Strona główna » GDZIE ONI SĄ? King 2024: Kyser królem Ligi Mistrzów! Cuthbertson we Francji też imponuje
PLK

GDZIE ONI SĄ? King 2024: Kyser królem Ligi Mistrzów! Cuthbertson we Francji też imponuje

0 komentarzy
Zastanawiacie się czasem, gdzie byli zagraniczni zawodnicy waszych klubów kontynuują kariery? Czy po sezonie w PLK zaliczyli progres? Przychodzimy z serią 16 tekstów o 16 klubach i ich zagranicznych graczach z poprzedniego sezonu. Zeszłoroczny King miał wszystko, by obronić tytuł, ale na ostatniej prostej musiał zadowolić się “jedynie” srebrem. Jak potoczyły się dalsze losy jego obcokrajowców?

Ekipa Arkadiusza Miłoszewskiego weszła do finału bez większych problemów, rozprawiając się z pewnymi problemami z Legią w ćwierćfinale (3:1) i bez żadnych w półfinale z sąsiadami ze Stargardu (3:0). W wielkim finale King prowadził już 3:1 z Treflem, ale ostatecznie stał się pierwszą drużyną w historii, która będąc tak blisko złota, przegrała trzy kolejne spotkania.

Latem zespół ze Szczecina został mocno przemeblowany. W składzie ostał się jedynie mający ważny kontrakt Tony Meier.

Zac Cuthbertson (Elan Chalon, Francja)

Statystyki z obecnego sezonu: 20 meczów, 10.2 punktu, 4.7 zbiórki, 2.1 asysty, 50 proc. z gry, 40.9 proc. za trzy

Przez ostatnie dwa lata był jednym z najlepszych skrzydłowych PLK, a teraz wciąż gra na wysokim poziomie w lepszej lidze. Trener Kinga Arkadiusz Miłoszewski w rozmowie z Grzegorzem Szybienieckiem dla „Basket w Liczbach” przyznał, że mocno żałuje straty Amerykanina. 

Zac zaliczył w ekstraklasie francuskiej połowę spotkań z dwucyfrową zdobyczą (jego rekord sezonu to 24 punkty). Jest nie do zdarcia – w jednym z meczów zagrał 54 na możliwych 55 minut (trzy dogrywki) i zdobył 16 punktów przeciwko euroligowemu rywalowi z Villerbaune. Przeciwko debiutantowi Euroligi, Paryżowi, zainkasował dwa oczka mniej. Jednym słowem – w meczach z uznanymi rywalami Cuthbertson wznosi się na wyżyny, podobnie jak czynił to w barwach Kinga. Do swojego dorobku dołożył także jedno double-double, a jego drużyna z 9 zwycięstwami i 12 porażkami zajmuje 10. miejsce w tabeli, premiowane grą w fazie play-in. 

Jhonathan Dunn (South Bay Lakers, G League)

Statystyki z obecnego sezonu: 30 meczów, 7 punktów, 1.5 zbiórki, 0.8 asysty, 44.6 proc. z gry, 42 proc. za trzy

Amerykanin w PLK się nie sprawdził, był jedynym zagranicznym koszykarzem, z którym King pożegnał się w trakcie sezonu. Epizod w Szczecinie był nieudany, jednak w Bundeslidze na nowo wrócił do formy. Teraz z powodzeniem jest rezerwowym w filialnej drużynie Los Angeles Lakers, gdzie zaliczył kilka naprawdę udanych występów.

Szczególnie imponujący był jeden, na początku lutego – zagrał rekordowe w sezonie 33 minuty i rzucił aż 30 punktów, siedmiokrotnie dziurawiąc siatkę zza łuku. Zazwyczaj Dunn spędza na parkiecie kilkanaście minut. Trafia na bardzo dobrej skuteczności zza łuku – 42 proc.! – co jest drugim najlepszym wynikiem w zespole, który z 10 zwycięstwami i 16 porażkami zajmuje 13. miejsce w Konferencji Zachodniej.

Tony Meier (King Szczecin, Polska)

Statystyki z obecnego sezonu: 21 meczów, 8.2 punktu, 2.9 zbiórki, 1.3 asysty, 50.8 proc. z gry, 45.2 proc. za trzy

Dla Amerykanina to trzeci rok w Kingu, z każdym kolejnym jego statystyki się pogarszają. Poza jednym wyjątkiem – w swoim szóstym sezonie na parkietach PLK, trafia na najwyższej skuteczności zza łuku – ponad 45 proc. To trzeci najlepszy wynik w całej lidze!

