełni wykorzystany.
TRENERZY
Wojciech Kamiński (51 lat)
W półfinałach jest stałym gościem, a wcześniej dwa razy docierał też do finału i dwukrotnie zdobył wicemistrzostwo Polski. Również dwukrotnie sięgał po brązowy medal. Dwukrotnie prowadził też swoje zespołu po zdobycie Pucharu Polski. W playoff dokonuje cudów, szczególnie udanie wykorzystując kwartet polskich graczy, na których nikt by nie postawił i ponad 20 lat po debiucie w roli pierwszego trenera w PLK sprawia wrażenie gotowego sięgnąć po złoto.
vs
Heiko Rannula (41 lat)
Trzy ostatnie sezony kończył z tytułami mistrzowskimi w swojej rodzinnej Estonii, świętując kolejne złote medale z zespołem Kelav/Cramo Tallin. Mniej więcej w tym samym czasie także trzy puchary swojego kraju, ale umówmy się – to jednak, z całym szacunkiem dla ligi estońskiej, sukcesy trudno porównywalne ze zdobyciem złotego medalu w Polsce. Rannula w roli pierwszego trenera debiutował w 2016 roku, ale jego kariera nabiera rozpędu, ostatnio w roli trenera swojej reprezentacji – ogrywając po drodze m.in. naszą kadrę – poprowadził ją do pierwszego od 1939 roku awansu do drugiego z rzędu występu w mistrzostwach Europy.
OCENA MARKA POPIOŁKA: Start 9, Legia 8.
Trener Kamiński pokazuje przez lata, że potrafi wygrywać serie playoff. Być może w jego przypadku sprawdzi się powiedzenie „do trzech razy sztuka” i w swoim trzecim podejściu do finału wreszcie zdobędzie mistrzostwo. Odkąd trener Rannula objął Legię, świetnie ustawił w niej role wszystkich graczy, co odmieniło grę drużyny z Warszawy. Minimalna przewaga Startu!
POZOSTAŁE CZYNNIKI, KTÓREGO MOGĄ MIEĆ WPŁYW NA WYNIK
Start ma przewagę własnego parkietu i jest na pewno mocno nakręcony po zwycięstwie w meczu nr 1, ale jednocześnie zmęczony – na regenerację sił po powrocie do Lublina miał niespełna 48 godzin, a Tevin Brown dopiero w dniu meczu wraca z USA.
Legia jest wypoczęta, a po gładkim 3:0 z Anwilem – zwycięzcą rundy zasadniczej – i 12 (słownie: dwunastu!) kolejnych wyjazdowych zwycięstwach z rzędu może być nawet lekko zrelaksowana. Czy nie za bardzo?
Nie wiemy czy podczas finału PLK w Lublinie hala Globus się w końcu wypełni, lecz jeśli tak się stanie, może być jeszcze większym atutem Startu, który w całym sezonie przegrał w niej jedynie 5 z 21 meczów. Mecze Legii w zdecydowanie mniejszej hali na Bemowie na pewno będzie oglądał komplet widzów, ale akurat to boisko nie jest w tym sezonie żadnym atutem warszawskiej drużyny – z 18 meczów PLK Legia wygrała w niej dokładnie połowę – 9.
OCENA MARKA POPIOŁKA: Start 5, Legia 5.
Tu nie sposób wskazać przewagę którejkolwiek ze stron. Oczywiście, chciałoby się widzieć wszystkich graczy na parkiecie, więc mam nadzieję, że Brown szybko dołączy do zespołu, a w trakcie walki o złoto wszyscy będą zrdowi. Imponująca jest seria wyjazdowych zwycięstw Legii, ale Start to teraz niezwykle zahartowany zespół, który w tych playoffach już dwukrotnie wygrywał mecze nr 5. Każde kolejne starcie tej serii może być wielką zagadką, więc życzę i Państwu, i sobie tylko jednego – siedmiu meczów!
SUMA ZDOBYTYCH PUNKTÓW: Start 67, Legia 69.
Terminarz meczów finału playoff
Mecz 1 – 9.06 (poniedziałek), godz. 20:40 – transmisja w Polsat Sport 1
Mecz 2 – 11.06 (środa), godz. 20:00 – transmisja w Polsat Sport 1
Mecz 3 – 14.06 (sobota), godz. 20:00 – transmisja w Polsat Sport 1
Mecz 4 – 16.06 (poniedziałek), godz. 20:00 – transmisja w Polsat Sport 1
Ew. mecz 5 – 18.06 (środa), godz. 20:30 – transmisja w Polsat Sport 1
Ew. mecz 6 – 20.06 (piątek), godz. 17:30 – transmisja w Polsat Sport 1
Ew. mecz 7 – 22.06 (niedziela), godz. 17:30 – transmisja w Polsat Sport 1