Jordan Loyd
32 min, 21 pkt, 3/7 za 2, 3/5 za 3, 6/9 za 1, 6 zb, 3 as, 2 przech
Czy da się w każdym meczu zdobywać po 37 punktów? Oczywiście, że nie, ale też w niedzielny wieczór nie było takiej potrzeby. Jordan Loyd ponownie był jednak znakomity, nie tylko zresztą w roli egzekutora. Amerykanin z polskim paszportem wyróżniał się również aktywnością w walce na tablicach, miał też sporo dobrych zachowań w defensywie.
Ocena: 9
Michał Sokołowski
39 min, 20 pkt, 6/8 za 2, 1/4 za 3, 8 zb
Tak, to nie pomyłka – zaledwie 48 godzinach po meczu w Rydze, Michał Sokołowski spędził na parkiecie niespełna 39 minut.
I do tego w przedostatniej akcji Polaków zagrał tak!
To nie człowiek, to maszyna!!!
W rozegranym w niedzielę meczu okazała się bardzo skuteczna – do 20 zdobytych punktów Sokołowski dodał również 8 zbiórek.
Ocena: 9
Dominik Olejniczak
24 min, 14 pkt, 7 zb, 3 as
To był kolejny bardzo udany występ Olejniczaka, który w drugiej kwarcie spełnił też marzenia polskich kibiców o urwaniu obręczy przy wykończeniu akcji dwójkowej – w tym przypadku z Kamilem Łączyńskim.
Teraz będziemy czekać na kolejne takie akcje. Nawet w 2. połowie zdarzały się sytuacje, że center włoskiej Tortony nie był wystarczająco agresywny w ataku kosza. Najważniejsze jest jednak to, że w obu meczach z Łotwą doskonale wypełnił lukę po kontuzjowanym Aleksandrze Balcerowskim.
Ocena: 8
Kamil Łączyński
20 min, 3 pkt, 1/1 za 3, 7 as, 1 str
Urywania obręczy przez Olejniczaka nie byłoby bez idealnego podania Kamila Łączyńskiego, który w porównaniu z meczem piątkowym zastąpił w pierwszej piątce Tomasza Gielo. A, że nie było to jedyne świetne zagranie „Marszałka” w niedzielny wieczór, to i ocena jego gry musi być bardzo wysoka. Szczególnie, że podobnie jak to było w Rydze, bardzo mocno pracował również w defensywie.
Ocena: 7
Mateusz Ponitka
23 min, 9 pkt, 1/3 za 2, 0/7 za 3, 7/9 za 1, 8 as, 7 zb, 2 str
W pierwszej połowie naszego kapitana z rytmu wybiło 3. przewinienie, a przez cały mecz nie siedziała mu „trójka” – spudłował wszystkie 7 rzutów zza linii 6.75 metra. Niedoskonałości rzutowe nadrabiał jednak asystami (8), zbiórkami (7), no i oczywiście poświęcaniem się dla zespołu po bronionej stronie parkietu.
Ocena: 6
Andrzej Pluta
18 min, 6 pkt, 3/4 za 2, 1 as, 2 str
Diametralnie inny występ rozgrywającego Legii od tego, który miał miejsce 48 godzin wcześniej. Pluta znacznie łatwiej znajdował drogę do kosza, a sam był też trudniejszy do minięcia dla rywali. Do pełni szczęścia zabrakło jeszcze choćby jednej celnej „trójki”.
Ocena: 6
Przemysław Żołnierewicz
19 min, 7 pkt, 1/1 za 2, 1/1 za 3, 2/3 za 1, 3 zb, 1 as
Skrzydłowy Kinga w obronie przeciwko Rihardsowi Lomazsowi dał z siebie równie wiele, co w Rydze, ale tym razem dołożył również atak – trafił otwartą „trójkę”, w typowy dla siebie sposób wykończył również kontratak. Bardzo udane 19 minut w jego wykonaniu!
Ocena: 6
Jakub Urbaniak
6 min, 7 pkt, 3/3 za 2, 4 zb
Ocena ciut niższa niż po meczu w Rydze, ale ponownie wielkie brawa dla debiutanta. Urbaniak pokazał, że może być niezmiernie ważnym graczem naszej reprezentacji nie tylko w przyszłości, ale już teraz. Swój udany występ przypieczętował efektownym wsadem w ostatniej akcji spotkania.
Ocena: 6
Mikołaj Witliński
10 min, 2 pkt, 1/1 za 2, 3 str
Dowołany do kadry z krótkich wakacji w Rzymie – przez co okazały się one jeszcze krótsze – środkowy Trefla kolejny raz przydał się naszej reprezentacji. W kilku akcjach pokazał, że także na międzynarodowym poziomie potrafi bronić obwodowych graczy rywali po przekazaniach.
Ocena: 5
Jarosława Zyskowskiego i Jakuba Garbacza tym razem pozostawimy bez oceny, grali zbyt krótko.