Meier praktycznie w każdym spotkaniu trafia co najmniej raz zza łuku. 22 punkty (6/8 za 3) w rewanżowym meczu z Górnikiem Wałbrzych to póki co jego rekord sezonu. Wówczas został wybrany do najlepszej piątki kolejki. Zaliczył też już trzy występy bez zdobyczy punktowej.

King z bilansem 12-9 wciąż walczy o zapewnienie sobie miejsca w Top6 i pewną grę w playoff. 

Matt Mobley (Guaiqueries De Margarita, Wenezuela)

Zakontraktowany w marcutuż przed zamknięciem okienka transferowego miał zrobić różnicę i poprowadzić Kinga do drugiego mistrzostwa z rzędu, ale choć trener Miłoszewski do końca w niego wierzył – okazał się niewypałem. W tym sezonie dopiero niedawno znalazł sobie klub – w Wenezueli. Tamtejsze rozgrywki jeszcze nie ruszyły. 

Michale Kyser (Hapoel Holon, Izrael)

Statystyki z obecnego sezonu: 18 meczów, 7.3 punktu, 4.9 zbiórki, 1.2 bloku, 59.3 proc. z gry

Eksplozywny, świetnie rzucający z półdystansu i dobrze broniący center w talii trenera Miłoszewskiego w końcówce sezonu był ważną częścią Kinga. Latem wrócił do Izraela, gdzie czuje się jak ryba w wodzie. Kilka występów z dwucyfrową zdobyczą, jedno double-double i wyrównany rekord bloków na europejskich parkietach (6)? To nie wszystko! 7 stycznia Kyser zablokował już 74. rzut w rozgrywkach BCL, stając się najlepszym blokującym w historii tych rozgrywek.

Kyser, podobnie jak Cuthbertson, najlepsze występy notuje w starciach z czołówką ligi – wystarczy wspomnieć choćby 15 punktów i 12 zbiórek z Maccabi Tel Aviv, czy też 12 i 10 z Hapoelem Tel Aviv. Jego Holon zajmuje 6. miejsce w lidze z bilansem 11-8. W BCL drużyna byłego gracza Kinga odpadła w drugiej rundzie po przegranym starciu z tureckim Petkim Spor. 

Morris Udeze (Fukushima Firebonds, 2. liga japońska)

Statystyki z obecnego sezonu: 6 meczów, 18.3 punktu, 10.2 zbiórki, 2.2 asysty, 60.3 proc. z gry, 50 proc. za trzy

Amerykanin w barwach Kinga stwarzał niejednokrotnie wrażenie zagubionego, w końcowej części sezonu ustąpił miejsca Kyserowi. Teraz w pogoni za pieniędzmi udał się do kraju kwitnącej wiśni, gdzie na nudę nie narzeka – do połowy marca rozegrał już 46 spotkań!

Ostatnio jedynie zmienił klub i zaliczył mocne wejście do nowej drużyny.

15 spotkań zakończył z double-double, notując wiele rekordów kariery – punktów (31), zbiórek (18), celnych rzutów za dwa (13), przechwytów (4) i – co ciekawe – trójek! Udeze na przestrzeni całego sezonu trafił już 10 razy zza łuku. Przy zaledwie 22 próbach!

Jeszcze rok temu nie do pomyślenia, prawda? W PLK „parkował” głównie w strefie podkoszowej. Drużyna byłego środkowego Kinga zajmuje ostatnie miejsce w Konferencji Wschodniej zaplecza japońskiej ekstraklasy. 

Avery Woodson (HDL Nardo, 2. liga włoska)

Statystyki z obecnego sezonu: 21 meczów, 17.9 punktu, 3.9 zbiórki, 3.3 asysty, 49.6 proc. z gry, 46.2 proc. za trzy

Woodson zaliczył naprawdę udany sezon w Polsce, zostając bohaterem Kinga w finale SuperPucharu Polski. Trochę dziwne, że trafił do “jedynie” do drugiej ligi włoskiej, gdzie jest niewątpliwie gwiazdą.

Ze skutecznością ponad 46 proc. z dystansu trafia średnio niemal 4 “trójki” na mecz. Już w debiucie siedmiokrotnie dziurawił siatkę zza łuku, rekordowo – i to dwukrotnie! – dokonywał tego aż 9 razy. To właśnie na początku lutego zaliczył drugi taki występ w sezonie, ale zwieńczył go kontuzją śródstopia.

Pozostaje mu tylko życzyć dużo zdrowia! Jego Nardo walczy o utrzymanie na zapleczu włoskiej ekstraklasy. Z 9 zwycięstwami i 22 porażkami ma przewagę trzech zwycięstw nad ostatnią drużyną w tabeli.